Kedayveth
Słysząc pytanie karczmarza, odpowiedziała półszeptem : -Co mi możesz powiedzieć o tej bandzie? I nie odwracaj się w ich stronę, pytam o tą grupkę z elfką, która podejrzanie się zachowuje - po czym rozsiadła się wygodniej by obserwować karczmarza jak i również elfkę i jej "partnerów". -Co wiem o elfach? - pomyślała Kedayveth - tyle, że zawsze wtrącali nosy w nie swoje sprawy, zawsze chcieli rządzić a wszystkich innych uważali za imbecylów, no może poza ludźmi, bo tych to za półgłówkóch, poza niektórymi osobnikami. Z krasnoludami oczywista nienawiść, do ludzi południa również po tym, jak sprzymierzyli się z siłami Ciemności. Trzeba mieć ją na uwadze, może być niebezpieczna - pomyślała Kedayveth, przy czym jednocześnie zaczęła "bawić się" pucharkiem.
(Przydałby się jakiś pokrótki plan karczmy, ponieważ nie mam pojęcia jak siedzi Kedayveth z karczmarzem, gdzie są drzwi i ogólne umeblowanie :) )