Ochroniarz spojrzał na Ciebie z góry, myśląc że jesteś kolejnym kretynem który chce wejść w łaski jego Pani. Tymczasem gdy usłyszał twój metaliczny dźwięk, stwierdził że czemu nie. Elokwencja i karta gościa wskazywała, że jest kimś z Vipów. Prowadząc Cię schodami na górę komunikował się z kimś za pomocą koralika. Po chwili staliście przed dużymi ciężkimi drzwiami. Ochroniarz otworzył je na tyle, byś mógł wejść. Gdy wszedłeś, zamknął je za sobą. Wszedłeś do
pokoju gdzie przebywały trzy młode kobiety. Rozpoznałeś że są to dwie ghulice oraz
kainitka, zapewne sama Valentina Hill. Ghule nie przejmowały się Tobą, leżały jedna na drugą w rogu sofy i od czasu do czasu całowały się namiętnie. Tymczasem Kainitka gdy zobaczyła Ciebie, powiedziała:
- A więc to ty prosiłeś o spotkanie. Słucham Ravnosie. Niech Valentina Hill wysłucha twoich próśb, nieśmiertelny.