Kate pozbierała rzeczy i dokończyła drinka, pogasiła świece i z materiałami udała się do swego pokoju, jeżeli nie była na odchodne zaczepiana, to po prostu pochowała w pokoju swoje rzeczy w torbę, rozebrała się i ułożyła do snu, chowając przyniesione ubrania również do torby. Chciała je przy najbliższej okazji oddać.
Jak zwykle do ostatnich sił obserwowała okno i myślała o Jane, swej przeszłości i przyszłości, o tym jak ciężko będzie jej ją kontynuować w pojedynkę ale też nie chciała nikogo narażać, nie zniosła by myśli o stracie. Może zbyt łatwo się przywiązuje ? Może powinna przestać ?
Nie zdążyła nawet odpowiedzieć a zza budynku wyłoniło się słońce, szyba spełniała swą role, zaś Tremerka odpłynęła we śnie.