Łee, ja tam moją wspaniałą szarżą swadiańskich rycerzy ze mną na czele mam Rhodoków na jeden raz. Przejeżdżam przez nich i w tym czasie ciacham kilku po łbach. Teraz to te swoje kusze mogą sobie wsadzić... do plecaka. Wiem, wiem, znienawidzicie mnie, za to, że służę Swadii i rozgramiam Rhodoków, ale tak to już jest w dzisiejszym świecie, duży może więcej :) Po za tym zbieram armię z samych jeźdźców.