Aye!
Wreszcie oficjalnie z filcowej stoczni zatonęła kolejna krypa. Hmmm yyy okręt wojenny :D
Bądźmy szczerzy, model tak naprawdę był już ukończony ponad miesiąc temu, albo dwa. Tylko po prostu aż się wszystkiego odechciało, na samą myśl o męczeniu się z teksturami. Generalnie dla mnie to by była też może i zabawa jak robienie samego modelu, ale nie na tym złomie zwanym kompem, że ściiiiinaaa i kraszuje. Więc o takich żaglach czy linach nie będę wspominał :D
Czysty model:
Generalnie i tak powinno być mniej elementów bo raz, że nie usunąłem trójkątów z kranców lin, dwa - kadłub finalnie został podzielony na kilka ,,pięter,, w celu pokolorowania na żółto, czarno i szaro.
Trochę screenów w grze:
Małe porównanie tej tuby do slupa:
Sam model łatwo można przemalować w brfie, tu go trochę pod styl brytyjski zafajdałem.
Filmik:
Generalnie i tak przydało by się trochę go jeszcze przystroić, więcej skrzyń, dywan, ozdoby, wręgi czy jak to tam się zwie przy burtach, ale to też niesie za sobą większe obciążenie kompa. Nie wiedziałem gdzie jeszcze umieścić to takie koło na pokładzie co się kręci pchając, i zapomniałem o atrapie klapy czy ścianki z drzwiami do ładowni i hamaków.
Yo ho, rumu wlewaj, yo ho ho, diabeuuuu!