@Nina, nie dziwię się, że po stu dniach rozgrywki gra się nudzi. Z Twojego posta wywnioskować można, że grasz na najniższym poziomie trudności - co jak co, ale chyba nikomu nie udałoby się na normalnych ustawieniach rozgromić czterdziestką ludzi kilka armii po 150 ludzie po kolei. Chyba, że w późniejszym okresie - np. po roku, kiedy już praktycznie każdy wrogi lord co najmniej raz stracił swoje wojsko i musi je szkolić od zera z rekrutów. Raczej nikomu nie udałoby się 40 ludźmi rozgromić 150 - co z tego, że Twoja armia to sama khergicka konnica? To zawsze lekka konnica, a u Swiadian w armii 150-osobowej, zawsze co najmniej 10 to Man at Arms, którzy, jak sądzę, nawet sami - w dziesiątkę - mogliby wybić co najmniej tyle samo Khergitów.
Można także wywnioskować, że nie korzystasz z klawisza Backspace - chociaż można to uznać nawet za to, że "wolisz realniej". Swoją drogą, taktyka z paradowaniem przed wrogą armią jest, o dziwo, i chyba przez błąd w wyważeniu, dobra. Zawsze to mniej bełtów u wroga, a prawdopodobieństwo, że samemu się zginie - niewielkie. Dwie pawęże do ekwipunku i można bez strachu sobie jeździć.
A co do eksportu postaci - cóż, marnie to zrobili, bo się nie opłaca nawet eksportować. Co z tego, jak z miejsca w nowej grze będę mógł mieć armię 130 ludzi, po co mi 100 tysięcy w złocie, jak i tak wszystko będzie trzeba robić praktycznie od zera? Mogliby popracować nad kompatybilnością zapisów, wtedy miałoby to sens. Ale tak? Gra jest chyba tak skonstruowana, by wolne oddziały (to jest: bandyci, dezerterzy itp.) były wielkości proporcjonalnej do drużyny (lub maksymalnej jej wielkości). Chyba nawet ciężej jest z tą postacią importowaną, bo normalnie bym swoimi rekrutami musiał stawiać czoła 4-10 bandytom, a tak od razu kilkudziesięciu. Bezsens. Najgorsze jest jednak to, że od początku trzeba się zaprzyjaźniać z lordami, co jest chyba najbardziej męczące i nudne w grze.
Sama gra "zaczyna się" kilkakrotnie - pierwsza przejęta karawana, pierwszy podążający za Tobą lord, pierwszy własny zamek, pierwszy zamek nie do zdobycia, pierwszy raz jako marszałek... Jeśli nie doszłaś do etapu zamku, to można powiedzieć, że tak na prawdę nie zaczęłaś jeszcze gry ;)