Kroghar
Rozmawiasz z przechodniem. Po 10 minutach drętwej rozmowy o kapuście i chwastach Dante zwija swój stragan.
Borin
Pośród mgły udaje odnaleźć Ci się twój łuk.
Theodling
Woj nie zwrócił na Ciebie uwagi. Udaje Ci się dostrzec, że na jego kolanach leży ciało młodego mężczyzny, który prawdopodobnie wchodził już w dorosłość. Gdy podszedłeś zauważyłeś jak jego głowa opada, a blask znika w jego oczach.
Nastała chwila milczenia, a trzymający kurczliwie ciało mężczyzna zdjął hełm i rozpaczliwie pośród wielu łez mówi:
Obudź się, obudź, nie rób mi tego - Potrząsa ciało i lekko policzkuje, w nadziei, że to przejściowe. Przytula ciało, krzyczy tak głośno, że wszyscy tu obecni to słyszą. Krzyk pełen zawiści oraz rozpaczy rozlega po okolicy, aż przechodzą cię ciarki. Kolejna chwila ciszy.
Mój syn, mój pierworodny.... Nie, nie zrobisz mi tego. Podnosi ręce umazane w jego posoce, trzęsące się z szoku.
Błagam, nie opuszczaj mnie, zbudź się - Kolejne próby policzkowania lecz to wszystko na nic.
Stoisz i przyglądasz się temu przedstawieniu.
Brego
Jesteś świadkiem tego samego co Theodling