Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Prophesy of Pendor  (Przeczytany 684887 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline dragranis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2265 dnia: Października 05, 2010, 15:38:46 »
    Właśnie ściągam moda i mam pare pytań.

    1.Skąd wziąć te Quilias Gemy czy jak to tam się nazywa?
    2.Do czego one są?

    Offline Krzychu11

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 195
    • Piwa: 5
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2266 dnia: Października 05, 2010, 15:53:41 »
    Możesz je zdobyć od unikalnych NPC,bierzesz ich do niewoli i tam masz opcje albo za okup albo za qualis gema.
    Są one do zakładania zakonów(niektórych) oraz odblokowania unikalnego miejsca (Kopalni al coś tam ) W której są miecze i inne tam też za qualis gema,

    Offline dragranis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2267 dnia: Października 05, 2010, 16:23:10 »
    unikalnych NPC to znaczy jakich NPC?Dopiero zacząłem i się nie orientuję

    i gdzie wymienić te gemy?

    Offline malyboy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 82
    • Piwa: 0
      • Lordswm
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2268 dnia: Października 05, 2010, 16:52:29 »

    Offline dragranis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2269 dnia: Października 05, 2010, 17:51:31 »
    sorki że tak dużo pytam ale mam jeszcze 1 ważne pytanie :)

    Gdzie znajdę Noldorów?

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2270 dnia: Października 05, 2010, 17:56:39 »
    Z terytorium Sarleonu i Empire graniczy wielki las i jeziorko. Tam ich szukaj, ale wchodz bez mocnej eskorty (albo najlepiej w ogole nie wchodz :D). Chociaz swoja droga Noldorowie nie sa tacy przefajni jak sie spodziewalem. Demonic Magnusy sa duzo trudniejsi do zabicia, szkoda, ze nie da sie ich rekrutowac.

    Offline dragranis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 18
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2271 dnia: Października 07, 2010, 17:40:02 »
    jak zwiększyć relacje z noldorami?Mam -40

    I o co chodzi  w tej kopalni?Jest tam dwóch gości.Jeden chce wino i jak mu je dam to chce następne,a drugi mówi że skoro nie wiem co ma do zaoferowania to nie mam tracić jego czasu.Co tam można zrobić?

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2272 dnia: Października 07, 2010, 17:55:35 »
    1. Nie wiem czy przy -40 jeszcze można pomagać im w walce, więc pozostaje ich łapanie, a potem wypuszczanie ich(trzeba zagadać do nich jak są w niewoli)

    2. FAQ punkt 18

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2273 dnia: Października 07, 2010, 21:29:42 »
    Własnie wyrżnięto moją 120-osobową armię, rozgromiono dwóch towarzyszacych mi lordów i jednego zmuszono do ucieczki, straciłem trzy zamki (z czego jeden powtórnie zajęty przez neutralne dla mnie państwo czyli prędko go nie odzyskam...), wiec chcialbym troche sie powyzywac na forum :D

    Zaczne od tego, jak bardzo kocham i nienawidze Empire. W nowej wersji zrobili z nich strasznych wymiataczy. Ale ograniczę się tylko do atakowania zamków. ZA DUŻO JEDNOSTEK MIOTAJĄCYCH. Po prostu nienawidzę, jak moi zołnierze utkną na murach lub na schodach i sa powstrzymywane przez wrogów, a tymczasem ze wszystkich stron leci na nich grad bełtów i oszczepów. Niemal każda jednostka Empire jakoś walczy dystansowo. A oszczep zabija jednako, czy rzuci go prosty rekrut czy Nieśmiertelny. I tak najlepsze, doborowe jednostki padają pod deszczem pocisków. A gdy już większość elity zostanie wybita i niedobitki ustaną na nogach, rusza się to całe nagromadzone na dziedzińcu elitarne Empire'owskie towarzystwo i weź tu zdobądź taki zamek / miasto. A przegrałem bo zebrawszy trzech lordów, każdy z armią 100+ i swoją 120 chłopa nie chciało mi się spojrzeć kto grzeje tyłek w Cezie i od razu z miejsca atakowałem. A zimował oczywiście Livius Dux + Marius Imperator z wynajętą armią. W sumie 600 garnizonu + 500 żołnierzy lordowskich..gdy wybili większość moich oddziałów Marius się ruszył, przez nieuwagę nie uciekłem, zdołałem uciec z garstką niedobitków...i sie wkurwilem :D

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2274 dnia: Października 08, 2010, 00:45:36 »
    gra z savem przy wychodzeniu :) trzeba było ctrl alt del :P

    Fakt Empire w oblężeniach stanowi spory problem, ale fakt też, że z armią 120 to chyba nieco za wcześnie na szturmowanie miast :) Nawet z lordami.
    Polecam udać się na wycieczkę z lordami na tereny Jatu, pokonać jedną armię, i juz jeden z twoich lordów będzie miał 500 ludzi z jeńców.

    Offline Liveon

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 490
    • Piwa: 0
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2275 dnia: Października 08, 2010, 08:23:59 »
    Mortis

    Dopóki nie założysz zakonu Ebony Gauntlet( i nie bedziesz  miał minimum 100 zakonników i to w miarę możliwości dodatkowo podszkolonych), to tak to bedzie wyglądało, czyli żle.
    Patent jest jeden - ten zakon  i  w efekcie wybicie większości kuszników/oszczepników/łuczników jeszcze przed wejściem na drabiny/wieże oblężnicze(ale głównie chodzi o drabiny, bo tam , właściwie, zamek/miasto podbija  "realnie" 2 kolesi, łomoczączych się na pierwszej linii, a wszyscy wchodząc są pod obstrzałem z kilku kierunków:), przy czym najlepiej jest, początkowo, zgrupować swoją załogę po przeciwnej flance od respawnu wroga( po wybiciu  'długodystansowców' na tym skrzydle, twoi ludzie  nie będą już narażeni na ostrzał w plecy podczas bezpośredniego szturmu)- oczywiście ,zakładam ,że nie grasz na jakimś maksymalnym  battlesizerze(ja grałem na 200)- bo wtedy jest masakra tak czy siak.
    Aha, kiedy kusznikom kończą się bełty dajmy rozkaz do pozorowanego szturmu, w momecie kiedy pojawią sie nasze nowe odwody na respawnie, wycofujemy się znów przed mury(no chyba , że się już głęboko wbiliśmy do środka- wtedy próbujemy odciągnąć cześć kuszników na pozycję dogodną do ostrzału lub uderzenia z innego skrzydła) i tak aż do skutku, ewentualnie do naszego ostatniego respawnu:)
    Taktyka mordercza i bezwzględna- ale jedyna w pełni efektywna i przy minimalnych stratach własnych, w przypadku kiedy ma się na przeciwko siebie olbrzymie/silne/elitarne garnizony.
    A dlaczego Rękawicznicy/Ebony Gauntlet, a nie Nieśmiertelni, albo Silvermist?
    Bo Immortale mają jednak zbyt mało tych oszczepów na ciągły ostrzał, a z kolei Silvermist  nie poradzą Sobie już podczas bezpośredniego uderzenia(brak tarcz, niespecjalne/nierekompensujące pancerze etc.)

    Krótko mówiąc, Ebony Gauntlet to klucz do sukcesu podczas oblężeń, no i taktyka-losy zwycięstwa decydują się jeszcze przed wejściem na mury.
    Inna sprawa, że ja, jako łucznik(z 3 kołczanami), zdejmuję od 50 do 70 kolesi znajdujących się na basztach i murach.

    PS Od biedy można tę samą taktykę zastosować opierając swoją załogę na  Hero Adventurers.

    PPS Ja w ten sposób podbiłem Janos , w którym siedział Marius z 1100-osobową załogą- fakt, że miałem już ~240-osobową ekipę, ale za to nie podpierałem się lordami.
    « Ostatnia zmiana: Października 08, 2010, 09:06:23 wysłana przez Liveon »

    Offline ałtsajder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 892
    • Piwa: 4
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2276 dnia: Października 08, 2010, 09:51:56 »
    przy oblężeniach, daruj sobie z jazdą....są beznadziejni i padają jak muchy...widok jeźdźców, masowo walących się z drabin z rozłupaną czaszką, przez zwykłego topornika, może denerwować...szczególnie gdy pamiętasz, kiedy ten sam jeździec na polu kładł takich opuszczoną kopią...
    No właśnie topornicy!Ja do swoich oblężeń głównie używałem toporników, trochę z legionu, zbrojnych z pendoru i tych takich fajnych z północy...przyzwoicie wymiatają.Co do łuczników, ja, kilku bohaterów, Hero Adventures - tylko z racji kuszy, łucznicy sarleońscy...później udało mi się uratować kilku noldorskich strażników....

    Oblężenia wyglądały tak:
    Piechota do drabin(albo czekać na wieżę), przy  wsparciu łuczników...kiedy ziomkowie zajmowali mur, ja dawałem rozkaz na utrzymanie schodów jednocześnie umieszczając łuczników na murze, tak aby mieli dogodny ostrzał - czekałem na wsparcie.
    Czasami były pewne problemy, gdy wróg wysyłał oddział oszczepników lokując ich gdzieś w tyle(zamek), lub pod murami(miasto).Ja w tym momencie, nie czekając kiedy wróg wystrzela broniących schodów, wojaków, skaczę z murów z zamachem, łupiąc jednego po drugim.Kiedy Ci zaczynają mnie okrążać - uciekam na drugie schody, przy wsparciu łuczników.Patent dość ryzykowny, ale ci łucznicy, czy oszczepnicy, zanim zorientują się o co chodzi, stracą połowę sił.
    Moje ostrze to ten Zabójczej ostrości Wielki Pendorski miecz(dwuręczny), jest dość dobry a i nieźle wygląda jak jeden po drugim pada od uderzenia (zamach lewo, prawo, lewo, prawo).

    Offline Krzychu11

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 195
    • Piwa: 5
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2277 dnia: Października 08, 2010, 20:12:57 »
    ałtsajder mam podobną taktyke łucznicy z tyłu na przodzie piechota z tarczami aby osłaniała łuczników,kiedy łucznicy wybiją troche ludu daje moją piechote do ataku a łucznikami przerywam ogień :) Tak właśnie zdobywam większość miast :) Nawet Poinsbruk

    Offline Mortis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 589
    • Piwa: 3
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2278 dnia: Października 09, 2010, 00:32:20 »
    Rad to ja nie potrzebuje, gram w ta gre od paru lat. Problem jest u mnie w tym, ze mi sie nie chce ukladac jakis taktyk. Czekać, aż moi łucznicy i kusznicy wypuszczą we wroga wszystkie pociski? Nierealne, wrogich strzelców jest znacznie więcej i mają lepszą pozycję (stosunek strzelców do walczących w zwarciu jest u mnie mniej więcej 1:3 lub 1:4). A co do zakonów to żadne Ebony Gautlet. Nie i kropka. Nie mam zamiaru kierować się zajebistością uzbrojenia i statystyk, podoba mi się Empire i nimi będe grać. Zresztą, czekać na 100 zakonników? Prędzej usne przed monitorem niż mi się utworzy 100 szlachciców, których jeszcze trzeba wyszkolić...błaagam. Ja pierwszy wchodze po drabinie, biore miecz w dwie rece i robie wylom w murze aby moi wojacy mogli sie wbic. Kiedy juz jako taki przyczolek sie utworzy przebijam sie na jedno skrzydlo i wybijam strzelcow (tu znow Immortale i legionisci czesto koczuja ze swoimi oszczepami a takich nie da sie zabic na hita niestety...) i sam biore luk w garsc i wypuszczam moje 40 strzał we wroga skotłowanego z moimi żołnierzami.

    Ja zająłem moje pierwsze miasto, Larie, przy udziale 90 moich (z czego połowa doborowi i może 10 Immortali) oraz przy pomocy dwóch lordów. Krótko potem zająłem Ethos dołączając do armii oblegającej dwóch następnych lordów.

    Offline Ermland

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 51
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Prophesy of Pendor
    « Odpowiedź #2279 dnia: Października 09, 2010, 01:28:14 »
    Zająć pierwsze czy drugie miasto to nie jest taki problem, jak zdobyć ostatni bastion. Ja stanąłem pod ostatnim zamkiem D'Shar i nie mogę nic zrobić. Siedzi tam z dziesięciu lordów z pięćsetką różnego badziewia i do tego najemny Syla Uzas, który ma 280 Immortali i 200 Shadow Centurionów. Wyciągnąć ich się nie da, a szturmy kończą się klęską mniej więcej po wybiciu ich 150-180 ludzi. Próby podejścia do zamku to po prostu jedna wielka rzeźnia, niezależnie od taktyki. Zresztą jaką tu taktykę zastosować, jak kwiat mojej armii jest wybijany zanim dojdą do drabiny. Jak długo taki bohater jest na służbie u władcy? Można go jakoś wyciągnąć w pole, czy odpuścić i czekać, aż inna frakcja zrobi to za mnie?
    Nie sztuka wysadzać pociągi. Prawdziwa sztuka to sprawić, by kursowały punktualnie.