Mężczyzna patrzył się na Ciebie jak zakładasz ubrania. Po chwili zgryzania zębów z bólu ubrałeś się, po czym mężczyzna pokazał Ci że masz wsiąść do samochodu od strony pasażera. Gdy wsiadłeś, pomógł Ci zapiąć pas. Gdy to zrobił, sam się zapiął, uruchomił silnik, wrzucił bieg i ruszyliście przed siebie.
- W schowku przed tobą jest syntezator mowy. Nie mam czasu by czytać twoje słowa, więc będziesz sam je wklepywał a automat będzie je obracał w głos, będzie wygodniej. Podejrzewam, że masz wiele pytań więc... do dzieła - po czym wjechał na autostradę. Zauważyłeś, że kierujecie się w stronę San Francisco.