Gdy dotarłeś do salonu, zauważyłeś że siedzi sobie na sofie i obserwuje Cie. Gdy podszedłeś do niej i usiadłeś, usłyszałeś - Prostsze nie znaczy lepsze. Powinnam być obrażona, że pomimo mojej prośby jednak zrobiłeś to co zrobiłeś. Ale jakoś przeboleję. Mam tylko nadzieję, że nie zostawiłeś sobie furtki. Zawsze możesz poprosić o dostęp - po czym wstała i stanęła przy oknie, obserwując senne miasto. Chciałeś dołączyć do niej, ale dostałeś powiadomienie na telefon, że samochód pojawi się w podanym miejscu w ciągu piętnastu minut. Spojrzałeś się ponownie na nią, a ona patrzyła na Ciebie w kawałku lustra.
- Rozumiem, że samochód już dostarczony? - spytała.