Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości  (Przeczytany 25487 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #180 dnia: Października 30, 2011, 23:05:25 »
    Garwald

    - Tylko mi go nie podpierdol, ha! Uhm... Wybacz.

    W końcu tyle mi nagadali o Fereldeńskich najemnikach.

    - Na twoje pytanie, nijak mogę Ci odpowiedzieć. Dlatego ta historia jest długa i zawiła i w sumie gówna bryłkowca warta.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #181 dnia: Października 30, 2011, 23:49:31 »
    Verator

    -Hmm -
    zamyślił się Verator - ale jakimś cudem go posiadasz, przecież nie spadł Ci z ni... - kaszlnął - z sufitu. Ten topór jest tak dużo wart, że mógłbyś za niego wystawić przynajmniej z dwudziestkę dobrze zaopatrzonych najemników. Ale szkoda gadania, idź lepiej spać. I wyśpij się, niedługo Cię obudzę. - powiedziawszy to Verator poprawił miecz i zaczął nasłuchiwać otoczenie....

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #182 dnia: Października 31, 2011, 00:00:25 »
    Garwald

    Nieco monotonny głosem:

    - W skrócie, mam go po przodkach, miłej warty.

    To powiedziawszy położył się wygodnie, stęknął, westchnął i usnął. Po jego głowie wciąż kołatały myśli o krwi, Qunari, Raandaharze i wszystkim co go spotkało. Tak oto żyje pełnią życia - matka byłaby dumna.

    Krasnal spojrzał na swój medalion i rzekł w myślach.

    "Oddaję się Kamieniowi, znajdź ukojenie Boemorze...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #183 dnia: Listopada 07, 2011, 19:24:47 »
    Cavaron

    Po całonocnej walce ze snem w końcu pojawiły się na nieboskłonie pierwsze oznaki nadchodzącego słońca. Niemal całą noc przedzierałeś się przez gęstwiny lasu i dopiero teraz zdałeś sobie sprawę, że przecież była wygodniejsza droga, która nie znajdowała się wcale tak daleko... Widocznie echo wczorajszego dnia odbiło swe piętno na twej zdolności oceny sytuacji. Niemniej wczorajszy dzień coraz bardziej jawił się jako koszmarny sen, jako wytwór zmęczonego umysłu. Gdy po raz pierwszy słońce wychynęło zza linii horyzontu widziałeś już otwierającą się bramę do Kirkwall. W sumie sam nie wiesz co cię tu przygnało... Jednak teraz za późno na takie rozważania. Po całej nocy spędzonej w siodle czułeś niesamowity ból w miejscu gdzie plecy tracą  swą zaszczytną nazwę. Może więc czas poszukać miejsca do spoczynku?

    Garwald & Verator

    Noc minęła bez zbędnych ekscesów. Po kilku godzinach snu zmieniliście się wartami - koniec końców trzeba zachować ostrożność, gdyż szlaki ostatnimi czasy stają się coraz bardziej niebezpieczne. Zanim słońce pojawiło się nad horyzontem, Garwald obudziłeś Veratora, by wyruszyć w drogę. Powinno wam się udać osiągnąć Kirkwall przed południem - może zdążycie dotrzeć tam na obiad? Od tak dawna nie mieliście niczego porządnego w ustach... Zebraliście więc wszystkie klamoty, wskoczyliście na wóz i nim na waszej twarzy spoczęły pierwsze promienie słońca, byliście już w drodze. Przed wami znów kilka godzin żmudnej i męczącej podróży, ale chociaż nie musieliście przedzierać się przez zarośla i wybraliście utarty trakt.

    Thalmir

    Zeskakując z grzbietu konia przed kirkwallską bramą minął cię niemal lejący się z siodła ze zmęczenia podróżny. Jego widok zajął ci chwilę czasu, lecz szybko powróciłeś do swego pierwotnego zamiaru. Wszak nie po to zostałeś tutaj przysłany przez jednego z baronów Wysokoża. Trzeba rozejrzeć się za twym kontaktem, który miał na ciebie czekać w gospodzie. Kwestia odnalezienia syna barona była niemal sprawą wagi państwowej... Aż strach pomyśleć co może się stać, gdy okaże się, że w porwaniu brała udział szlachta z Wolnych Marchii. Władca rozesłał tuzin najwierniejszych rycerzy - tobie do odwiedzenia i szukania tropów przypadło Kirkwall. Wiesz, że musisz udać się do gospody i dyskretnie rozpoznać "przyjaciela", który ponoć ma dla ciebie informacje w sprawie porwania. Tylko za cholerę nie orientujesz się w architekturze miasta, bo... nigdy tutaj nie byłeś, a czas goni. Przechodniów jest jak na lekarstwo, lecz przy otwartej bramie stoi patrol strażników miejskich.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #184 dnia: Listopada 07, 2011, 22:51:01 »
    Garwald

    Przecierając powolnie twarz, pociągłymi ruchami, przebudził się, dodatkowo nieśmiałe blaski bladego porannego słońca eskalowały pobudzenie.

    Piękny dzień... W Orzamaarze jednak wszystko było hmmm... stałe. Krasnal przypomniał sobie jak ważną rolę u jego ziomków stanowi tradycja, czy był zniewolony przez konserwatyzm i zaściankowość jego współbratymców, czy może nabrał wiedzy i mądrości życiowej niezbędnej do odpowiednich decyzji? Sam nie wiedział co jest lepsze.

    W końcu rzekł do Veratora:

    - Byłeś kiedykolwiek w Kirkwall? Ja, jedyne co widziałem to Denerim i Amarant, piękne miasta, o Kirkwall zaś czytałem, iż w czasach dominacji Imperium Tevinter, było zwane miastem łańcuchów, niewolników, co jest nad wyraz widoczne na głównym place, wielkie posągi niewolników, zniszczone w czasie plagi, jedni twierdzą że ożywił je potężny mag, a inni że zostały zniszczone w wojennym szale Qunari. W sumie ten wasz cały Ferelden jest nie mniej ciekawy od naszych thaigów. Cy nie myślałeś kiedyś, że stałeś się niewolnikiem swego pochodzenia, wybacz tak personalne pytania, ale prawdopodobnie nasze żywoty niebawem dobiegną końca, a chciałbym mimo wszystko zgłębić mentalność i kulturę tegoż wysokiego "sklepienia", zanim odejdę do Kamienia...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #185 dnia: Listopada 09, 2011, 16:26:28 »
    Thalmir

    Ruszył spokojnie na grzbiecie konia w stronę strażników, rozglądając się między nimi - i szukając największego rangą.

    Po krótkim czasie rzekł  w stronę strażnika najwyższego rangą:

    - Witaj. Wiesz może, żołnierzu gdzie znajdę jakiegoś kartografa... Albo znajdę gospodę?


    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #186 dnia: Listopada 17, 2011, 16:34:00 »
    Cavaron

    mag wjeżdża do Kirkwall

    No w końcu odpocznę. Eh dobrze, że uciekłem od tamtych wariatów, tu raczej nic złego mnie nie spotka...

    to pomyślawszy podjechał to jakiegoś przechodnia i zapytał:


    - Gdzie jest najbliższa gospoda?
    « Ostatnia zmiana: Listopada 18, 2011, 15:30:18 wysłana przez Cavaron »
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #187 dnia: Listopada 17, 2011, 19:34:17 »
    (click to show/hide)

    Verator

    -Co do Kirkwall, dwa razy już zdażyło mnie się odwiedzić to zaplute miasto. Nie ma wiele do zaoferowania, ot ludzki Orzammar - powiedział Verator obserwując okolicę - A co do tego, czy jestem niewolnikiem swego pochodzenia, odpowiem Ci twierdząco. Ale nie czas na dłuższe historie, niedługo dojedziemy do bram, a z tego co pamiętam, to raczej nie jestem tutaj mile widziany...

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #188 dnia: Listopada 19, 2011, 09:31:24 »
    Thalmir

    Strażnik, który zanim do niego zagadałeś instruował pozostałą trójkę stojącą przy nim, okazał się sierżantem miejskiej straży. Odwrócił się w twoją stronę i bez skrywania wrogości rzucił butnie.
    - Czy ja do k***y wyglądam na drogowskaz? Nie dość, że wszystko się pi****li w tym za*****ym mieście to jeszcze mam służyć za mapę?! Do k***y nędzy! - Gdy odreagował emocje, uspokoił się trochę. - Dwa budynki za chatą kowala, którą widać z tego miejsca. O tam. - Wskazał dłonią budynek, obok którego stał piec, kowadła, osełki i masa żelastwa.
    Po czym znów odwrócił się do pozostałej trójki strażników i zaczął coś do nich mówić. Udało ci się wychwycić jedynie skrawki rozmowy. - ... chce dopaść... którzy napadli... straże! ... się stanie... sk*****li?! ... utopić w zatoce... mógł napaść... nawet nie... mamy podejrzeń... - Rozmowa na końcu zdawała się cichnąć, więc coraz mniej liczne słowa docierały do twych uszu.

    Cavaron

    Czwórka strażników przy brami z uwagą przyjrzała się tobie gdy wjeżdżałeś do miasta. Niemniej nie zrobili nic by zatrzymać cię i zadać choćby kilka pytań. Nieniepokojony wjechałeś pomiędzy budynki miasta i zacząłeś rozglądać się za jakąś gospodą.
    - Tam panie... Pojedziesz pan za chatą kowala dwa domy i znajdziesz pan zajazd. - Odpowiedział poddenerwowany przechodzień na twoje pytanie i nie dał ci ni odrobiny czasu by zadać jeszcze jakiekolwiek pytanie. Nim się spostrzegłeś oddalił się on w przeciwną stronę, niż wskazana przez niego gospoda.

    Verator & Garwald

    Tak jak przypuszczaliście, przed południem udało wam się osiągnąć bramy Kirkwall. Droga zleciała szybciej niż sądziliście o poranku, dopiero co wsiadając na wóz. Trakt okazał się pusty i spokojny, dopiero kilka kilometrów przed miastem znalazło się kilka innych powozów oraz konnych, którzy z uwagi na dość wąską drogę sprawili pewne problemy, choć nie straciliście dużo czasu.
    Podjeżdżając przed bramę, widzieliście trójkę strażników pilnującą wjazdu do miasta i byliście pewni przeszukania wozu.
    - Tam! Na prawo za bramą. - Poinstruował was strażnik, gdy podjeżdżaliście do bramy. Wskazywał miejsce gdzie możecie - za opłatą - pozostawić wóz i konie. O ile konny może wjechać do miasta, to na powóz trzeba mieć specjalne zezwolenie.
    Zostawicie powóz i co dalej? Wczorajszy dzień pamiętacie jak przez mgłę... Wydaje się on tak nierealny, że może rzeczywiście był to tylko sen? Nie macie najmniejszego pomysłu jak znaleźć tego, do którego tutaj przyjechaliście. Nie wiecie gdzie zacząć poszukiwania. Ruszając do Kirkwall wszystko wydawało się proste, po przyjeździe nic proste już nie jest...

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #189 dnia: Listopada 19, 2011, 09:51:12 »
    Thalmir

    Żołnierz służący Wysokożanom wsiadł na konia, a następnie nie spoglądając nawet za siebie ruszył ze stoickim spokojem w stronę zajazdu. Po dotarciu do tego miejsca, zawiązał konia do najbliższego do tego służącego miejsca, a następnie wszedł do zajazdu. Gdy wszedł, i uprzednio obejrzał osoby znajdujące się w komnacie - siada przy najbliższym stoliku, nerwowo stukając palcami o blat stolika.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #190 dnia: Listopada 19, 2011, 10:15:19 »
    Garwald

    - Czy taki panuje porządek u ludzi?

    Powiedział z niekrytym rozczarowaniem krasnal i dodał:

    - Jeżeli wpuszczają jak leci to fascynujące jest. że to miasto jeszcze stoi...

    Krasnal zeskoczył z wozu, pozwalając odprowadzić go Verator'owi.

    Sama brama miasta była ogromna, mimo iż ludzki bajzel piękno miasta można było dostrzec, tak samo zresztą wszechobecna była pamiątka po Qunari, wciąż zniszczone partie miasta. Garwald z lekkim uśmiechem i spokojem na ustach, lekkim krokiem udał się do Veratora i oświadczył mu:

    - Czy ten qunaryjski mag mówił poważnie? Ja na razie nic nie widzę, prócz zaniedbań waszej rasy,albo jest to wywołany tym czym mówiła zjawa.

    Na chwilę ta myśl prawie ścięła go z nóg, a serce ścisnęło się w bolesnym skurczu. Czyli niebezpieczeństwo jest wszechobecne i ukryte? Wołałbym chyba wiedzieć czemu, mam stawić czoła...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #191 dnia: Listopada 24, 2011, 10:44:17 »
    Verator

    -Najciemniej jest pod latarnią - odpowiedział Verator - Mam do Ciebie prośbę. Znajdź jakąś tanią karczmę, i wynajmij dwa pokoje, chyba że chcesz spać pod gołym niebem - uśmiechnął się pod nosem Verator - Ja idę do na targ ze swoimi rupieciami, może czegoś się dowiem w naszej sprawie. A przy okazji może uda mi się sprzedać cokolwiek - powiedział Verator, po czym zabrał swój tobołek i wyruszył w poszukiwaniu targowiska. -Chyba jeszcze pamiętam, gdzie się znajduje targ - pomyślał Verator - i mam nadzieję, że Hiaarel już tutaj nie urzęduje jako kapitan straży, nie chciałbym spotkać tego starego idioty...

    Offline Cavaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 381
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #192 dnia: Listopada 24, 2011, 14:41:38 »
    Cavaron

    Przynajmniej strażnicy nie sprawiali problemów i karczma blisko, w końcu odpocznę

    Ignorując wszystko wokół mag podjechał do karczmy
    Nie ma emocji - jest spokój.
    Nie ma ignorancji - jest wiedza.
    Nie ma namiętności - jest pogoda ducha.
    Nie ma chaosu - jest harmonia.
    Nie ma śmierci - jest Moc.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #193 dnia: Listopada 24, 2011, 17:41:51 »
    Garwald

    - Masz rację, tylko lepiej żebyś pamiętał gdzie ten targ, a jak się zgubisz to pytaj czy ktoś nie widział krasnala, który robi rozróby.

    Uśmiechnął się nieznacznie, odmachnął ręką na pożegnanie i ruszył rozglądając się za szyldem zwiastującym jakąś tawernę.

    Tak, nie zapowiada się tak legendarnie jak sądziłem, co nas tu czeka? Tak czas zszedł mu na rozmyślaniach, rozglądaniu się za zapyziałą tawerną i pytaniem ludzi o kierunki.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: [Sesja RPG/Dragon Age] Widmo przyszłości
    « Odpowiedź #194 dnia: Listopada 25, 2011, 14:14:18 »
    Verator

    Wziąłeś część towaru na sprzedaż i ruszyłeś w stronę targu. Pamięć cię nie zawodziła i klucząc chwilę w bocznych alejkach trafiłeś na główne targowisko miasta. Na pierwszy rzut oka wydawało się zupełnie normalne. Sprzedawcy jak zwykle zachwalali swój towar z udawaną sympatią w głosie, kupujący starali się być odporni na te nagabywania, lecz zazwyczaj i tak ulegali zakusom oferujących towar. Jednak po bliższym przyjrzeniu się - w końcu to nie twój pierwszy targ w życiu jaki odwiedzasz - wyczuwasz jakąś nerwowość i napięcie. Straganów jest zauważalnie mniej niż ostatnim razem gdy odwiedzałeś Kirkwall. Niemniej, liczyłeś podsłuchać jakieś rozmowy i dowiedzieć się o czym plotkuje całe miasto. Ruszyłeś więc pomiędzy stragany.
    - Najlepszej jakości... nigdzie pan tego... może przyjrzeć... ile... chyba pan kpisz... nigdzie nie znajdziesz... od jak dawna... antyki... pierwszej klasy... towar... zapłata... musi pani to mieć... - Mijając kolejne stragany słyszałeś jedynie zwyczajny gwar miejskiego rynku. - Kapitan rozesłał... słyszałem, słyszałem... no ale kto by pomyślał... cały oddział? - Dopiero po chwili dosłyszałeś skrawki rozmowy kupca oferującego przyprawy z kupującym, który po ubiorze i ilości zakupów wydawał się być sługą jakiegoś bogatego mieszczanina.

    Thalmir

    Zeskakując z konia, dotarło do ciebie, że od dawna na Kirkwall nie spadła ani kropla deszczu. Ziemia pod twoimi stopami była zeschnięta na kamień i choć miasto leżące blisko morza nie będzie miało problemów z wodą, tak fakt braków opadów wydał ci się cokolwiek dziwny - no ale w końcu nie takie natura miała kaprysy. Stając na ganku karczmy, zdałeś sobie sprawę, że wskazano ci bodajże najnędzniejszy lokal w mieście. Otwarłeś skrzypiące drzwi i wszedłeś do środka. Szybki rzut oka na wnętrze lokalu. Pomieszczenie było kwadratopodobnym tworem, zastawionym dość gęsto - obecnie niemal pustymi - krzesłami i solidnymi stołami. Na przeciw wejścia widać było schody prowadzące do góry oraz ladę, za którą stał karczmarz próbujący napalić w piecu. Izba nie była idealnie oświetlona, co nie przeszkodziło ci w podejściu do najbliższego stolika i zajęciu miejsca. Kilka krzeseł po lewej śpi jakiś wieśniak. Dwa stoły dalej - po prawej - siedzi trójka mieszkańców (raczej niezbyt zamożnych). Przy karczmarzu kręci się jego żona - ot cała karczma przed południem. Może pomyliłeś miejsce i to nie tutaj miałeś się spotkać? Raczej nikt z obecnych nie wydaje się być tym kogo szukasz...
    - W piecu jeszcze zimno, to żeś Panie źle trafił i żarcia nie dostaniesz. Ale napić się możesz. - Spytał karczmarz, który zbliżył się po chwili. Niemal w tym samym momencie uchyliły się drzwi i do izby weszła inna osoba. Człowiek, ale tylko tyle mogłeś stwierdzić, bo słońce oślepiło twoje oczy, które powoli przyzwyczajały się do półmroku pomieszczenia. Ledwie drzwi się zamknęły, a po chwili znów z dokuczliwym skrzypem stanęły otworem... Tym razem stał w nich krasnolud.

    Cavaron

    Zbliżyłeś się do wskazanej gospody. Budynek wydawał się zaniedbany, ale jesteś tak bardzo zmęczony, że najwyżej po drzemce zaczniesz żałować, że spędziłeś ją na zbutwiałym posłaniu z karaluchami jako towarzyszami. Elewacja budynku wyglądała na solidną, lecz cholernie zaniedbaną. Mimo tego, przywiązałeś konia do najbliższego słupa znajdującego się przed wejściem i poszedłeś w kierunku drzwi. Zdecydowanym ruchem - jak na niemal śpiącego człowieka - otworzyłeś drzwi, które skrzypnęły nieprzyjemnie. Wszedłeś do środka i przyjrzałeś się całemu pomieszczeniu. Trochę ciemno, bałagan też niemiłosierny... Karczma przed południem, a krzesła w nieładzie jakby mieli ją właśnie zamykać, a nie otwierać. Przy jednym stole siedziała trójka obdartusów, popijająca jakieś breje, przy innym stole siedział ktoś kto zupełnie nie pasował do tego miejsca, dalej przy stole pod ścianą po lewej stronie spał jakiś wieśniak. Miałeś podejść do karczmarza, który pytał o coś siedzącego przy stole człowieka, kiedy zostałeś trafiony otwieranymi drzwiami...

    Garwald

    Kikrwall... Kiedyś pewnie było w lepszym stanie. Wiedziałeś dużo o historii i dobrze znałeś losy tego miasta - albo tak ci się tylko zdawało. Ruszyłeś pieszo w stronę najbliższej karczmy... najtańszej karczmy. W końcu jesteś krasnoludem i dobrze wiesz, że tylko takie przybytki oferują to co najlepsze - bójki, gówniane żarcie i szczyny zamiast piwa. Idąc drogą, zauważyłeś, że mija cię dość mało przechodniów jak na tę porę dnia, choć prawdopodobnie nie ma w tym niczego nadzwyczajnego - Kirkwall lata świetności ma już za sobą i wiele osób może szukać szczęścia w bogatszych miastach. Jako krasnoludowi, choć widziałeś prymitywizm budowli, szkoda było ci patrzeć na rozpadające się mury i budynki. W końcu dotarłeś pod karczmę, która znajdowała się w podobnym stanie jak reszta otaczających ją domostw. Nie zastanawiając się dłużej i mając nadzieję na łyk szczynobrowaru z samego rana, podszedłeś do drzwi i zdecydowanym ruchem otworzyłeś je na oścież... Tzn. Może i byś otworzył je na oścież, gdyby w coś nie uderzyły. Jednocześnie przekroczyłeś próg karczmy...