Karol - albo "zwykle" albo "zawsze" :).
Do Kyromana -
A spokojnie wyciągniesz i 500. Ja mam szczególnie słabego kompa, gram na praktycznie najniższych ustawieniach jakie się tylko da (20% jakości tekstur, brak roślin, brak cieni na roślinach, chociaż z włączonymi roślinami i cieniowaniem ich nie ma wielkiej różnicy) i mam ciągle około 8 fps. Nie ważne, czy na mapie jest 20 jednostek, czy 300. Zawsze tnie się tak samo.
Pewnie, nie ma to, jak obniżyć maksymalnie detale w grze, która i tak grafiką nie olśniewa. Tak do Twojej wiadomości, nie potrzebuję jakichś świetnych fajerwerków. Mało tego, nawet obniżyłam detale, ale... Mój zmysł estetyczny tego nie wytrzymał. Gram dla frajdy, a nie dla wymęczenia 500 jednostek, kosztem totalnego wypalenia oczu obrazem. Poza tym, jak w bitwie brało udział 20 moich na 20 przeciwników, to nic się nie zacinało.
Tak więc Twoja teoria, mówiąca: Nie ważne, czy na mapie jest 20 jednostek, czy 300. Zawsze tnie się tak samo. - legła w gruzach.
Poza tym... 8 Fps?! Czyś Ty oszalał? Oko ludzkie widzi 24 klatki na sekundę. 8 klatek, to pokaz slajdów. Nie trafiłbyś w nikogo :|.
A jak trafiasz, to gratuluję - zacięcia. Pewnie miło Ci się gra - ja wolę mieć w grach około 90 fps, wtedy wszystko wygląda znacznie lepiej. Jak potem spadnie Ci framerate do normalnych 24, jesteś gołym okiem w stanie zauważyć, jak to mało ;).
Ja przy 72 ludziach max na mapie mam średnio 20 - 24 fps. Wystarczy, że kiedy przy ciosie spadnie mi do tych 20, mijam się z celem.
Tak a propo bitew:
Postanowiłam zmienić taktykę. Tzn, przetestować średniowieczną, wielokrotnie sprawdzą w realnym świecie metodę walki ( fakt, głównie w czasie krucjat, ale akurat mam wojnę z Chanatem ). Otóż, połowę armii stanowić powinna ciężka konnica, drugą połowę piechota strzelecka. Tak się składa, że Sharpshooterzy Swadian są świetni. Może i strzelają wolno z tych swoich kusz, ale za to mają duże obrażenia i są nieźle opancerzeni.
Sęk w tym, żeby podprowadzić kuszników blisko wroga, zbić ich zwartą grupę i kazać utrzymać pozycję. Następnie prowadzić walkę Rycerzami w zasięgu ich ostrzału. AI nie strzela do swoich, więc będzie łatwiej, niż w prawdziwym życiu ;). Po szarży wycofywać się w ich pobliże, co zwabi wroga, który dostanie się pod grad strzał. Nie jestem pewna, czy to zadziała. Ale spróbować można. W ciągu kilku dni powinno mi się udać zrobić taką armię
( 30 na 30 ). Popróbuję też framerate z battleresizerem i się zobaczy.