Gabriel przegryzł swój kciuk, po czym położył Ci kilka kropel swojej krwi na twoich wargach i odsunął się od Ciebie gotowy na wszystko. Twoim ciałem wstrząsnął potężny spazm. Obudziłeś się i miałeś tylko jeden cel - rozpieprzyć wszystko i zabić wszystko na swojej drodze. Chciałeś się zemścić na świecie za wszystko, co spotkało Ciebie bądź twoją rodzinę. Spojrzałeś i zobaczyłeś pierwszy swój cel - Gabriela - po czym rzuciłeś się na niego od razu z fotelu. Ten przygotowany był na twój ruch i po prostu z całej siły pieprznął Cię w szczękę. Poczułeś jak zabolało... piekielnie zabolało i odleciałeś w drugą stronę niczym z procy. Ogarnąłeś się jeszcze w powietrzu, obrócił się i odbiłeś się od ściany, chcąc rozszarpać tego drania. Zauważyłeś, że z rąk wyrosły Ci ogromne pazury... i tym miałeś go załatwić. Gabriel tymczasem lekko ugiął kolana i nie czekając aż się za bardzo rozpędzisz skrócił dystans i zamarliście w przerażającym uścisku... Ale to on Ciebie trzymał. Próbowałeś zębami rozszarpać jego gardło, lecz on z całej swojej siły przywalił Ci z "misia" w twarz. Lekko Cię zamroczyło, lecz na odlew przywaliłeś pazurami po jego klacie, rozrywając mu koszulkę i ciało. Usłyszałeś jak Gabriel krzyknął, ale tobie było mało. Wykorzystałeś tempo i ponownie go zaatakowałeś. Wampir tymczasem postanowił walczyć o swoje życie i wykorzystując swoje umiejętności również zamienił swoje dłonie w broń i zaczął nimi się bronić przed twoimi atakami. W pewnym momencie wampir wykorzystał twoje zawahanie spowodowane wpadnięciem na śliską podłogę i z całej siły przywalił Ci tak, że przebiłeś się przez ścianę. Lekko oszołomiony próbowałeś wstać, ale Gabriel doskoczył do Ciebie i raz za razem tłukł Cię po głowie jednocześnie krzycząc
- Walcz Veselin! Walcz z tym gównem od środka! Przejmij kontrolę nad swoją Bestią! - po czym miał Cię ponownie uderzyć, ale stwierdziłeś że dość robienia za worek treningowy i jednym potężnym uderzeniem zrzuciłeś (a raczej wykopałeś) go przed siebie tak, że wampir zniszczył kolejną ścianę. Wstałeś, otrzepałeś się z kurzu i pyłu i wskoczyłeś w dziurę za nim. Już miałeś go poszukać, gdy na Ciebie wpadł brązowy wilk, który raz za razem kąsał Cię to po nogach, to po rękach nie pozwalając jednocześnie byś go zaatakował bądź przewidział jego ruch. W pewnym momencie wkurwiłeś się i z całej siły kopnąłeś wilka w nos. Ten przeleciał z powrotem przez dziurę w której się pojawił i tam już został. Miałeś tam wpaść za nim i dokończyć dzieła, ale poczułeś, że opuszczają Cię siły... i upadłeś nieprzytomny.. Po jakimś czasie podszedł do Ciebie zmasakrowany Gabriel, upadł obok Ciebie i powiedział do siebie
- przeżyłem... i ty też... do zobaczenia jutro - po czym położył się obok Ciebie i zasnął.
Obudziłeś się w łóżku... czyimś łóżku. Rozejrzałeś się po
pokoju i zauważyłeś, że twoje ciuchy są uprane i uprasowane i złożone na meblach.. Nie poznajesz tego miejsca, no ale fakt - nie zwiedziłeś całego domu.
Co robisz?