Witam wszystkich, jako że to mój 1 post na tym forum.
Ja z poczatku grałem Vaegirs, najczęściej jednak pakowałem w konnicę i po przeczytaniu, że swiadiańska jest lepsza - przerzuciłem się do nich. Muszę przyznać, że to, co robi ich ciężka jazda z przeciwnikiem jest nie do opisania. Potrafię przemielić w drzazgi każdą armię (nawet 200+) mając 70 swadian knights praktycznie bez zabitych. Jakby kto pytał, poziom trudności 97%, zmieniłem tylko 1/2 obrażeń dla gracza, 100 jednostek na mapie.
W zasadzie walka toczy się sama, nawet nie muszę dawać follow - i bez tego ledwo poczują pod kopytami to, co właśnie potratowali ;) (ale rym...).
Moja druga ulubiona nacja to Nordowie. Nie wiem dlaczego część z forum rozpływa się nad swadiańskimi kusznikami, skoro huscarlowie potrafili więcej od nich zabić toporkami, czy Veterani dzidami :o. Genialna piechota potrafi sporo namieszać, łucznicy tez niczego sobie (wolę ich od kuszników ze względu na szybkość strzelania). Wejście na zamek to dla nich nie problem.
Generalnie jak dla mnie - walka w otwartym polu dla swadiańskiej konnicy, ale oblężenie to zdecydowanie domena Nordów.