- dobry wieczór panu - zdjęła kaptur by wiedział z kim rozmawia, nie chciała go niepokoić i sama wzbudzać jakiś podejrzeń,
- zmierzam do zaprzyjaźnionego kowala, mieszka o tam - pokazała mniej więcej kierunek sprawiając, że za nim podążył. W ten sposób wykorzystała chwilę i przyjrzała się w co jest uzbrojony i starała się ocenić determinację z jaką musi tu być,
- mogę podać dokładne dane jeżeli jest to wymagane ale nie ukrywam, że troszkę mi się spieszy i czy będę mogła przejść proszę pana - nie odgrywała scenek, nie odsłaniała dekoltu, nie próbowała brudnej gry....jeszcze, była po prostu ciekawa dalszych wydarzeń.