He, ten trik z zatrzymywaniem armii też od dawna stosuję, ale nie działa on gdy chcemy odciągnąć lorda z pewnej frakcji, gdy w pobliżu są inni lordowie z jego kraju (gdy do któregoś zagadamy, zatrzymują się wszyscy).
Według mnie nie warto brać tych eliksirów na początku gry tylko właśnie na końcu, z dwóch powodów:
- Trudniej podnieść umiejętności bojowe z 400 na 420, niż z 150 na 170 i jest to ogromna różnica. Eliksir zwiększa chyba wszystkie o 20, o ile się nie mylę.
- Szczęście maleje wraz z postępem rozgrywki i to chyba nieliniowo (drugi raz używam tego sformułowania, jakiś maniak ze mnie ;p), ale parabolicznie, więc o wiele więcej da "zastrzyk" szczęścia, gdy mamy go 170, niż gdy mamy 300. A tak poza tym - zna ktoś dokładnie formułę, w jaki sposób szczęście wpływa na rozgrywkę (np. każdy punkt szczęścia podnosi średnią wartość łupów o x)?
Miałem ostatnio bug, który uświadomił mi, że nie warto brać najemnych kampanii, chyba że w ostateczności. I opiszę go tutaj dla przestrogi. Otóż spotkałem armię kultu węża, w której było ~200 ludzi zdolnych do walki (pozostałe 200 było ogłuszonych), ale nie tylko to przykuło moją uwagę - mieli 400 więźniów, w tym 36 Imperialnych rycerzy, ok. 30 ciężkozbrojnych imperialnych kuszników i wiele innych, świetnych jednostek. Nie chciałem tracić ludzi w walce z nimi, a z samymi towarzyszami bym ich raczej nie pokonał (poza tym potrzebowałem miejsce na uwolnionych jeńców). Zatrudniłem więc najemników, zostawiłem swoich ludzi w mieście i po wygranej bitwie okazało się, że mogę uratować jakichś 70 jeńców... ale nie to mnie najbardziej zaintrygowało - moi najemnicy, którzy dołączyli się do bitwy nie wzięli do swojego oddziału żadnych uratowanych jeńców. Przekalkulowałem więc wszystko jeszcze raz i doszedłem do wniosku, że nawet jeśli stracę wszystkich ludzi (praktycznie niemożliwe z powodu chirurgii) i tak będę na plusie, przynajmniej jakościowo. Wczytałem save'a, zebrałem pełen oddział i po wygranej nie dość, że miałem do wyboru wszystkich jeńców, to jeszcze zdobyłem najlepszego konia w grze (hp 500, pancerz 90). No i archeivement, oczywiście:p
A jeśli chodzi o to poprawianie spolszczenia, to faktycznie miałem rację - angielskie dialogi znajdują się w pliku "conversations.txt". Potem trzeba po prostu znaleźć w pliku "dialogs.csv" te same identyfikatory co w pliku conversations.txt i przypisać im polskie odpowiedniki. Na razie przypisałem teksty o identyfikatorach dlga_start:close_window.xx do 55 numeru. Pozostało jeszcze jakieś 15 tekstów (pewnie dodanych w nowej wersji), ale trzeba je jeszcze przetłumaczyć, a ja geniuszem w tłumaczeniu nie jestem, więc to może chwilę potrwać. W każdym razie jak skończę, mogę wstawić na forum, żeby każdy skorzystał. A "kaszana" bez poprawek faktycznie byłaby niezła, np. Lady po przegranej walce gracza z jego rywalem mówiłaby "nie wystawiaj mojej cierpliwości na próbę. Precz, żebraku." - chociaż w sumie to nawet pasuje :)
Poza tym, wie ktoś może jak przekonwertować zwykły tekst z polskimi znakami, na taki, w którym są znaki, jak w tych plikach .csv? Bo na razie po prostu korzystałem z opcji kopiuj/wklej, ale to trochę trwa, jeśli tak nad każdy polskim znakiem trzeba się pochylać...