Kroghar
Xander
Gerlan
Brego
Kapitan drapiąc się niezręcznie po głowie chwilę milczy w oczekiwaniu na waszą odpowiedź. Mijają minuty, a wy nie chcąc odpowiedzieć na jego pytania wydłużacie czas milczenia, jaki zapadł od jego ostatnich słów. W końcu jednak owe milczenie zostaje rozwiane przez słowa starca skierowane do każdego z osobna.
Nie chciał bym jakoby przeszkadzać w twoich rozmyślaniach, ale mam jeszcze do porozmawiania z resztą, więc albo zaczniesz mówić, albo będę zmuszony zatrzymać Cię do czasu wyjaśnienia sprawy.
//Xander pierwsze ostrzeżenie za nieobecność. Za 2 ruchy twoją postać przejmuje MG
//Gerlan. Za 3 ruchy MG przejmie postać o ile nie odpiszesz.
Icelin
Ach.. Piękna Dolina Imladris, słyszałem o niej tylko w legendach i zapewne na tym poprzestanie. Co do poczęstunku, to niestety nie mogę Cię uraczyć moja pani. Rozumiesz, muszę wypełnić swoją powinność i porozmawiać z resztą, a karmienie każdego, kto nabroi w tym mieście nie leży w moim interesie. Proszę opowiedz mi dokładnie co się stało. - Odpowiada na Twe słowa Kapitan, zapisując wszystko dokładnie na skrawkach papieru.
Manveru
Starszy jegomość zmarszczył swoje krzaczaste brwi, które dopiero teraz rzuciły Ci się w oczy.
Poseł... - Powtarzał kapitan zapisując na papierze wszystko co mu odpowiedziałeś.
Nie zapomniałem, lecz wolałem zapisać wszystko tak jak było, bo jak pewnie się domyślacie Mistrzu Elfie, że pragnę spisać wszystko zgodnie z prawdą, a pamięć może zawieść każdego, nawet na tak krótkim odcinku czasu - Wrócił do zapisywania.
Nastała chwila ciszy, którą wykorzystałeś na przejrzenie kilku książek leżących na biurku książek. Szczególną uwagę przykuła nowiutka książka, prawie nie używana. Może na oko miała z 2-3 lata, a na jej grzbiecie złotymi literami wypisane jest: Bohaterowie Wojny o Pierścień. Zaciekawiony tym znaleziskiem zdumiałeś się, że w tak niekulturalnym miejscu, jakim są ludzkie osady może istnieć coś więcej niż podniszczone kroniki. Momentalnie starszy pan zauważył twe zainteresowanie ową księgą.
Niech Cie tytuł nie zmyli. Nie jest to kronika, czy dokładne opisy każdego z wielkich wojowników, lecz pieśni opiewające wielkie bitwy jakie stoczono w kulminacyjnych momentach ostatniej wojny.
Odłożył na chwilę paper i chwycił księgę. Otworzył ją, przerzucił kilka kartek i podał Ci książkę mówiąc:
Fragment pieśni o Bitwie na Polach Pelennoru, aż wspomnienia wracają jak żywe.
Świt nadszedł nad ziemie Gondoru,
Rychło więc ustawiono szeregi.
Na przekór szturmujących wojsk Mordoru,
By złamać potęgę oka bez powieki.
Theoden na swym białym rumaku,
Ujrzał Miasto Białe w wielkim potrzasku.
Nie znając strachu czy lęku smaku,
Prowadził natarcie w słońca blasku.
Z dźwiękiem rogów uderzyli na wroga,
Rohanu synowie, niczym płomienie.
W niczyich sercach nie gościła trwoga,
Niczym światło rozpraszając cienie.
Orkowie ulegli pod Ciężarem koni,
A droga siłą do miasta wycięta.
Po dzień dzisiejszy dzielnie się broni,
I Theodena Króla poświęcenie pamięta.
Upadł Król nasz Cieniem obalony,
Lecz nie wiem do dziś czyja to wina?
Lecz wraz z nim Upiór został zniszczony,
Uderzając ostrzem, Lady Eowina. -(Pióra Piotra "Peterova" S.)
Laurez
Kapitan zapisał co miał zapisać, po czym dodał.
Jeśli to wszystko co masz do powiedzenia, to możesz już odejść
Borin
Z Ereboru? Myślałem, że wasza góra dawno już upadła. Jak na razie wszystko się zgadza. Wyjdź proszę na zewnątrz i pozwól mi dopytać resztę towarzystwa o to co się stało.
Ruchem ręki odgania Cię od biurka.
Kedayveth
Nietypowe zadania powiadasz. Trochę jestem zdumiony, że pochodzisz z plemienia ludzi, którzy nie pałają miłością do Gondorczyków, ale to nie moja sprawa jaki masz tu interes. Odejdź zanim narobisz sobie więcej kłopotów.
Po zapisaniu wszystkiego dał Ci znak, że możesz już odejść.
Theodling
Więc trafił mi się szlachcic. No cóż to delikatnie zmienia postać rzeczy. Postawię Cię przed królem jak tylko skończę z resztą. Możesz odejść Theodlingu.
Wychodzisz na zewnątrz.
Beorn(MG)
Falquan(MG)
Rozmowa została przeprowadzona między MG a postaciami przez niego prowadzonymi.