Gdybym sam jeszcze grał w PoP-a , to skorzystałbym, z pewnością, z patentu(a nie z czitu, jak tu niektórzy sugerują:) Ralla.
Stoczenie 3 bitew, w tym dwóch z Noldorami i jednej z uwzględnieniem (czasochłonnej) ustawki, to ,IMHO, godziwa,ekhm, cena krwi za możliwość walki Noldorami.
Zwłaszcza jeśli ktoś, tak jak ja, jest ich zagorzałym fanem i do tego konnym łucznikiem(przynajmniej to jakaś rekompensata, za zupełnie niezrozumiałą likwidację wielkich armii noldorskich w 3.1).
Poza tym, nie demonizujmy siły przebicia wojsk elifckich. Przeciwko nim się trudno walczy, ale z nimi, w jednym szeregu, wcale nie jest już tak różowo, wiele zakonów jest dużo bardziej efektywnych na polu bitwy, a dużo szybciej można taką armię zakonną zbudować(np ze wspomnianych tu wyzwoleńców imperialnorycerskich).
PS Przegięciem lekkim było to , co ktoś tu preferował w 2.5, czyli rozkaz dla własnych wojsk(walcząc po stronie noldorskiej) użycia broni obuchowej:), co, jak wiadomo, w przypadku Noldorów, kończyło się zbiorowym samobójstwem/hospitalizacją.
EDIT: PS 1 A co do panieniek, no cóż ... wszystkie one , pod każdą prawie szerokością geograficzną(z wyłączeniem fundamentalno-mentalno-kulturowych ograniczeń, niezwiązanych z euroatlantyckim kręgiem kulturowym) przeszły przez nieśmiertelny etap świecenia gołym tyłkiem lub epatowania dużymi niebieskimi oczami.
Różni je tylko algorytm wyszukiwania w góglach(tym anglosaskim gwiazdkom np trzeba dorzucić tajemnicze słówko naked do wyszukiwarki, no i , poza tym, je stać na prawników, którzy usuwają tego typu zdjątka z ichnich pudelków.pl itp, w tym bym upatrywał różnicy , jaki i w rygorystyczno-legalistycznym podejściu do ochrony praw autorskich i dóbr osobistych).