Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Version 0.960 is out!  (Przeczytany 64632 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Kolba

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1697
    • Piwa: 2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten który opowiada kretowi bajki do snu
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #210 dnia: Czerwca 19, 2008, 15:04:49 »
    Tylko, że są to zmiany raczej kosmetyczne i bugfixy, więc gra wiele się nie zmieniła.
    Ale holy shit, w końcu się coś dzieje - nie chce mi się wierzyć, że to ostatnia beta!

    Offline Kyroman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #211 dnia: Czerwca 19, 2008, 18:26:51 »
    Lots of fixes related to strategical faction AI.
    Siege attacks are now started more frequently if the player is around (either defending or attacking).
    Te dwie rzeczy najbardziej mnie interesują. W 0.955 wkurzające jest to, że Rhodokowie mają w zwyczaju (tj. zaprogramowane :D) czekać miesiąc zanim zaatakują zamek, podczas gdy inne nacje atakują praktycznie od razu. Mam nadzieję że teraz się to poprawi.
    A co z AI? Jak ktoś ściągnie i sprawdzi różnice, to byłbym wdzięczny za opisanie ich tutaj. Ja na razie zostaję przy 0.955.

    PS: Mam nadzieję, chociaż to raczej mało prawdopodobne, że do 1.0 twórcy gruntownie przebudują silnik, zmienią walkę na poziomie jednostki, bo obecnie machanie bronią nie jest zbyt realistyczne.

    Offline Mietek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 67
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #212 dnia: Czerwca 20, 2008, 00:39:41 »
    Narazie nie gralem dlugo, ale zauwazylem ze znacznie trudniej sie szarzuje. Kon nie przechodzi juz przez piechote tak jakby byla powietrzem, tylko zatrzymuje sie co dotychczas spotykane bylo tylko podczas zderzenia z koniem lub drzewem. Nie da sie juz wykonac pieknej szarzy przez tlum wrogow, w wyniku ktorej ktos tam ginie od kopii a reszta dostaje obrazenia od konia. Teraz efekt jest taki ze ladujemy zatrzymani w kupie wrogow, z ktorej bardzo ciezko jest sie wydostac. To samo dotyczy tez jednostek, dotychczas najemna jazda pralem Nordow i Rhodokow jak chcialem, prawie bez strat, teraz straty sa i to okrutne. Nadal kawaleria przewaza nad piechota ale na oko stracila tak z 50% swojej wczesniejszej sily.

    Offline AdamSBN ( Selorin )

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 142
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #213 dnia: Czerwca 20, 2008, 08:49:41 »
    Narazie nie gralem dlugo, ale zauwazylem ze znacznie trudniej sie szarzuje. Kon nie przechodzi juz przez piechote tak jakby byla powietrzem, tylko zatrzymuje sie co dotychczas spotykane bylo tylko podczas zderzenia z koniem lub drzewem. Nie da sie juz wykonac pieknej szarzy przez tlum wrogow, w wyniku ktorej ktos tam ginie od kopii a reszta dostaje obrazenia od konia. Teraz efekt jest taki ze ladujemy zatrzymani w kupie wrogow, z ktorej bardzo ciezko jest sie wydostac. To samo dotyczy tez jednostek, dotychczas najemna jazda pralem Nordow i Rhodokow jak chcialem, prawie bez strat, teraz straty sa i to okrutne. Nadal kawaleria przewaza nad piechota ale na oko stracila tak z 50% swojej wczesniejszej sily.

    No w końcu jakiś plus.
    Zawsze rozpaczałem nad ogromem różnicy w sile jednostek pieszych od kawalerii.
    *** ANTY ŻAL !!! ***

    Offline Kyroman

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 80
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #214 dnia: Czerwca 20, 2008, 16:56:58 »
    Narazie nie gralem dlugo, ale zauwazylem ze znacznie trudniej sie szarzuje...
    To już jest w 0.955, a więc pewnie aż od 0.950 (nie grałem). Rzeczywiście, u konnicy straty są sporo większe, ale to lepiej. I co ważne, tak samo się zatrzymuje na swoich, jak na wrogach, a jak pamiętam to w 0.903 w pełnym galopie można było sobie spokojnie przejechać przez swoich.

    Offline Javier66

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #215 dnia: Czerwca 20, 2008, 21:06:54 »
    Ja ciagle gram w versje 0.952 i jakos jak szarzuje to zatrzymam sie na piechocie. Co do lochow to moge dawac tam jencow...

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #216 dnia: Czerwca 20, 2008, 22:53:45 »
    Ja ciagle gram w versje 0.952 i jakos jak szarzuje to zatrzymam sie na piechocie. Co do lochow to moge dawac tam jencow...
    Troche to dziwne, że każdy ma z tym problem prócz ciebie :P. A co do koni to masz racje, bo ja też się zatrzymuje, choć niewiem w jakim stopniu ten koń hamuje bo w tą wersje jeszcze nie grałem ( jakoś mi się nie chce co 2 dni od początku zaczynać :(( ).
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Mietek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 67
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #217 dnia: Czerwca 21, 2008, 01:07:22 »
    Mnie sie kon nie zatrzymywal do tej pory. Nie wiem moze troche trudniej bylo ale nie odczulem tego do wersji .960. Teraz juz wjazd w trzech pieszych jest ryzykowny, a nie to co wczesniej, mozliwosc szarzy i smarowania przez cala armie wroga wzdluz i wszerz.

    Offline gipsi

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 14
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #218 dnia: Czerwca 21, 2008, 17:04:24 »
    Troche to dziwne, że każdy ma z tym problem prócz ciebie :P. A co do koni to masz racje, bo ja też się zatrzymuje, choć niewiem w jakim stopniu ten koń hamuje bo w tą wersje jeszcze nie grałem ( jakoś mi się nie chce co 2 dni od początku zaczynać :(( ).

    a po co zaczynać od nowa - z tego co widze to od wersji 0.95x zapisy dają się już odczytać w nowszych wersjach ;)
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 21, 2008, 17:10:35 wysłana przez gipsi »

    Offline Mietek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 67
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #219 dnia: Czerwca 21, 2008, 18:57:53 »
    To co tu piszecie jest troche dziwne. Ja przy kazdej kolejnej wersji od .950 musze grac od nowa. Inni znow pisza ze te szarze jazdy blokowaly sie im juz wczesniej. To tak jakby kazda wersja dzialala u kazdego troche inaczej.

    Offline Emil

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 432
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #220 dnia: Lipca 12, 2008, 18:37:15 »
    Mam do wszystkich grających w najnowszą wersję małe pytanko. Mianowicie, czy wy także musicie płacić żołd jednostkom, które nie są w waszym party, tylko np stacjonują w waszym zamku?

    Osobiście bardzo mnie to wkurza, nie pozwala rozwinąć skrzydeł itp. A przecież ktoś musi pilnować moich włości, no i nie uśmiecha mi się płacenie tygodniowego żołdu w wysokości 6k...

    Offline Arcylisz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1172
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #221 dnia: Lipca 12, 2008, 18:51:27 »
    No cóż, jest to denerwujący fakt, ale dzięki temu gra jest bardziej realistyczna :)
    O ile wiem, to i tak żołd dla żołnierzy stacjonujących w zamku jest o wiele niższy niż normalnie, inaczej w miesiąc zbankrutowałbym :(

    Offline Nina272

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 36
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #222 dnia: Lipca 25, 2008, 03:34:13 »
    Witam wszystkich... Mnie zdenerwowała jedna rzecz. Przyłączyłam się do Chanatu, zebrałam 30 ludzi i wytrenowałam ich na bandytach najlepiej, jak się dało. Wzięłam jeszcze dwóch herosów i przekabaconego na moja stronę Men at Arms, który potem awansował w rycerza - gość nie do wykończenia, stoi w morzu pieszych i siecze ich, a jak raz zabili pod nim konia, to jeszcze przeżył na tyle, żebym zdążyła z pójść mu z pomocą i rozgonić hołotę,
    No, ale ad rem. Chodzi o to, że tak jeżdżąc i plądrując wioski z moją 30stką ludzi, zobaczyłam że któryś z Lordów mojej frakcji potyka się w 60 ludzi z armią, która ma 180, więc pomogłam mu, atakiem na tyły, rozganiając nawiasem mówiąc najgroźniejszą część armii - kuszników. Komunikaty co chwilę pisały, że kusznik zabił jakiegoś lansjera, czy łucznika ( a moi nie ginęli, bo objeżdżałam armię od boku ). No i zarobiłam tyle na pokonaniu tamtej armii
    ( Królestwo Swadii ), że zebrałam 40 ludzi, wytrenowałam i jeszcze 5 potem zakładników odbiłam ( już na maksymalnym stopniu rozwoju ).
    No i tak... Rozbiłam sama kilka armii mniejszych ( jakiegoś Lorda wzięłam do niewoli - było napisane, że mogę go odstawić do więzenia w miescie, nawet jest opcja, żeby rozmawiać z aresztantami, ale jakoś nigdzie nie widziałam opcji, żeby umieścić jeńcia w lochu :| ( a zjeździłam wszystkie miasta... bo po co mi jakiś lord? Wolę go oddać Chanowi, niech się staruszek cieszy ). No i wybrałam się na zdobycie własnego zamku, ale nikt nie chciałm za mną jechać - pisali, że nie jestem dośc godna ( chociaż sama rozbiłam kilka armii i schwytałam tego lorda ), no ale ok... Więc samodzielnie zaczęla oblężenie. Miałam wtedy rank około 380. Nagle patrzę, a tutaj trzy armie Swadian na mnie jadą... Wymanewrowałam je tak, że dwie mniejsze ( chociaż nie takie małe ) zaatakowałam za jednym razem, ale bez tej trzeciej ( oni mieli łącznie z 90 ludzi, ja 40 - spora przewaga ). Ładnie poprowadziłam swoich, ze dwa razy odskakiwałam od wroga, żeby się rozproszył i wtedy szarżowałam, osobiście powaliłam jednego dowódcę. Moich zginęło 5, rannych 4 a ich niemal wszyscy ( chociaz Lordowie są jacyś niesmiertelni, bo obydwaj ranni... jeden uciekl, drugiego złapałam ). No i przyszedł czas na trzecią armię... Okazalo się, że ma 190 ludzi... i prowadzi ją sam król! Zapisałam więc grę, bo wróg miał przytłaczającą przewagę i zaatakowałam. Oczywiscie wiedzialam, że przy takiej ilości ludzi, posiłki będa wielokrotnie przybywały ze strony przeciwnika - w końcu mam tak ograniczenie do 120 na planszy ( jakiś śmieszny program ściągnęłam ). Po raz kolejny ładnie wymanewrowałam wroga - nawiasem mówiąc, kazałam ludziom zostać i zobości przeprowadziłam rekonesans pod gradem strzał, moja tarcza wyglądała jak jeż, cud że nie straciłam konia, bo by mnie złapałi, ale dzięki temu wiedziałam, jak ustawiony jest wróg, więc pięknie poprowadzilam swoich po skarpie z prawej i zaatakowałam flankę, natychmiast ich rozgramiając. Potem wycofałam się i już frontalnie zniszczyłam posiłki ( dwukrotnie ). Za pierwszym razem skupiłam się tylko na szukaniu króla, co nie było trudne, bo miał oczojebną zbroję - wlasnoręcznie go powaliłam. Zsiadłam jeszcze z konia i wbiłam w jego ciało kilka razy miecz dla pewności, żeby nie przezyl, jak Lordowie - chciałam go zabić raz, a dobrze. No, ale okazało się, że oni są z tytanu, bo gość nie dość ze dalej zyl, to jeszcze uciekł :|
    To chyba niemozliwe... No, ale dobrze... Postanowiałam dalej oblegać zamek. W międzyczasie pięciokrotnie próbowali go odbić - różnymi siłami ( 50, 120, 60, 90 + 30 - zaatakowały dwie armie ). Wszystkich bez problemu pokonałam, biorąc do niewoli 4 lordów ( razem miałam już 6 ). Straciłam w tych potyczkach trochę ludzi, ale nie więcej niż dwóch w jednej bitwie ( i to nie w każdej ), co nadrobiłam sobie odbijaniem ich jeńców - prócz uzupełnienia strat, odbiłam sobie 10 lansjerów, co wyczerpało mój limit drużyny. Dodatkowo, wypuściłam jakiegoś lorda z mojej frakcji i pozostałych zakładników. Ale te sukinsyny cały czas przerywali moje oblężenie ( a inżynierię mam za małą, żeby pobudować jakieś machiny, więc nie szturmowałam, bo to byłby przecież idiotyzm, zabierać się za atak, bez żadnej wiedzy na temat machin oblężniczych - zwłaszcza, kiedy garnizon wynosi 140 ludzi, a atak na zamek, to już nie jest jazda po otwartej przestrzeni, gdzie sprytnie wymanewrowuję wroga ). Postanowiłam więc poprosić o pomoc jakiegos lorda, albo Chana. I co się okazało? Każdy z nich mowił mi, że jak dokonam jakichś szlachetnych czynów, to mi pomoże. To samo Chan i każdy inny lord, którego spotkałam. Halo? Co się dzieje?
    Przypomnę: pomoc lordowi w walce z przytłaczającą ilością wroga - a mogłam przejechać obok. Ustawiczne nękanie wroga, poprzez niszczenie jego gospodarki - polegające na ciągłym slalomie pomiędzy zamkami i plądrowaniu wsi ( jak wiadomo, podstawy gospodarki każdego państwa w tym okresie ), co prawdopodobnie spowoduje głód w kraju, kiedy pogram jeszcze dłużej. Niszczyłam wszystkie wsie, nawet te daleko na tyłach wroga, niebezpiecznie lawirując pomiędzy ogromnymi siłami wroga - np.: trzy armie, z trzech stron, każda po około 150 ludzi ( dla przypomnienia, ja mialam tylko 40 ). Dalej: wzięcie jakiegoś lorda do niewoli, zniszczenie kilku armii wroga, próba samodzielnego oblegania zamku ( ZAMKU, nie miasta ), pokonanie kolejnych dwóch, sporych grup przeciwnika, w tym armii KRÓLA wrogiego państwa. Osobiście powaliłam władcę i zabiłam go, dźgając nieprzytomnego na ziemi - może niezbyt honorowe, ale przeważnie skuteczne ( pojedynek był honorowy, udało mi się go dopaść 1 vs. 1 ), co zaowocowało pozbawieniem Swadii monarchy. Chociaż później się okazało, że w tej grze pomimo zapewnień, istnieją jednak potwory, w postaci zombie... które zasiada właśnie na tronie Swadii. Nie moja wina, że król uciekł. Był martwy, upewniłam się. Wzięłam do niewoli też lorda.
    Następnie: pokonanie kilku sporych grup armii i wzięcie do niewoli 4 lordów. Próba oddania tych lordów Chanowi, bądź innemu osrodkowi w państwie ( chociaż nieudana, bo pomimo zapewnien z "bugfix", nie można zostawiać lordów w lochu :| ) pokazuje, że nie jestem samolubna.
    Nie wspomnę już o niszczeniu karawan wrogich państw, rozwalaniu grup uciekających chłopów, niszczeniu bandytów na terenie kraju ( och, wielką ilość takich grup rozbiłam ) i wyłapywanie dezerterów ( głównie przez ich zabijanie, nie moja wina, ze nie chcieli wrocić po dobroci ), a także o uwolnieniu naszczego lorda i odbiciu wielu jeńców ( kilku pozyczylam, ale potrzebowałam ich pilnie ). Te czyny, dokonane w jakieś 100 dni ( licznik gry ), są chyba dostatecznie heroiczne. Sama, jedna kobieta. Zorganizowała grupę bojową i uczyniła tak wiele. A do dyspozycji miała tylko jedną wieś! ( swoją drogą, nie wiem czemu należy do mnie :P ) Nie ZAMEK, nawet nie MIASTO, ale kilka domków, gdzie jej oddział wypoczac po wyprawach. I to nie jest dość heroiczne, żeby pomóc mi w zdobyciu chociażby jednego zamku? Przecież to pomogłoby nawet naszemu państwu... Zdobyliby nowe tereny, a ja miałabym większa bazę wypadową, mogłabym zorganizować więcej ludzi, poszerzyć zakres działań, a być może walnie przyczynić się do wroga Chanatu, czyli królestwa Swadii, które walczy na dwóch frontach. Ale nie...
    I własnie... Dlaczego nie? O co chodzi? Przecież to "symulator średnowiecza". To już nie pierwsza beta, tylko niemal finalna wersja. Rozumiem, że wiele błędów moze byc, ale żeby aż taki diametralny pozostał? Dodam jeszcze, ze rank wzrósł mi do 450 :|. To jest śmieszne. Może mi ktoś wyjasnic,  co chodzi?

    Offline Hal0o

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 39
    • Piwa: 0
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #223 dnia: Lipca 25, 2008, 09:58:16 »
    Dość prosta odpowiedź:
    By inny lord zgodził się ruszyć z tobą w bój - musi cie lubić - wykonaj parę zadań dla króla, by został twoim przyjacielem (Z dwóch powodów - jego armia zazwyczaj jest najliczniejsza, a poza tym najczęściej inni lordowie jadą za nim)

    Offline WarCrow

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 252
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Version 0.960 is out!
    « Odpowiedź #224 dnia: Lipca 25, 2008, 10:04:24 »
    Kurna tak długie posta to jeszcze nie widziałem w moim krótkim życiu. :D Witaj na forum. Co do twojego posta to tak jak Hal0o stwierdził (w chwili pisania mojego posta) lord musi Cię lubić, jednak nie dołączy do Ciebie jeżeli nie jesteś w jego nacji. A najłatwiej jest zostać marszałkiem i wtedy większość będzie robiła co będziesz chciała(bez przesady). Aż mi się Joanna d'Arc przypomniała hehe...