Gdy wszedłeś do pomieszczenia, zauważyłeś że kobieta zdziera z trupów facetów ubrania i tworzy coś w stylu kamizelki unieruchamiającej. Spojrzała szybko na Ciebie, oceniła Cię widocznie i podeszła do Ciebie. Bez pytania o zgodę założyła Ci ją, po czym mocno ścisnęła dwoma paskami od spodni twoje żebra. Zabolało jak diabli, ale po chwili poczułeś, że możesz w miarę normalnie oddychać - Nisko na nogach i przy mnie jak pies, zrozumiałeś? Jeżeli dojdzie do czegoś, natychmiast się chowasz. Nie mam zamiaru zawracać sobie Tobą głowy podczas strzelaniny - po czym ruszyła przed siebie do głównych wrót, widocznie tamtędy weszła do magazynu.
Co robisz?