Raczej nie chodziło mi tu o jatu;]. Choć gdybym to ja dowodził wszystkimi oddziałami a nie "każdy sobie" to bym i jatu kosił. Na przód dał bym piechotę w jak najciaśniejszym szeregu. Jatu skosili by pierwszy szereg i zatrzymali się na reszcie, wtedy "charge" i jatu padają jak kaczki. Operację powtarzać aż do skutku;d. Ta taktyka przynosi spore straty ale przeciwko jatu nie ma chyba skutecznej strategii.
Wiem, że o jatu tu nie było mowy...ale jest na nich sposób. Przeciągnięcie Noldorów pod ich armię, i poprowadzenie ponad 200 najznakomitszej jazdy.
Może i ściśnięta piechota zada im cios, ale kiedy ty dajesz rozkaz ataku, ich jeźdźcy dają na odwrót po czym szarżują już na rozproszoną, ponoszące ogromne straty piechotę...
A daj Bóg, że gdy Ty przegrupowujesz piechotę, Jatu dostaje posiłki.To się nazywa rzeź niewiniątek...Szczególnie po tym ja dali im lepsze konie...
Kiedyś dla spróbowania przyłączyłem się do Imperium aby wystawić przeciw nimi legionistów i inne elitarne jednostki.Nie dość, że straciłem całą kasę(w końcu szkolenie trochę trwało), i prawię mi się udało, ale kiedy ja straciłem już najlepsze jednostki, oni wystawili najlepsze...
Walczyłem, Mam z nimi na -100 i 'plotkuje' b. często :) Armia się stworzyła, ale bez wolfbode'a
Próbuj do upartego...Kiedyś przybędą :]