Koledzy z forum Daedelus, Lotnik, Mat Berserker i hubtus złożyli się razem na drona. Wyszli na pole, daleko od siedzib ludzkich i chcą się razem pobawić maszyną, każdy ma latać przez chwilę. Zaczyna Daedelus, dron lata pomiędzy drzewami, gdy wtem za krzaków wyłania się Gamling na koniu:

- EJ, Panowie! Zabierzcie stąd tego drona, koń się płoszy!
- No to co? - mówi Mat Berserker - pogalopuj sobie gdzie indziej.
- To jest teren klubu jeździeckiego ISKRA, wchodzicie nie na swój teren, nie mogę gdzieś indziej jeździć bez pozwolenia!
- Przecież nie wchodzimy! Dron nigdzie nie
wchodzi. - śmieje się Mat Berserker, a z nim koledzy, Lotnik milczy wymownie.
- Nie przeginajcie pały, ładnie...
- Spadaj z tym koniem..
- Ej, spokojnie spokojnie - wtrąca się Daedelus - przecież możemy nakręcić kapitalny film, wrzuci się go na Tawernę! Gamling zasuwa na szkapie, zrobi się ujęcie z bliska na jego oczy, a potem powoli odleci! Wysoko, wysoko, pełna panorama i Gamling zasuwa na tej chabecie!
- eeej, z takim wzrokiem jak miał Aleksandr Domogarow i żeby aż było słychać skrzypienie skóry rękawic na tym zbliżeniu, jak w reklamie Marlboro. - rozmarzył się Gamling.
- Skrzypienie się zrenderuje - na ile mój toster pozwoli. - wrzuca pomysłowo hubtus.
- A chcesz jakieś średniowieczne ciuchy, coś takiego co robiłem ostatnio w openblf? - mówi Mat Berserker - bo mój blender ma też sculpt mode...
- Nie, nie! Żadnych ciuchów, to tak jak w tej reklamie Marlboro, ten facet nie miał rewolweru, to ma być subtelne... Dobra! Ja galopuje, w kręćcie - mówi Gamling i rusza od razu ostro do przodu.
Koledzy gonią dronem za Gamlingiem, mija kilka chwil, wszyscy wybuchają śmiechem. Po paru minutach pojawia się znowu Gamling, cały ubłocony idzie i kuleje. Trzyma się za kość ogonową, w oczach widać zrezygnowanie, próbuje przebić się przez śmiech kolegów :
- No mówiłem, że ten wasz robocik mi konia płoszy, to nie wina biednego zwierzaka, że go zaszczuliście. Kurcze, a tak chciałem mieć ten film.
Lotnik milczy wymownie, a koledzy obradują. W końcu dochodzą do wniosku, że problem da się rozwiązać.
- Nie kręci się filmu wojennego z ostrą amunicją! Chcemy mieć konia na filmie, to musimy zbudować sztucznego, bo taki będzie wyglądał bardziej przekonująco na filmie - podsumowują zgodnie, Lotnik milczy wymownie.
- Ale jak to zrobimy? - zastanawia się głośno Daedelus - ostatnio widziałem taki filmik, który wrzucił Waldzios, z robotem co łazi, zbudujemy coś takiego, tylko trochę go ulepszymy. Dodam trochę programików, które przebudują kontrolery transmisji szeregowej i podciągnę wysokopoligonowy przepływ sterowania, robisz retopologię i już!
- A załatwianie się w biegu i spanie na stojąco? Tego nie załatwisz tak szybko - mówi hubtus.
- Masz rację, nie nadaję się na programistę - spuszcza głowę Daedelus.
- Musimy wsadzić tam operatora, całość okryjemy skórą i wtedy będzie działać - reflektuje Mat Berseker.
- Ale kto się nauczy czegoś tak cholernie trudnego? - martwi się Gamling.
- Poproszę o pomoc hutha! On się zgodzi, pomarudzi, ale pomoże! Jakby co to mu powiem, że tu chodzi o honor Ślązaków! "Śląsk noszę w sercu" - krzyczy radośnie Daedelus.
- Racja to jak z tym co ma firentis na dole napisane, że to co trudne, to na to potrzeba czasu, a rzeczy bardzo trudne są dla nas niemożliwe. To zadanie wymaga czasu, jest skrajnie trudne, trzeba będzie mnóstwo czytać! Kto inny jak nie HUtH! Pomarudzi, będzie nam poprawiał błędy, zrobi ba dumm tsss, ale pomoże - zapala się Mat Berserker.
Lotnik milczy.
Dwa miesiące później Soner i sirLuca przerazili się nie na żarty. Anonimowa osoba wpłaciła całość kwoty zbieranej na serwer i to z dużą nawiązką. Podejrzewając pranie brudnych pieniędzy proszą o pomoc Dyktatora. Numer IP, tym razem nic nie pomógł. Pieniądze wpłacono z konta banku na ustne polecenie, jedyne co udało się ustalić to to, że pochodziły one z wygranej na Wielkiej Pardubickiej.