,a o battlesizerze usłyszałem dopiero, jak trafiłem tutaj, czyli w epoce Pendoru.
"
....mam tak samo jak Ty....", dopiero tutaj poznałem battlesizera ;] - cóż to za wspaniały dar....
...lecz bez niego....za bardzo mi się nie chciało, ale z ciekawości sprawdziłem, że przy tych samych ostawieniach, bez użycia battlesizera, poziom trudności wynosi 101%
Z tego co widzę Liveon to tobie też...
Ja normalnie kocham tego moda! :D
Użyłem koda na uleczenie postaci a te cwaniaki zabrały mi rangę Inkwizytora!
Screen - http://w270.wrzuta.pl/obraz/7UKwvmg1Azg/bez_tytulu
Nie ukrywam, że w native, podczas heroicznej bitwy, z której nie miałem wyjścia, użyłem ctrl+h.Kiedy zacząłem grać w pierwszego moda na M&B, tj. PoP 2.5, również się to zdarzyło(heroiczna bitwa, a tu jak nie CTD, to zwalenie z konia przez jatu).Fakt, że rzadko, ale było...
Gdy wydana została wersja 3, przeczytałem informacje na temat, takich bonusów...w ustawieniach radzę wyłączyć, bo jedno to kusi, poza tym bonusy są niezłe :)
Poza tym wracając do gadki Mortisa!!
Pamiętajcie, to jest tylko gra!To ,czy ktoś gra na 100% czy na 50%, zależy tylko od samego gracza!
Osobiście lubię, od czasu do czasu zabawić się w "łubu dubu", zjechać z ustawień, i wymordować jako łupieżca 50% populacji Pendoru!, z czego 1/4 pada z mojej ręki - takie małe odstresowanie się ;)
Tylko jedna uwaga!Nie pisz, że grać nie umiem, jeżeli nie masz porównania...
Podziel się swoimi
średnio zoptymalizowanymi, lub
optymalnie średnimi ustawieniami (jak zwał jak chciał ;) ),t o i może wypróbuję ten manewr swoją postacią(atletyka chyba na 4(?)).Zaryzykuję...ale jak z muru się zwalę to za lekarza płacisz, a zbroję w komnacie prostujesz :p
PS jeszcze odnośnie zbroi- tak jak już wspominałem, mam najlepszy setup dostępny w PoP-ie(i ironflesha na 6), ale zanim dotrę na szczyt drabiny, w 9 przypadkach na 10, ginę( mowa o sytuacji, gdzie obsada zamku/ miasta oscyluje w granicach 500(co dla miasta jest standardem)
EDIT:gwoli prawdy nigdy podczas oblężeń nie używam tarczy, co najwyżej NPC za nią mi służą(jak i za bagażowych noszących dodatkowe kołczany) .
hehe, jakbym siebie widział !!Z racji tego, że przeważnie strzały już wystrzelam, to czekam pod murem na jakąś tarczę lub dwie, po czym wspinam się na mury - naprawdę można zdrowia zaoszczędzić
Jak ostatni raz grałem w tego moda, to odbijałem zamek od D'shar,był coś na "S", nie pamiętam dokładnie.
Podczas podejścia, łucznicy walili ze wszystkich stron.Kiedy część ognia przekierowałem na wsparcie, piechota ruszyła na drabiny!Nie ryzykując, wtopiłem się w tłum, chroniąc się za swoimi wojakami.Pod murami, Zacząłem czystki łukiem.Ha!Padali jeden za drugim!Kiedy Piechota się jako tako wepchała na górę jednocześnie tworząc przyczółek,przy tym ponosząc ogromne straty, ja chwyciłem dwie tarcze i swobodnie, wchodziłem po drabinie!Fakt, że na górze tylko wielkością różniłem się od jeżyka, ale podziałało.
Potem to już standard.Miecz, zrzucanie tarcz, łapanie kołczanów, miecz do ręki i rzeź niewiniątek!
Kurna!Szkoda, że nie ma opcji kopania! :D Widok żółtodzioba lecącego z muru,po zamaszystym kopniaku w zad, który chwilę wcześniej słaniał się jakąś motyką, przed ciosem, potrafi rozśmieszyć...szczególnie , jeżeli sytuacja ta powtarza się raz po raz ;] - to plus kilka animacji przeważyło o tym, że warband zagościł, w mojej szafce :]
ah...już zasypiam
Dobranoc!