Idzie facet ulicą i niesie, dwie puste flaszki po wódce.
Nagle spotyka go znajomy.
- Hej, rysiu, co u ciebie?
- Żona kazała mi zabierać swoje rzeczy i wynosić się z mieszkania, więc wziąłem wszystko i poszedłem w pizd*.
Polak, Niemiec i Rusek spotkali diabła.
Diabeł mówi: Jeśli zrobicie żeby mój koń się śmiał nagrodze was.
Niemiec dał mu kiełbasy, koń nic.
Rusek opowiedział mu kawał i nic.
Polak szepnął mu coś na ucho koń zaczął się śmiać.
Diabeł się pyta:Jak to zrobiłeś?
- Powiedziałem mu, że mam większego od niego.
Koń śmiał się bardzo, a diabła zaczynało to wnerwiać, więc kazał uspokoić konia, a ten dostanie podwójną nagrodę.
Polak podszedł do konia, a koń nagle zmizerniał.
Diabeł się pyta: Jak tego dokonałeś?
Polak odpowiada - Pokazałem mu.