- Nie były chłopak, ale czasem przydają się męskie ubrania Ves - odpowiedziała grzebiąc ciągle w szafie - Poza tym, i tak musisz wyjść. Ja jestem uziemiona, a ktoś musi odebrać Twoje zamówienie prawda? Chyba nie myślisz, że bezpośrednio wezwałam je tutaj. A co do przydatności rzeczy materialnych... zaraz, to już nie masz tego Evo, którym jechaliśmy pod Golden Gate?