- Nie ma sprawy, chcesz przejedziemy się jutro poszukać Ci jakiegoś samochodu - odpowiedział Gabriel i skończył całego drinka na raz. Odstawił szklankę, po czym powiedział - Nie przeszkadzaj sobie, ja muszę trochę odreagować ostatnie dni - po czym opuścił Cię i poszedł na parkiet. Zauważyłeś, że zaczął tańczyć z jakąś ludzką kobietą, po czym rozpocząłeś obserwację. Gabriel miał rację - na parkiecie bawili się kainici i ludzie, razem ramię w ramię. Widocznie nikomu to nie przeszkadzało, a ludzie... to ludzie. Nieświadome ofiary. Spostrzegłeś również, że pewni kainici stronią od zabawy z ludźmi, wolą bawić się w swoim gronie. Spojrzałeś się na bar i zauważyłeś, że siedzi tam assamitka, która aktualnie jest osamotniona.
Co robisz?