Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado  (Przeczytany 42855 razy)

    Opis tematu: Sesja prowadzona prywatnie między Katherine Delgado a GM.

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « dnia: Marca 30, 2016, 19:18:18 »
    Noc, jakiś czas przed północą. Ulica San Francisco, gdzieś w centrum miasta.

    Budzisz się w miejscu i sytuacji, której nie pamiętasz. Znajdujesz się pośród zwęglonych ciał i karoserii, ciała jak i również karoseria mocno dymi, jakby tuż przed chwilą skończyły się palić. Na dodatek jeszcze zaczął padać deszcz. Mimo tego, że znajdujesz się w San Francisco, na ulicy pusto i jakby cicho. Widocznie to deszcz przegonił pozostałych ludzi z ulicy. Nie masz na sobie ubrania, być może pamiętasz co się z nim stało, nie masz również pojęcia, gdzie są twoje rzeczy osobiste. Przeszukanie pojazdu na niewiele się zda, wszystko zostało dokładnie zwęglone. Co robisz?
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 09, 2016, 00:41:42 wysłana przez Corleone »

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #1 dnia: Kwietnia 09, 2016, 00:47:43 »
    Im bardziej wsłuchiwała się w jazgot kropel spadających na wygiętą od płomieni i eksplozji karoserię, tym bardziej chciała spać ale coś nie dawało jej tego stanu osiągnąć.
    Otworzyła oczy, skuliła się, była naga a w ustach wciąż czuła metaliczny smak, który po woli przechodził w słodycz. Nie znała dotąd takich zapachów, dźwięków jak i wrażenia, że pozostałe zmysły oszalały. Goniło ją w tysiąc miejsc, chciała być na dachu wieżowca, by po chwili tulić mokry asfalt, chciała tańczyć pomiędzy kroplami, by za chwilę lizać deszczówkę.

    Wzdrygnęła się, coś wybudziła ją z tego amoku myśli - rozejrzała się podejrzliwie po okolicy...
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #2 dnia: Kwietnia 09, 2016, 01:16:41 »
    Rozglądając się po okolicy nic zwykłego nie zauważyłaś. Niezwykłe było to, że nikogo nie było. Nikogo nie zainteresował wypadek, nikt nawet nie stał w oknie, by spojrzeć na to, co się wydarzyło. Zupełnie jakby ludzie nie słyszeli tej całej sytuacji. Część szyb była powybijana, również te z wystawami sklepowymi. Niektóre samochody również uszkodzone bądź nadszarpnięte latającymi dookoła odłamkami. Co robisz?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #3 dnia: Kwietnia 09, 2016, 01:26:53 »
    Czuła potrzebę, by uciekać, w uszach wciąż panował cichy gwizd i huk miażdżonej stali, lecz im bardziej się wsłuchiwała tym mniejszy ból ogarniał jej ciało. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że wzdycha choć nie musi, zalane oczy mrugają lecz i tak widzi przez deszcz....

    - stało się ? - głos jakby wyrwany z koszmaru....jej głos. Wiedziała, że musi uciekać, wskoczyła do najbliższego sklepu, szukała czegoś ciemnego i wędrownego niż bogatego i rzucającego się w oczy....po wyborze w tym czy w kolejnym, gdzie wskutek zniszczonych szyb miała dostęp - oddaliła się od miejsca starając zachowywać normalnie i szukając miejsca gdzie mogła by się schować przed deszczem, pozbierać myśli - przeczekać chwilę.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 09, 2016, 01:40:39 wysłana przez Luna »
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #4 dnia: Kwietnia 09, 2016, 14:58:56 »
    Tymczasem, parę kilometrów dalej...

    Strażacy dogaszali pożar i kończyli akcję poszukiwawczą na terenie zawalonej willi. Wszędzie wokół panoszyli się umundurowani policjanci, jak i również zastępca prokuratora. Nikt z obecnych nie zauważył pewnego mężczyzny, który pojawił się na miejscu tragedii. Zastępca prokuratora w końcu zauważył tę osobę. Podszedł do niego i spytał:
    - Parszywa noc, co nie? - po czym przywitał się z mężczyzną.
    - Nie owijaj w bawełnę Derek. Co wiedzą ludzie?
    - Jeszcze nic, sam zajmuję się tą sprawą. Kto miał być tutaj?
    - Dwie kobiety.
    - A konkretniej?
    - Książę dał zgodę Jane na przemianę dziewczyny - Kate Delgado.
    - I chyba się dokonała, strażacy wyciągnęli jakąś rudowłosą i przekazali ją do karetki.
    - A Jane? - Spytał mężczyzna.
    - Nie udało jej się. Przemiana widocznie przerosła ją. Albo ta dziewczyna była zbyt silna na nią.
    - Dowiemy się tego wkrótce. Pamiętasz, z którego szpitala była karetka?
    - Z Dzieciątka Jezus - spojrzał na zegarek - Niedługo tam przybędą. Odnajdziesz ją?
    - Muszę. Jest sama, prawdopodobnie zagubiona i nieświadoma swoich mocy. Załatwisz tę sprawę? - rozejrzał się po pogorzelisku.
    - Jasne, wszystko dla Księcia. Zostanę tu jeszcze parę godzin, trzeba wszystko powypełniać itp. Powodzenia w szukaniu.
    - Dzięki Derek.
    Po czym uścisnęli sobie dłonie. Derek poszedł do kilku stojących strażaków, a mężczyzna do swojego samochodu. Znał najszybszą drogę stąd do szpitala. Odpalił silnik i ruszył spodziewaną trasą. Miał tylko nadzieję, że nic więcej nieprzewidzianego nie wydarzy się tej nocy...


    -------------------------------------------------------------------------------


    Po znalezieniu ubrania ruszyłaś dalej w swoją stronę. Wszystko było dla Ciebie jakby nowe. Czułaś, że możesz kontrolować swoje ciało, czego nigdy wcześniej nie doświadczyłaś. Po przejściu kilkuset metrów zatrzymałaś się przed przystankiem autobusowym. Nie ma tam ludzi, lecz jest to miejsce, gdzie możesz schować się przed deszczem. Co robisz?
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 10, 2016, 18:28:30 wysłana przez Corleone »

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #5 dnia: Kwietnia 09, 2016, 17:44:57 »
    Szła powoli, z pod kaptura wystawały tylko mokre końcówki włosów, dreptała bez celu próbując sobie przypomnieć zajścia z ostatnich godzin, połączyć to jakoś z materiałami jakie odszukała w bibliotece, zmrużyła oczy,

    - zwoje - pomyślała,
    - zwoje i pismo - odtwarzała dalej w głowie,
    - pismo ma jednak jakiś klucz ale skąd od tak znam go właśnie tera... - z mamrotania do siebie samej wyrwał ją przejeżdżający samochód, zwolnił na chwilę lecz się nie zatrzymywał i ruszył dalej.

    - skup się - warknęła do siebie, zamknęła oczy i ruszyła szybciej przed siebie, chciała poczuć woń deszczu, i podmuch wiatru na skórze, kiedyś pomagało jej się to uczyć lub zasypiać,
    - siódmej nocy o brzasku starsi odetną korzeń ludzkiej strony, nie będzie odwrotu i... - nagle poczuła pchnięcie na ramieniu, błyskawicznie otworzyła oczy,
    - patrz gdzie leziesz ! - wrzasnął oburzony jegomość, który zrzucał pospiesznie krople wody z kaptura.
    Kate nie odpowiedziała tylko zacisnęła zęby słysząc rytmiczną pieśń, której akompaniamentu kosztowała już nie jeden raz tej nocy,
    - lecz się albo naucz łazić ofermo - wyraźnie nie słysząc odzewu poirytowany ciskał w nią kolejnymi frazami,
    - idź stąd - szepnęła przez wysuwające się kły,
    - że co ? - jegomość miał już dosyć stania w deszczu i ruszył w jej stronę,
    - spieprzaj, bo pożałujesz - zacisnęła pięści i nachyliła się w jego stronę. Typ z obronnej pozycji przybrał karykaturalną, roześmiał się zdając sobie sprawę, że od początku ma do czynienia z kobietą a nie jak przypuszczał z jakimś łachem,
    - zaraz ci... - piorun rozświetlił na chwilę okolicę a osobnik zamilkł. Zniknął głupkowaty uśmiech i stał jak wryty, kilkakrotnie mrugał oczami bo nie był do końca pewien co przed chwilą w ułamku sekundy zobaczył.
    W jednej chwili jego puls przyspieszył choć sam nie wiedział dlaczego, zrobiło mu się jeszcze bardziej głupio bo nagle odjęło mu mowę jakby przestraszył się burzy,
    - nie szukam kłopotów i ty też tego nie rób - jej ton zelżał, słyszała wyraźnie jak serce podeszło mu pod gardło, czuła intensywny zapach potu, który nagle oblał jego ciało
    - czy tak pachnie ludzki strach ? - zamyśliła się przez chwile jednocześnie zmuszała się siłą woli by nie podejść bliżej, pokusa była za duża,
    - dziwaczka ! - wrzasnął w końcu mężczyzna i oddalił się pospiesznie we własnym kierunku, kilkukrotnie zerkając przez ramie czy czasem za nim nie idzie.

    To całe zajście, uczucie głodu, fascynacja mordu, ustąpiło dopiero gdy mogła się ponownie uspokoić i zagłuszyć szalony głos w głowie,
    - biblioteka...boże tam muszę znaleźć wskazówki, teraz wiem czego szukać - gdyby nie fakt, że był to wrzask w jej myślach - cała okolica wiedziała by gdzie zmierza.
    Nagle poczuła to co jeszcze lubiła, wir tajemnicy...sprawy którą musi odkryć, jak za starych dobrych czasów.
    Przyspieszyła krok i kierowała się w znajome miejsce.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #6 dnia: Kwietnia 10, 2016, 14:01:55 »
    Mężczyzna zwalniając samochodem przez chwilę obserwował dziewczynę. Niestety, nie mając jej zdjęcia nie wiedział, kogo szuka. Z informacji, które przekazał mu Derek stwierdził, że powinna być jeszcze nieprzytomna i ruszył dalej. Po kilku chwilach i momentach mężczyzna zatrzymał swój samochód przed wrakiem karetki. Zgasił silnik i wyszedł z samochodu, po czym skierował swoje kroki w pobliże wraku. Po krótkiej chwili obserwacji mężczyzna ustalił, że pożar zaczął się od wewnątrz, nie dając ratownikom szans na przeżycie. Wszystko zostało doszczętnie zwęglone a siła wybuchu była na tyle duża, że zniszczyła bądź uszkodziła inne wystawy sklepowe. Postanowił zostać tutaj jeszcze chwilę i rozejrzy się po okolicy, może ustali co się stało z Kate.

    -------------------------------------------------------------------------------

    Po jakimś czasie doszłaś do znajomego Ci miejsca. Niestety, biblioteka o tej porze jest zwyczajowo zamknięta. Wiesz, bądź pamiętasz o tym, że nigdy nie było większych problemów, by uzyskać od strażnika pilnującego biblioteki wejścia do "siebie". Co robisz? Będziesz próbować się włamywać czy zaufasz swojej elokwencji i pójdziesz do strażnika?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #7 dnia: Kwietnia 10, 2016, 15:30:46 »
    Wahała się co zrobić, to w końcu starszy człowiek. Zdecydowała się jednak, że podejdzie do głównych drzwi i skorzysta z domofonu, po jego naciśnięciu rozległ się cichy brzęczyk, a ona stanęła tak, by można było ją rozpoznać w kamerze tuż nad wejściem, kiedy usłyszała podnoszącą się słuchawkę podeszła ponownie do domofonu,

    - dobry wieczór Panie Hormann, tutaj Kate przepraszam, że nie pokoje ale zdaje się że zostawiłam kilka notatek u siebie, wpuści mnie Pan ? - zawsze mógł tego nie zrobić, ale przywykł do jej nocnych eskapad i późnych godzin gdzie przesiadywała i szperała po księgach. Wiele razy też budził ją o świcie i ojcowskim palcem groził, że powinna już iść spać zamiast spać na notatkach i rozłożonych stosach ksiąg.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #8 dnia: Kwietnia 10, 2016, 16:00:16 »
    Rozbudzonym głosem strażnik odzywa się:
    -do-dobry wieczór panno Kate. Już panience otwieram - po czym nacisnął przycisk od otwierania drzwi i sięgnął po klucz do pokoju Delgado. Gdy podeszłaś do okienka stróżówki zapytał:
    -A cóż to się stało, że panienka tak w nocy przychodzi?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #9 dnia: Kwietnia 10, 2016, 16:08:31 »
    - muszę przejrzeć na szybko kilka rzeczy, pewnie posiedzę tu do rana albo jak mi się uda to czmychnę tuż przed świtem, proszę się mną nie przejmować - wciąż nie chciała ściągnąć kaptura nie chcąc go wystraszyć, pamiętała co stało się na tamtej ulicy...chciała wpierw sama sprawdzić to i owo.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #10 dnia: Kwietnia 10, 2016, 16:23:46 »
    -Dobrze, przyjdę pewnie gdzieś przed 6:00 do panienki, wtedy będę przed zmianą z Thomasem. - Powiedziawszy to wrócił z powrotem do czytania dzisiejszej gazety, albo po prostu starał się znaleźć znów powód do zaśnięcia. Tymczasem wzięłaś klucze od niego i skierowałaś się do swojego pokoju na pierwszym piętrze. Wiedziałaś o tym, że windy działają tutaj jak chcą, więc postanowiłaś skierować się schodami. W samym budynku panowała głucha cisza, przerywana tylko twoimi szybkimi krokami. Po krótkiej chwili znalazłaś się w swoim pokoju. Co robisz? Zostawiasz drzwi otwarte, czy zamykasz je na klucz? I czego szukasz w pokoju?

    -------------------------------------------------------------------------------

    Mężczyzna przeszukał szybko, lecz dokładnie całe miejsce wypadku oraz okoliczne sklepy. Zauważył, że brakuje pewnej części damskiej garderoby z pobliskiego sklepu. Zaczął kojarzyć fakty.
    -Pewnie ta dziewczyna to była Kate! - pomyślał - Jasna cholera... - po czym skierował swoje kroki do samochodu. Nie przejmował się całkowicie tym, że jacyś postronni ludzie zaczęli się schodzić by obejrzeć miejsce wypadku.
    - I tak nie zapamiętają tego, że ktoś tutaj był - powiedział po cichu sam do siebie, po czym odpalił silnik i ruszył do miejsca, gdzie widział ostatni raz dziewczynę...

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #11 dnia: Kwietnia 10, 2016, 17:04:27 »
    Z ulgą zamknęła za sobą drzwi, przekręciła dwa zamki, jeden na górze a drugi na dole i jeszcze założyła łańcuszek. Oparła się o drzwi i próbowała pozbierać myśli.
    Po dłuższej chwili w ciszy podeszła do biurka i zapaliła lampkę, zdjęła przemoczoną kurtkę, poprawiła włosy i rozebrała się, ciskając pod szafę mokre ubrania.
    Po woli zaczynało do niej docierać, że tak bardzo chciała spotkać się z kimś o kim do tej pory czytała, że zapłaciła wysoką cenę, najwyższą jaką mogła do tej pory. Skuliła się w kącie i zaczęła płakać tuląc dłonie w ramiona, choć płacz nie był głośny czuła gorące łzy i coś co rozszarpywało jej serce od środka. Pragnęła zasnąć i obudzić z tego koszmaru. Jednak z każdą kolejną łzą upewniała się coraz smutniej w przekonaniu, że na nic szczypanie czy myślenie o powrocie do normalności, teraz to jest dla niej rzeczywistość a ona jest w niej sama.

    Po kolejnej dłuższej chwili, wstała i podeszła do szafy, która swymi drzwiami przypominała ruchome lustro, nieśmiało widząc tylko zarys sylwetki w mroku, szarpnęła za sznurek i zapaliła nad sobą niewielką lampkę. Oczom jej ukazała się blada jak papier sylwetka kogoś, kogo przecież zna a jednak już nie była sobą. Czuła się jakby opanowała inne ciało, nawet blizna pod lewą piersią zniknęła i wszystko wyglądało tak jakby ktoś przeprowadził skrupulatny retusz. Zniknęły więc niedoskonałości natury i choć młodego to jednak wytartego wieku na skórze. Pewnie w innych okolicznościach zachwyciła by się sobą ale teraz stojąc i wpatrując się w rozmazaną krew na policzkach i dłoniach, miała ochotę zniszczyć obraz jaki widzi, chciała obrócić swój żal na jednym prostym przedmiocie - milczącym lustrze. Im dalej skupiała swój wzrok to tym bardziej czuła jak rośnie w niej temperatura i gdyby nie pamięć kilku wydarzeń, pewnie spotkało by to miejsce taki sam los,

    - jestem potworem - wymamrotała do siebie. Choć ten stan i ostatnie godziny były najgorszą rzeczą jaka ją spotkała, zaczęła szukać jakiś pozytywów, tak więc spędziła kolejny czas na tym by ostrożnie uczyć się tego kim jest, choć robiła to na własną rękę to było jej łatwiej i łatwiej aż przypomniała sobie o notatkach. Przebrała się w stare malarskie ciuchy jakie jej tu zostały po odnowie tego pokoju, usiadła za biurkiem i spięła włosy w kucyk.
    Choć czuła zmiany coś jej nie pozwalało tu siedzieć do samego rana, wiedziała że musi opuścić to miejsce i udać się do siebie nim słońce na dobre zagóruje nad miastem.
    Starała się zatem przejrzeć dziwne księgi jakie ktoś jej podrzucił, stare zwoje, które teraz nie były już dziwnym językiem, lecz zrozumiałą treścią i ustalić jak najwięcej o sobie, nim będzie musiała stąd odejść.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #12 dnia: Kwietnia 10, 2016, 18:19:20 »
    W tym samym czasie, parę przecznic dalej...

    Samochód zatrzymał się na poboczu w pobliżu miejsca, gdzie zauważył dziewczynę. Wyciągnął z kieszeni urządzenie, które przypominało dzisiejszy smartfon. Wykonał kilka operacji i zaczął poszukiwanie konkretnej kamery, która mogłaby zarejestrować dokąd udała się dziewczyna. Miał przeczucie, że powinno mu to pomóc w jej poszukiwaniu. Maskarada i tak została już mocno nadszarpnięta, mężczyzna nie może pozwolić, by wydarzyły się kolejne "incydenty". Przez chwilę przeszukiwał różne obrazy i odnalazł ją. Obejrzał całe zajście z facetem (całe szczęście, że nie rzuciła się na niego - pomyślał mężczyzna), po czym obejrzał całą drogę dziewczyny. Ostatnia kamera zarejestrowała ją, gdy wchodziła do Miejskiej Biblioteki. Mężczyzna wyłączył i schował urządzenie, po czym zapalił silnik samochodu i ruszył przed siebie. Wiedział, gdzie dziewczyna przebywała ostatni raz. Czuł pewne podniecenie z faktu na to, że poszukiwania przynoszą zamierzone skutki. A ofiary? Pal licho ofiary, są tylko przeszkodą w dążeniu do zwycięstwa...

    -------------------------------------------------------------------------------

    Tymczasem w bibliotece...

    Przeglądając notatki, które kiedyś były dla Ciebie nieczytelne spostrzegasz, że wszystkie informacje łączą się w całość. Może jeszcze nie wiesz, kim dokładnie się stałaś ale zauważasz, że swoje moce można opanować. Ba, nawet wszystko jest wyjaśnione, trochę zawiłymi zwrotami i stwierdzeniami, ale układa się to logicznie. Gdy chciałaś sięgnąć po kolejną księgę podarowaną przez tajemniczego fana spostrzegłaś pojedynczą kartkę, której wcześniej nie potrafiłaś odczytać. Oto jej treść:

    Witaj Kate.

    Jeżeli czytasz tę wiadomość, to znaczy, że twoje przeobrażenie powiodło się. Niestety, nie jest mi dane obserwować twoją przemianę, bo zginęłam podczas niej. Dziwne stwierdzenie jak na kogoś, kto nie żył od końca XIX wieku.
    W każdym bądź razie stałaś się kainitką moja droga. Pewnie już odczułaś potęgę swoich mocy i strach przed nimi. Lecz nie obawiaj ich się! Z czasem nauczysz się je kontrolować. Miałam tyle wiedzy przekazania Tobie, lecz tak jak wspomniałam, a ty zauważyłaś, to nie wszystko poszło po mojej myśli. Pewnie niedługo ktoś zgłosi się do Ciebie. Będzie to mężczyzna, mój kolega po "fachu", który miał Ciebie odnaleźć jeżeli coś mnie się stało. Niestety, nie przekazałam mu dokładnie jak wyglądasz, więc zapewne teraz Cię szuka. Jeżeli możesz, zadzwoń do niego[tutaj podany numer] i poinformuj go gdzie aktualnie jesteś. On Ci wszystko wyjaśni kim się dokładnie stałaś.

    Mówią, że miłość jest najpotężniejszą siłą tego świata. Obyś ją spotkała na swojej drodze.

    Twoja "Matka"
    Jane Monica Barnett


    Co robisz? Wykonasz połączenie, zostajesz w pokoju czy coś innego?

    Offline Luna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 572
    • Piwa: 6
    • Płeć: Kobieta
    • Coś osobistego, hm....
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #13 dnia: Kwietnia 10, 2016, 18:41:59 »
    Odłożyła kartkę i poczuła się dziwnie, z jednej strony chciała wiedzieć więcej ale bała się następstw, znów była wiedziona ku czemuś bez własnej kontroli,

    - willa, teraz on kim on jest ? Jednym z nas ? To Tremerczyk czy może gbur...Ghul - klepnęła się w czoło,
    - telefon gdzie on...mam - chwyciła za słuchawkę i wykonała połączenie, nie wiedziała co powiedzieć ale nie chciała też nie znając natury zajścia - narażać nocnego stróża.
    Belua multorum capitum


    Offline Claudie

    • Corleone
    • Moderator
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [ŚWIAT MROKU] Amor omnia vincit - Katherine Delgado
    « Odpowiedź #14 dnia: Kwietnia 10, 2016, 23:15:07 »
    Na zewnątrz Biblioteki

    Mężczyzna zatrzymał swój samochód na parkingu. Zgasił silnik i już miał wychodzić, gdy zadzwonił jego telefon. Wyciągnął go i spojrzał na numer. Nie miał zielonego pojęcia kto dzwoni, lecz postanowił odebrać tą rozmowę.
    - Tak słucham? Z kim mam przyjemność?


    -------------------------------------------------------------------------------

    Wewnątrz Biblioteki

    Usłyszałaś, że ktoś odebrał połączenie i spytał Ciebie:
    - Tak słucham? Z kim mam przyjemność? - głos, jaki usłyszałaś był wręcz nienaturalny. Nie w typie władczym, tylko wręcz zmysłowy, taki jak powinien mieć ktoś, komu można powierzyć pewne sprawy. Nie znając archetypów nie jesteś pewna, czy twoim rozmówcą jest Tremere, czy być może ktoś inny.

    Jak reagujesz na ton i pytania? Odpowiadasz na nie, czy zrywasz połączenie? A może jeszcze coś innego?