Obecnie konny każdą walkę kończy pieszo więc jaki tu sens. Mniejsza o to.
Wczoraj na swoje.. nie wiem, jakieś 15 zgonów może tylko dwa razy zginąłem w siodle. Dziś to policzę dokładnie.Wczoraj to bardziej była zwykła refleksja z mojej strony niż poważne badania. Najsłabszym ogniwem tej kombinacji powinien być jeździec , i on powinien stanowić cel.
Kawaleria była silna? Ale o co chodzi?...tak ma być.
Jeśli chodzi o zmianę taktyki to właśnie powinna być wymuszona po stronie piechoty. Tu strzelę oklepany cytat , którego autentyczności nawet nie jestem w stanie potwierdzić
Arvid Wittenberg
"Wytrzymujcie Polaków natarcia w jak najgęstszym szyku, albowiem luźni niezwłocznie ich natarcia nie wytrzymacie. Niechaj zaś żaden z was w ucieczce ratunku nie szuka, albowiem nic nie jest w stanie ujść przed nadzwyczajną koni polskich rączością i wytrzymałością".
Tymczasem masa niezorganizowanych randomów może pokonać kawalerię. Powinni pokombinować, zorganizować się, użyć pik, okopów, dział... Ale widok muszkietera dzielnie stającego z mieczem naprzeciwko Husarza ( albo wychodzący z szyków i goniący Rajtara z szablą ) jest po prostu groteskowy :)
Tutaj akurat ciekawa jest obserwacja tego co się dzieje na Kircholmie gdy np kawaleria polska i Rajtarzy szwedzcy zaczynają "harce". Zwróćcie uwagę ile zostaje wysadzonych z siodła, a pod iloma pada koń - nawet gdy już zaczyna się gonitwa i walka na broń białą z konia ( nota bene również nasza specjalność w tamtych czasach )
Jeśli chodzi o strzały vs konie to sprawdzałem to wczoraj zabijając własnego konia. Najlepszy bahmat bogatego wojownika jest na 3 strzały z najlichszego łuku. Śmiałą tezę wysunę, że nie istnieje koń którego można zabić 3 strzałami, tym bardziej zapewne koń szkolony do walki ( o ile ktoś by to jeszcze robił ) gdyż szkolenie takiej bestii trwało jakieś 7 lat.
O koniach w sarmackiej Rzeczpospolitej można pisać elaboraty, bo i literatura jest obszerna - również źródłowa. Przede wszystkim nie jestem ekspertem w tym temacie. Swoją drogą błędne wydaje się założenie, że konie tatarskie były"liche". Krew wschodnia dominowała wśród naszych koni, i były to jedne z najwytrzymalszych koni.
Osłabienie łuczników konnych nie powinno chyba uderzać w konia.
Obecnie jego rola jest tak mała ( nic nie wnoszący dodatek ), i na tak ograniczonej ilości map, że równie dobrze można zrezygnować z koni w modzie - to nie jest szydera, ja to mówię całkiem poważnie.
Można powiedziec, ze pozwala trzymać wroga na dystans - co nie jest prawdą, bo ta przewaga trwa ile? pół minuty dopóki koń nie padnie( optymistyczna wersja ).