w-f : 6 (dziwię się że nikt z was nie ma 6, ja jakoś specjalnie nie trenuje, a mam spokojnie cel.)
Ja? Dziecinny? Ups... Zabawne. Ja nawet nie wiedziałem, że odpalanie petard "korsarz" na lekcjach jest dziecinne... Właściwie to tyle razy robiłem masakrę na lekcjach, że może parę dziecinnych żartów się zdarzyło...Może nie dziecinne, ale na pewno niedojrzałe. Nie wiem do czego ten świat zmierza... odpalanie petard raz w pomieszczeni, dwa w pomieszczeniu z ludźmi, trzy w pieszczeniu z dziećmi, cztery w budynku użyteczności publicznej, pięć petard typu korsarz, które potrafią rozerwać kawałek skóry? Mam nadzieję, że dumny z tego byłeś. Za moich czasów (dosłownie 6 lat temu) za takie coś do resocjalizacji by Cię oddano...
ja mam średnia 4.92 z trójka z matmy;D od 4 klasy paski teraz koncze 2 gimn i jest najnizsza srednia w mojej karierze;D Niewiem jakie bede mial zachowanie ale ostatnio nauczycielka z j. polskiego określiła mnie mianem inteligentnego chama;)Ja zawsze byłem "inteligentnym leniem, który nie potrafi schylić głowy" :P
ja mam średnia 4.92 z trójka z matmy;D od 4 klasy paski teraz koncze 2 gimn i jest najnizsza srednia w mojej karierze;D Niewiem jakie bede mial zachowanie ale ostatnio nauczycielka z j. polskiego określiła mnie mianem inteligentnego chama;)
Ja zawsze byłem "inteligentnym leniem, który nie potrafi schylić głowy" :P
że mi korona z głowy spadnie... Spiskowcy jedni :Oto chodzi o to że jak cos zrobisz to ci korona z glowy nie spadnie, to chodzi ze len jestes
Oj nizyn nizyn, nie o to chodzi ale jak to mowilesOj Kradus, Kradus... Naucz się dwóch magicznych słów: Ironia i dżołk :D Ja nauczyłem się ich niedawno i wyszło mi na dobre ;pże mi korona z głowy spadnie... Spiskowcy jedni :Oto chodzi o to że jak cos zrobisz to ci korona z glowy nie spadnie, to chodzi ze len jestes
PS. skad wiem? bo mi stara to ciagla gada
I wychodzi na to że mam najgorsze oceny na forum :(. Oceny jakie są takie są (przeżyje mieszkać te 2 miesiące w piwnicy). Trzeba będzie wsiąść się w garść w 3 gimnazjum.Oj trzeba będzie, trzeba... :P
Wycofaj te pozdrowienia,to straszny nauczyciel,najgorszy jakiego miałem,co robi?Na przykład podczas godzinnego sprawdzianu potrafi co trzydzieści sekund mówić 3 minuty do końca,a prace zebrać po 15 minutach lekcji,na każdej lekcji mam kartkówkę(z rzeczy które powiedzmy były miesiąc temu,ponieważ wiedzę należy utrwalać),a gdy protestujemy powołując się na regulamin i nasze prawa w nim zawarte,mówi,że łamie go nie pierwszy i nie ostatni razi nic mu zrobić nie możemy...Znam to uczucie... miałem tak w podstawówce... z jedną babą, gadziną jakich mało. Cały czas takie cyrki robiła. Wreszcie klasa postanowiła coś zrobić i poszła w 20 osób do dyry, a dyra coś tam popluła i nic nie zrobiła. Ale szczęściem kolega miał ojca- kuratora... nauczycielka wyleciała, dyra mało co. Więc zdarzają się szczęśliwe zakończenia ;)
A nie wystarczyło się po prostu uczyć? Raz, drugi byście się porządnie nauczyli i by zobaczyła że wam zależy a przy okazji wy byście coś wynieśli...Nie do końca nas zrozumiałeś,bo są to dwie różne rzeczy,wymagający nauczyciel ok,sam miałem takiego od historii w podstawówce,nie specjalnie go lubiłem ale sporo się przy nim nauczyłem,ale złośliwy robiący godzinny sprawdzian w ciągu 15 minut to inna bajka...
Przecież po to są nauczyciele żeby was zmusić do nauki a jak nic innego na ucznia nie działa...
Z własnego doświadczenia wiem że tych ostrych nauczycieli potem wspomina się z rozrzewnieniem.
patrząc na Twój profil, to masz 23 lata, w takim razie jak ja byłem w maturalnej to Ty w 1 lub 2 klasieSzpieg !!!
patrząc na Twój profil, to masz 23 lata, w takim razie jak ja byłem w maturalnej to Ty w 1 lub 2 klasieSzpieg !!!
A tak na poważnie to nie miałem żadnych lekcji z Krzywickim, moją wychowawczynią była sorka Lipert ( nie wiem czy ją kojarzysz, ale straszna sierota z niej była), ale tak na dobrą sprawę to tak nieoficjalnie była nią sorka Krawczyk...
To wcale nie był klasztor!!! Chociaż tak wygląda :P
Test gimnazjalny - 45 pkt, najwyższy w szkole!
Test był na 50 pkt.
Bo to kujony siedzące 25/8 w szkole ;]Z Alkhadiasem włącznie, pewnie teraz pisze z sali informatycznej ^.^
I bardzo dobrze, że niektórzy nie przesadzają z uczeniem się. Bo jak ktoś, z średnią 4.8 mówi, że się nie uczy... Każdy musiał się chociaż z 5 razy pouczyć... Ale nie można przecież marnować dzieciństwa.
Rzadko się to zdarza... Nauka na sprawdzian zajmuje mi góra 1,5h. Najdłużej w tym roku szkolnym uczyłem się 2h na sprawdzian z genetyki. Cholernie długi dział... I wszystkiego uczę się na pamięć, za pomocą skojarzeń zazwyczaj.
[...]To dlatego, że wszystko czego mam się nauczyć, uczę się w szkole, bo po to do niej chodzę, aby to tam zdobywać wiedzę. Nie idę tam po to, aby po powrocie do domu uczyć się dalej, bo to bez sensu.[...]
Moja wychowawczyni ze szkoły średniej powtarzała mi przez cały okrej nauki, że matury nie zdam, że niby jak ja napiszę maturę z matmy, skoro ledwo na 3 wychodziłem (wtedy o matmie na nowej maturze jeszcze nikt nie mówił), że nic ze mnie nie będzie. Prawda, że fajna motywacja? :P
Byłem tak tym wszystkim "zmotywowany", że do matury też mi się odechciało uczyć. Więc się nie uczyłem. W ogóle. Nic a nic.
albo poziom w szkołach jest dzisiaj tak niski, że byle kretyn może mieć pasek.
po czym wracało po dwóch godzinach w znacznie lepszych %% nastrojach :P
W sumie jakby nie patrzyć to większość mojej obecnej klasy włącznie ze mną też :p Wybrali 21 najlepszych i myśleli, że będziemy jak szaleni zapier*** na dodatkowe zajęcie, a się okazało, że skonstruowali najbardziej leniwą klasę jaka była możliwa :P A co do podstawówki i gimnazjum to jak ktoś naprawdę się starał żeby go nie przypuścili to się mogło to zdarzyć w innym przypadku człowiek z 11 zagrożeniami na 14 przedmiotów cudownie przechodził do następnej klasy :P
pierwsza gimnazjum ;) oceny na półrocze
Religia-5
Plastyka-4 ( malarzem nie będe )
Muzyka-5+ ( gram na pianine )
WOS-5
Historia-5
Geografia-4
Niemiecki- 4 ( lenistwo)
Polski-4
Angielski- 5- ( cudem )
Informatyka-4
Matematyka-5
Chemia-5
Biologia-5 ( tu nawet sie nie uczyłem ;] )
Fizyka-5
miałem średnią 4,73 xD brakowało 0,02 do paska czyli sławy bogactwa i szacunu w szkole ;/
To w gimnazjum są dwa języki? U mnie był tylko jeden (angielski), a muzyka i plastyka nie były w jednym roku (muzyka w 1,2 klasie, plastyka w 3).
Tak, rocznik 96 (teraz II gim) jest "królikiem doświadczalnym" dla takich wybryków.
Nie wiem jak wy to robicie, że macie takie super mega oceny. Albo chodzicie wszyscy jeszcze do podstawówki albo nie wiem...
Druga klasa liceum:
Same dwójki od góry do dołu poza
3 - polski, historia, wos
4 - wf (nigdy mi sie nie chce cwiczyc) informatyka, PO (przysposobienie obronne), PP (podstawy przedsiebiorczosci)
Z fizyki i biologii miałem 2/3 ale nie chciało mi się uczyć na ostatni sprawdzian więc wstawili mi 2...i jestem zagrożony z chemii na półrocze.
Może moje oceny mają jakiś związek z tym, że się w ogóle nie ucze? Hmm...może...
Dzięki ;)Szczerze gratuluję! Piękne oceny, oby tak dalej ;-)(click to show/hide)
Ja tam jestem sceptykiem. Wyjaśnij mi co to są zajęcia artystyczne jeśli możesz, a także czemu masz rosyjski(jeszcze się nie spotkałem żeby w gimnazjum uczyli rosyjskiego)?To widzę że słabo się orientujesz w gimnazjach... Od niedawna doszły jakieś pierdoły typu właśnie zajęcia artystyczne, gotowanie (sic!), itp. Mało sensowne, ale są. A moim gimnazjum od kiedy powstało uczono ruskiego czyli już dobre 12 lat. Parafrazując znane przysłowie: Co szkoła to obyczaj.
Well...
Zajęcia Artystyczne to coś takiego jak plastyka, lecz u mnie ta "prawdziwa" Plastyka jest głównie o teori i historii sztuki.
A Zaj. Artyst. to po prostu malowanie, rysowanie, itp.
A to wszystko osiągnięte przy zerze nauki poza szkołą. ;-)
wf : 3 (facet mnie nie lubi)
Z tego wynika że strasznie kaleczysz sport itp. albo maż w **uja np jak ja rok temu :)
Język angielski 4 (jedyne 4 w klasie)
Wszyscy się chwalą to ja nie będę gorszy.
2 LO, klasa mat inf fiz.
Język polski 3 (przy mojej nauczycielce to cud)
Język angielski 4 (jedyne 4 w klasie)
Język niemiecki 4 (w dwa tygodnie wyszedłem z 1.3 do 4 :D)
historia 5 (jakbym się postarał mógłbym mieć 6, ale po co?)
Wiedza o społeczeństwie 3 (80% klasy miała zagrożenie, ot taka nauczycielka)
Matematyka 4
Fizyka i astronomia 4
Chemia 3
Biologia 4 (jeszcze nie wystawiła ale to raczej pewne)
Geografia 4
Podstawy przedsiębiorczości 4
Technologia informacyjna 6
Przysposobienie obronne 4
Widzę że brakuje tu jakichkolwiek studenckich ocen:
Ustrój i organizacja samorządu terytorialnego w Polsce - 4,5
System polityczny RP - 4
Polska współczesna myśl polityczna - 5
Filozofia kultury - 3 (Nie będę tu opowiadał żadnych gównianych bajeczek jak to się uwziął się na mnie profesor. Po prostu: Jestem leniem i nie chciał mi się uczyć, gdyby świat był sprawiedliwy to bym dostał dwóje i wykładowcą spotkałbym się ponowie we wrześniu.)
Lokalna polityka społeczna - 5
Retoryka i erystyka - 3 (Doktor powiedział że jak ktoś chce tróje to nie da indeks i tyle! Żaden krwiopijca się na mnie nie uwziął, nie rzucał mi kłód pod nogi. Po prostu nie chciało mi się starać o lepszą ocenę.)
Opozycja antykomunistyczna w PRL w latach 1945-1989 - 5
J. Angielski - 4,5
Ogólnie w indeksie mam więcej ocen, ale oceny z zaliczeń nie na prawach egzaminu są dużo mniej istotne niż oceny z egzaminów.
:o Aż tyle masz ocen z egzaminów?! Przy moich czterech to wygląda jak pogrom...
Finanse - 2, 2 (jutro poprawka ćwiczeń, kampania wrześniowa na egzamin :P)
Emm, a co to za problem napisać coś w Exelu albo Wordzie ? Uwierz mi w gimnazjum uczysz się podstaw, jak się obsługuje programy biurowe np. I tyle.
Za takie świadectwo, wychodzi mi średnia 4.00 . A rodzice - wykiwali mnie. Co gorsze, jeszcze stara chciała mi dać karę za to 3 z geografii. WTF?! Ponadto, ciągle mi to grozi!!!Ciesz się że nie za 2 z matmy :D
Jeszcze bym się rozpisał, ale to nie o tym temat.
Zachowanie: dobre
Religia: 4
J. polski: 3
J. angielski: 4
J. niemiecki: 4
historia: 4
WOS: 4
Matematyka: 4
Fizyka: 5
Chemia: 4
Biologia: 5
Geografia: 3
PP: 4
WF: 4
PO: 5
Średnia: 4.07
Historia, WF - 5
Infa, Rela, Fizyka - 4
Wos, Chemia, Geografia - 3
Szwabski, Polski, Brytolski i wszystkie których nie wymieniłem - 2
Zachowanie - Naganne (Nie moja wina to nauczyciele tacy są xD)
Wszyscy się chwalą, to ja też.
Właśnie zostałam magistrem archeologii:)
Gratulację, to jest pierwsze zgodne z tematem pojecie :D Mogłabyś podać temat specjalizacji, cokolwiek więcej na jej temat?
Wszyscy się chwalą, to ja też.
Właśnie zostałam magistrem archeologii:)
WF 4 - w sumie miałbym spokojnie 5, ale zebrało się trochę jedynek za niećwiczenie kiedy mamy siatkówkę z dziewczynamitrochę ci się dziwię z takim podejściem............. iykwim
Pewnie marihuanę zaczął wstrzykiwać i te gry na komputerze ogląda!Skąd wiesz? :o
KUJONY!
KUJONY!No, rzeczywiście, średnia mojej klasy jest gdzieś poniżej 3,5 więc rzeczywiście wychodzę na klasowego kujona ze średnią 4,4 :D
Fizyka:6 -zdaję na maturzę. Przy okazji jestem olimpijczykiem z fizyki, ale nie dostałem się do finału, więc maturka mnie czeka :(Z jednej strony jestem pod wrażeniem, z drugiej kompletnie nie potrafię zrozumieć. :)
Angielski: 2To ciekawe, że 2 z angielskiego ma osoba, która zarówno w mowie, jak i w piśmie komunikatywnie się nim posługuje bez najmniejszych problemów.
Angielski w zawodzie: 2
Religia: 1To w ogóle możliwe? Kłamiesz :D
jakie inne perspektywy ma człowiek taki jak ja, z zawodowym bez matury ?Hmm zarobić euro czy NOK robiąc na Zachodzie(co niby złego w pracy w ubojni itp.?), a potem starać się gdzieś jeszcze o dofinansowanie, doszkolić się i założyć działalność. No bo niby co innego...
McAbra, owszem. Fizyka szkolna to głupota, dlatego też nie uczęszczam na lekcje fizyki rozszerzonej. Uczę się jej w domu w sposób pozbawiony kucia itp. Po prostu wszystko jest kwestią przedstawienia. Dla mnie fizyka to przedmiot w pewnym sensie humanistyczny, polega wszak na opisie świata, tyle tylko, że za pomocą aparatu matematycznego.Niestety, ale ludzie po reformie(a w sumie to szersza tendencja, a w sumie zaczęło się to w XIX wieku od scjentyzmu...) są edukowani w tej pułapce podziału na przedmioty humanistyczne i ścisłe. Jest to durne jak nie wiem co. Nie da się pomijać jakichś przedmiotów w rozwoju człowieka, bo będzie albo bełkoczącym debilem, co nie potrafi liczyć(cześć!) albo niewrażliwym debilem redukującym wszystko do liczb. Podobnie nauki społeczne i wszelkie inne. No sorry, ale co to znaczy, że jakaś nauka nie jest społeczna, jak na moje myślenie, to te wszystkie wynalazki i odkrycia wpłynęły bardziej na społeczeństwo niż ci wszyscy filozofowie(zresztą jakie to jest przekomiczne jak na tych wszystkich filozofiach, historiach itp. jest logika i połowa studentów nagle nie wie jak się nazywa :D Ale lać wodę to zawsze)
Kamillo, nie zgodzę się z Tobą. Nie wszyscy muszą mieć maturę, nie wszyscy muszą wiedzieć, o co chodzi w motywie "exegi monumentum". Ba, większości ani matura ani ta wiedza nie będzie do niczego potrzebna. Szkoda tylko, że w kraju leży szkolnictwo zawodowe. Bo teraz mieć dobry fach i konkretne umiejętności to lepiej niż mieć magistra. Kumaty kafelkarz, blacharz-lakiernik albo rzeźnik może się lepiej ustawić w życiu niż niejeden po studiach.Póki co trzeba żyć jak się żyje. Ale też widzę często, jak studenci mają mniej w głowie, niż niejeden z mojej dawnej klasy w szkole zawodowej. I w sumie to jest głupota obecnie w polskim nauczaniu - każdy z papierkiem, że ma maturę (i czy ma 30% czy 90%) idzie na studia i ma wyższe. A potem jak sie go pyta o jakieś podstawy, które człowiek (Polak) powienien znać np. data bitwy pod Grunwaldem, taki delikwent odpowiada "yyyy w średniowieczu". Znam człowieka, co jest na prawie, a ma mniejszą wiedzę o historii niż ja, który czytam ją dla samego siebie.
Ja nigdy nie uczyłem się na oceny ))
Czemu z WF narzekacie na siate ?Fuj.
Fuj.Czasem to dobra odmiana gdy cały wcześniejszy semestr grasz w noge albo biegasz ;)
A to Polska właśnie....ja po zawodówce będe miał lepszą robotę niż niektórzy studenci, a sam na dwójach jade :DAkurat takie podejście powoduje siedzenie w stereotypowym macu. Fakt faktem że oceny nic nie dają(chyba że ktoś łapie się na jakieś fajne stypendium, ale to mniejszość) ale jednak nie można całkowicie ignorować wpływu nauki na osobowość. Skoro ktoś jest na tyle głupi/leniwy żeby nie móc zaliczyć banalnego programu ze szkoły średniej na coś lepszego niż 2 to tylko źle o nim świadczy. Dlaczego w momencie wymęczonego skończenia szkoły miałby nagle zacząć sumiennie zapieprzać na tokarce i doskonalić swoje umiejętności podczas gdy wcześniej przez cała życie nic z siebie nie dał. Bez urazy ale w twoim poście widzę podejście hehehe studenta heheheh europeistyki ale którego heheheh pandatrzy i hehehehe piwko a po dostaniu dyplomu zdziwienie że nikt nie chce go przyjąć nawet do stereotypowego macdonalda. Liczysz że skończenie zawodówki będzie biletem do lepszego i łatwego życia, tak samo jak dyplom jakiegoś gównokierunku. Chyba że czas zaoszczędzony przez niechodzenie na zajęcia spędzasz na doskonaleniu się pod kątem przyszłej pracy, ale jakoś nie widzę żebyś się tym chwalił.
Akurat takie podejście powoduje siedzenie w stereotypowym macu. Fakt faktem że oceny nic nie dają(chyba że ktoś łapie się na jakieś fajne stypendium, ale to mniejszość) ale jednak nie można całkowicie ignorować wpływu nauki na osobowość. Skoro ktoś jest na tyle głupi/leniwy żeby nie móc zaliczyć banalnego programu ze szkoły średniej na coś lepszego niż 2 to tylko źle o nim świadczy. Dlaczego w momencie wymęczonego skończenia szkoły miałby nagle zacząć sumiennie zapieprzać na tokarce i doskonalić swoje umiejętności podczas gdy wcześniej przez cała życie nic z siebie nie dał. Bez urazy ale w twoim poście widzę podejście hehehe studenta heheheh europeistyki ale którego heheheh pandatrzy i hehehehe piwko a po dostaniu dyplomu zdziwienie że nikt nie chce go przyjąć nawet do stereotypowego macdonalda. Liczysz że skończenie zawodówki będzie biletem do lepszego i łatwego życia, tak samo jak dyplom jakiegoś gównokierunku. Chyba że czas zaoszczędzony przez niechodzenie na zajęcia spędzasz na doskonaleniu się pod kątem przyszłej pracy, ale jakoś nie widzę żebyś się tym chwalił.Ufff...wyczerpujący post Mat :D ale nie chodziło mi o to, że po zawodówce będe mieć raj na ziemi, bo to jest w zasadzie niemożliwe. Ale jdnak jako uczeń szkoły zawodowej mam coś takiego jak praktyka, a jak ja na warsztacie będe wymieniał jakieś kabelki, czy robił jakieś obwody, albo nawet koło wymieniał, to jednak przyda mi się to czego się nauczyłem na praktyce jak mi ktoś pokazał, a nie będzie mi w tym potrzebna definicja grzechotki albo na przykład żarówki halogenowej H7 (światła długie żeby nie było ;)) bo to, że ja będe mieć 5,0 na świadectwie i pasek, to nie znaczy, że jestem taki dobry w praktyce tylko w teorii. A akurat na praktyce mam spokojnie 4 ale walcze o 5 ;) Poza tym może przesadziłem też z tymi dwójkami, bo jednak nie ze wszystkiego mam takie oceny, bo i 5 i nawet jedna szóstka chyba będzie :D
PS. Co nie zmienia faktu że gardzę nieprzyszłościowymi kierunkami i bezrobocie wśród absolwentów turystyki i rekreacji to w dużym stopniu problem ich głupich decyzji życiowych.
Moim największym osiągnięciem było napisanie pracy licencjackiej, która wygrała "Konkurs na najlepszą pracę dyplomową". Poza nagrodą pieniężną i dumą najadłem się też sporo wstydy. Dostałem zaproszenie na inauguracje roku akademickiego na którym miało być wręczenie nagród, ale nikt mnie nie powiadomił, że wygrałem. Ubrany w zwykłe spodnie i koszulę (elegancką, ale jednak wybiegającą poza rangę wydarzenia) odbierałem gratulacje przy pełnej kilkusetosobowej sali. Przynajmniej miałem niezłe zaskoczenie:PSpokojnie, ważne kto jak się w czym czuje. Ja np. na bierzmowanie ubrałem się w zwykłą koszulę, gdzie każdy chłopak był ubrany w garniaka XD
Z historii tylko dobry? Niedobrze....Cóż mogę powiedzieć na swoją obronę...
historia rozszerzona 72%. Chociaż jak tak czasem przeglądam Quiz historyczny i widzę co prezentuje Beanshee (czy jakoś tak) to czuję się, jakbym zasługiwał na 5% maks. :P
Tak a propos, z którego pisałeś? Ja z Polskich Sił Zbrojnych na obczyźnie ;)Również pisałem ten sam temat :)
Ogólnie, to żałuję że nie pisałem WoS'u - co zamierzam nadrobić w tym roku. No i pójść na ten kierunek co to się nim wszyscy chwalą.Prawo, hm? Ja we Wrocławiu złożyłem tak sobie papiery po maturze na prawo i dostałem się, jednak stwierdziłem, że jak mam się męczyć 5 lat, dla wyższego z prawa, wiedząc, że nie zrobię aplikacji, bo nie mam ani znajomości, ani trzech przyczep wypełnionych banknotami o nominale 200 zł to darowałem sobie :D Poszedłem na Bezpieczeństwo Narodowe i powiem tak. No przyszłościowe to nie jest, podobnie jak większość kierunków humanistycznych. Fakt, BN to nie jest poziom kulturoznawstwa, bo wymaga jednak więcej wysiłku, jednak matematyką to też nie jest :D Jednak muszę powiedzieć, że ma on jeden plus, przynajmniej na Wrocławskim Uniwersytecie - tak, jak się nauczyłem tutaj publicznych wystąpień, to wiem, że nigdzie bym nie doświadczył. I dlatego ogromny plus daje za to swojemu kierunkowi, który studiuję :)
Poszedłem na Bezpieczeństwo Narodowe i powiem tak. No przyszłościowe to nie jest, podobnie jak większość kierunków humanistycznych. Fakt, BN to nie jest poziom kulturoznawstwa, bo wymaga jednak więcej wysiłku, jednak matematyką to też nie jest :D Jednak muszę powiedzieć, że ma on jeden plus, przynajmniej na Wrocławskim Uniwersytecie
Jak można było mieć poniżej 40% z podstawowej matematyki na maturze. A potem się dziwić że nie wie ile to jest mnóstwo krasnoludzi w herosach ;)
Żeby całkiem nie offtopować to miesiąc temu obroniłem inżyniera na piątkę. Jak kogoś bardzo to ciekawi to w spoilerze kopia mojego indeksu:(click to show/hide)
not legit bo niedrukowane ocenki(click to show/hide)
(click to show/hide)
Niemieckim bym się tak nie chwalił, tym bardziej, że to język powoli umierający.Klocilbym sie. Na spedycje nie biora bez podstaw niemca
Niemieckim bym się tak nie chwalił, tym bardziej, że to język powoli umierający.lol?
Klocilbym sie. Na spedycje nie biora bez podstaw niemcabo wszystko idzie przez Dortmund :P
lol?Robie technikum po ktorym i tak nie bedzie pracy, no ale skoro mozna :v
bo wszystko idzie przez Dortmund :P
Robie technikum po ktorym i tak nie bedzie pracy, no ale skoro mozna :vTechnik kowal?
Technik kowal?Technik Mathek15 zwany starcem
Dobra, w niektórych szkołach powoli kończy się pierwszy semestr, także myślę że jest to dobra pora na odkopanie tego tematu.
Tak wyglądają moje oceny w I klasie liceum.(click to show/hide)
Uwaga, niezmiernie trudna zagadka - jakie przedmioty zamierzam rozszerzać? :D
Zgaduje że geog i Angielskiego . Ale żeby mieć lepszą ocenę z dojcza niż z naszego ojczystego języku :/ XD
"Prace dyplomową obronilem na 5 i wygrałem ft7 z painem do 6"Świetnie ! Właśnie takiej osoby poszukiwaliśmy ! Zostaje Pan prezesem naszej spółki.