Witam, to mój pierwszy post. Otóż mam parę swoich przemyśleń co do moda i chciałbym się nimi podzielić. Mod jest oczywiście wspaniały, wymiata po prostu. Kocham go. Interesuję się historią, szczególnie XVII wieku i dokładnie tego będą dotyczyć moje przemyślenia.
1. Kombinowany rapiero-miecz to dziwna nazwa. W polskiej nomenklaturze wojskowej taka broń nazywa się rapier w oprawie mieczowej.
2. Rzeczpospolita ma aż za bardzo słabą piechotę, to że nie było jej wiele nie oznacza, że była aż tak zła. Zwłaszcza, że w czasie wojen w połowie XVII wieku zaciągano głównie piechotę cudzoziemskiego autoramentu, gdyż w kraju brakowało rekruta i czasu na jego wyszkolenie w trakcie działań wojennych. W grze piechoty cudzoziemskiej dla RON w ogóle nie ma. Ponadto od 1624 roku rusznice w polskiej piechocie zostały zastąpione muszkietami.
3. Pikinierzy są zdecydowanie za silni - okres moda to zmierz pikinierów, jeszcze są obecni w większości zachodnich jednostek piechoty, ale ich stan zostaje ograniczony do 1/3 oddziału. Stało się tak z racji potrzeby zwiększenia siły ognia oddziałów szwedzkich w starciu z polską jazdą (ze Szwecji przeszło to na inne armie zachodnie) i ulepszenia broni palnej. Podobnie rzecz miała się na zachodzie - armia niderlandzka zwiększyła w oddziałach liczbę muszkieterów kosztem pikinierów i zaczęła roznosić w pył hiszpańskie tercios złożone w większości z pikinierów (2/3 pikinierów i 1/3 muszkieterów).
4. Chanat Krymski pozbawiony jest swojej najlepszej jednostki wojskowej - gwardii przybocznej chana, która była stworzona i uzbrojona na modłę janczarską.
5. W połowie XVII wieku (użyte to było między innymi w bitwie pod Warszawą w 1656 roku) Szwedzi wymyślili skuteczną zasłonę przeciw kawalerii, a szczególnie husarii. Były to czośniki, czyli 4 gwoździe połączone ze sobą. Proste w wykonaniu i obsłudze (wystarczyło je rozrzucić w odpowiednim miejscu), mógł je mieć przy sobie każdy piechur. Koń, który wdepnął w takiego czośnika ranił nogę i w wielu przypadkach wpadał w panikę. Może dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie takich czośników w zamian za osłabienie pikinierów? O czośnikach pisał Józef Naronowicz-Naroński, inżynier polski z XVII wieku "Robią też czosnki (czośniki) żelazne o czterech nogach ostrych, że gdy rzuci to trzy nogi padną do ziemi, a czwarta (noga) w górę tkwi (...) nieprzyjacielowi wielka przeszkoda".
6. Rajtarskie napierśniki używane przez husarię to powszechność w czasie krytycznych wojen w połowie XVII wieku, z racji ich mniejszej ceny i łatwiejszego dostępu.
7. Owe pełne zbroje rajtarskie, pokazane parę postów wyżej to rzadkość. Reforma szwedzkiej rajtarii po bitwie pod Kircholmem właśnie polegała na tym, że na wzór polskiej husarii została uzbrojona jedynie w napierśniki i hełmy (+/- karwasze czy naramienniki).
8. Pistolety lontowe - pistolety prawie w 100% posiadały zamek kołowy. Sama broń lontowa - w czasie deszczu prawie na 100% nie nadaje się do użytku.
9. Polska piechota zaczęła powszechnie używać berdyszy od czasów Jana III Sobieskiego.
10. Poruszona wyżej sprawa gotowych ładunków dla piechoty polskiej - to zasługa Stefana Batorego. Umożliwiało oddanie 1 strzału na 10 min (w warunkach końca XVI wieku było to bardzo dużo). W wieku XVII owe ładunki są już powszechne - lata dwudzieste XVII wieku to 1 strzał na 6 minut.
11. Przewaga husarii nad kawalerią innych państw polegała również na tym, że husaria była jedyną jazdą w Europie, która szarżowała w cwale. Dopiero podczas wojny trzydziestoletniej kirasjerzy zaczęli szarżować, ale i tak robili to wolniej od husarii.
To tyle - napisałem to co rzuciło mi się w oczy. Może będzie to pomocne dla twórców moda. Pozdrawiam.