Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Piractwo  (Przeczytany 28396 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #165 dnia: Kwietnia 07, 2012, 03:26:04 »
    Jeżeli masz kupioną grę lub film lub coś na nośniku, to zawsze możesz zrobić sobie kopię do użytku własnego, by nie niszczyć oryginału... A jeżeli coś, co chcesz kupić jest nieosiągalne, to zwyczajnie masz problem. Już nie wspominając o tym, że takie rzeczy są nieosiągalne bardzo, bardzo rzadko, tylko wystarczy chcieć i ruszyć mózg, ewentualnie dupę.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Haazheel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 465
    • Piwa: 17
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #166 dnia: Kwietnia 07, 2012, 09:17:05 »
    Już nie wspominając o tym, że takie rzeczy są nieosiągalne bardzo, bardzo rzadko, tylko wystarczy chcieć i ruszyć mózg, ewentualnie dupę.

    Przykładowo znajdź Conana Łowcę przygód (serial animowany), tego z dubbingiem polskim, gwarantuje że nawet ruszając dupę go nie odnajdziesz.

    Offline tympod123

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 139
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #167 dnia: Kwietnia 07, 2012, 20:15:47 »
    Haazheel, nie przejmuj się, 90% użytkowników tego forum dostaje palpitacji i piany z ust na dźwięk słowa "pobieranie". I nie ma nawet co próbować się tłumaczyć - zaraz zrobią z Ciebie złodzieja, co to biednych producentów okrada. Jak słyszę zestawienie słów "piractwo" i "kradzież" to już nawet nie czytam posta, bo wiem, co w nim znajdę...

    Dziwić może taka zajadłość, zwłaszcza patrząc na to, ilu wydawców ma nas głęboko w d..pie - a te wszystkie DLC, DRM, brak dem, systemy antyużywkowe i gry praktycznie niegrywalne w dniu premiery pokazują, że chcą nas tam wepchnąć jeszcze głębiej, bylebyśmy płacili im jeszcze więcej.

    Zanim napiszę coś więcej - NIE POPIERAM PIRACTWA.

    Owszem, nie popieram. Ale wnerwiają mnie osoby, równające pobranie gry z internetu z kradzieżą samochodu. Piractwo to nie kradzież - nie jest zgodne z klasyczną definicją tejże. Ściągając grę z internetu nie sprawiamy, że producent ją traci. Po prostu pojawia się jej kolejna kopia. Jeszcze raz - nie mówię, że to jest w porządku, ale kradzieżą to też nie jest.

    A piękne hasełka i slogany w stylu: "Przez piratów wydawca XYZ stracił XXX mln dolarów i XX centów" to czysta demagogia. Próba zrobienia z wielkich przedsiębiorstw skrzywdzonej ofiary, która mimo to zarabia krocie. I nie ma żadnego dowodu, że brak pirackich egzemplarzy oprogramowania zwiększyłaby jego zyski. Kto to udowodni? W jaki sposób chcecie kogoś przekonać, że każdy pirat, pozbawiony możliwości zdobycia nielegalnej kopii, nabyłby ją w sposób legalny?

    Może stwierdzicie - "ale któryś na pewno jednak by nabył...". To ja to twierdzenie odwrócę - większość moich znajomych ma w domu legalnie zakupioną grę, na której zakup zdecydowała się po graniu w piracką wersję - więc poprzedni argument traci nieco na swojej wadze...

    Więc proszę, spróbujmy nieco zmienić nasz sposób wypowiadania się o pewnych sprawach. Piractwo to problem, ale nie tak poważny, jak próbują nam to wmówić niektóre media. A także bardzo często jest to wymówka, którą producent tłumaczy słabą sprzedaż swojej gry. To nie wina piractwa, producencie. Twoja gra po prostu jest słaba, albo po prostu Ty ostentacyjnie pokazujesz, że masz graczy w d..pie. A po dowód odsyłam do przyszłych wyników sprzedaży Diabolo III... ;)

    Pozdrawiam ;)
    Cogito ergo zoom - myślę, więc jezdem :)

    Offline Husasz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 730
    • Piwa: 0
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #168 dnia: Kwietnia 07, 2012, 20:35:17 »
    Pusty post.

    Od myślenia jak napisac co chce napisać musk mi wysiadł -.-

    Kiedyś go editne.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 07, 2012, 20:43:42 wysłana przez Husasz »
    Retarded are everywhere

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #169 dnia: Kwietnia 07, 2012, 20:38:02 »
    Dziwić może taka zajadłość, zwłaszcza patrząc na to, ilu wydawców ma nas głęboko w d..pie - a te wszystkie DLC, DRM, brak dem, systemy antyużywkowe i gry praktycznie niegrywalne w dniu premiery pokazują, że chcą nas tam wepchnąć jeszcze głębiej, bylebyśmy płacili im jeszcze więcej.
    Ależ nikt nie zmusza Cię do płacenia. Prosta zasada, płacisz- grasz, nie płacisz- nie grasz. Jak nie zapłacisz, to przynajmniej nie musisz się użerać z tak beznadziejną grą, a jeżeli jest beznadziejna to z kolei nikt nie zmusza Cię do grania, tak? Grasz bo chcesz, a to znaczy, że musisz płacić. Takie są realia i nie ma co się usprawiedliwiać tekstami, że koleś zrobił kiepską grę, wiec nie będę mu płacił za fuszerkę. Jak jest kiepska, to zostaw ją w spokoju, a nie się dziecinnym tokiem myslenia wykręcasz.

    Cytuj
    Owszem, nie popieram. Ale wnerwiają mnie osoby, równające pobranie gry z internetu z kradzieżą samochodu. Piractwo to nie kradzież - nie jest zgodne z klasyczną definicją tejże. Ściągając grę z internetu nie sprawiamy, że producent ją traci. Po prostu pojawia się jej kolejna kopia. Jeszcze raz - nie mówię, że to jest w porządku, ale kradzieżą to też nie jest.
    Tak masz rację po części. Piractwo to nie kradzież w tradycyjnym toku pojmowania tego słowa. I masz rację nie ma co porównywać kradzieży samochodu, do kradzieży gry, ponieważ nie ma co porównywać kupienia samochodu, do kupienia gry. To są inne mechanizmy i zasady prawne, panie ekspercie. Kupując samochód, płacisz za towar, tak samo kupując pomidora, czy gacie. Jeżeli towar ukradniesz, to jesteś złodziejem i wedle prawa powinieneś zostać osądzony. Kupując grę, nie płacisz za towar. Płacisz za licencję, która pozwala Ci na odpowiednich warunkach korzystać z danej gry. Tutaj nie płacisz za towar, ale za pozwolenie na jego użytkowanie. Pobierając grę nielegalnie, nie kradniesz jej, ale nie masz też prawa z niej korzystać. Akurat ludzie, którzy nad tym pracowali głupi nie byli i w ten sposób to rozplanowali. Inne reguły tyczą się filmów i muzyki, a inne softu komputerowego, do którego zaliczają się m.in. gry komputerowe i oprogramowanie. Tak czy inaczej, jeżeli gra nie jest na licencji Freeware, korzystajac z niej bez zapłaty łamiesz prawo.

    Cytuj
    A piękne hasełka i slogany w stylu: "Przez piratów wydawca XYZ stracił XXX mln dolarów i XX centów" to czysta demagogia. Próba zrobienia z wielkich przedsiębiorstw skrzywdzonej ofiary, która mimo to zarabia krocie. I nie ma żadnego dowodu, że brak pirackich egzemplarzy oprogramowania zwiększyłaby jego zyski. Kto to udowodni? W jaki sposób chcecie kogoś przekonać, że każdy pirat, pozbawiony możliwości zdobycia nielegalnej kopii, nabyłby ją w sposób legalny?

    Co by było gdyby... Ale rzeczywistość, to nie gdybanie. Fakty są faktami.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline tympod123

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 139
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #170 dnia: Kwietnia 07, 2012, 20:57:49 »
    Ależ nikt nie zmusza Cię do płacenia. Prosta zasada, płacisz- grasz, nie płacisz- nie grasz. Jak nie zapłacisz, to przynajmniej nie musisz się użerać z tak beznadziejną grą, a jeżeli jest beznadziejna to z kolei nikt nie zmusza Cię do grania, tak? Grasz bo chcesz, a to znaczy, że musisz płacić. Takie są realia i nie ma co się usprawiedliwiać tekstami, że koleś zrobił kiepską grę, wiec nie będę mu płacił za fuszerkę. Jak jest kiepska, to zostaw ją w spokoju, a nie się dziecinnym tokiem myslenia wykręcasz.



    Nie cierpię tego argumentu - każe się niepotrzebnie tłumaczyć. Czy tak ciężko było się domyślić, że kupuję i gram tylko w te gry, które chcę?? Praktycznie w każdym akapicie zaznaczałem, że piractwa nie lubię - również ze względów praktycznych, bo od braku problemów z crackiem wolę jednak najbardziej aktualną wersję programu i pełnoprawny multiplayer, o co w przypadku cracka trudno.

    Poza tym, te "jak jest kiepska, to zostaw ją w spokoju" trochę mija się z prawdą - czasami gra jest wybitna, a mimo to przyjemność z gry rujnują praktyki wydawcy - vide EA, Origin i Battlefield 3 (grrr...). I nie wykręcam się z "niepłaceniem". Nie padło na ten temat ani jedno słowo. (Tutaj powraca pierwszy akapit mojego poprzedniego posta - już ktoś mi próbuje przypiąć łatkę...)


    EDIT
    Co by było gdyby... Ale rzeczywistość, to nie gdybanie. Fakty są faktami.

    Proszę, przytocz te fakty (nie mówię tego złośliwie).

    EDIT 2
    Tak czy inaczej, jeżeli gra nie jest na licencji Freeware, korzystajac z niej bez zapłaty łamiesz prawo.

    Masz absolutną rację. Czy powiedziałem coś innego?
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 07, 2012, 21:08:28 wysłana przez tympod123 »
    Cogito ergo zoom - myślę, więc jezdem :)

    Offline Husasz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 730
    • Piwa: 0
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #171 dnia: Kwietnia 07, 2012, 21:39:47 »
    Mozna posiadać sciągniety plik legalnie przez 24h
    Retarded are everywhere

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #172 dnia: Kwietnia 08, 2012, 01:12:36 »
    Mówiąc o faktach miałem na myśli to, że łamiąc postanowienia licencyjne (umówmy się, że "nie kradniesz"), łamiesz prawo w ten sam sposób, co kradnąc wymieniony przez Ciebie samochód. Chociaż same mechanizmy są inne, a prawo również nieco inaczej nimi obraca, co w rezultacie wychodzi niemalże na jedno i to samo. Tak więc nie widzę powodu do obstawania za piratami, bo nie mają żadnego sensownego argumentu za piractwem. Ja również mogę ukraść ze sklepu batona, by sprawdzić czy jest smaczny, a potem ewentualnie wrócić i zapłacić. Ale jednak właściciel sklepu chyba nie będzie szczęśliwy mimo wszystko. Podobny tok myślenia. Chcemy czy nie, nie można się tłumaczyć tym, że producent to, producent tamto. To producent ustala zasady, Ty jedynie możesz je przyjąć lub odrzucić. W tej dziedzinie nie ma miejsca na bunty.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Husasz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 730
    • Piwa: 0
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #173 dnia: Kwietnia 08, 2012, 09:07:29 »
    Z tym batonem to troche inaczej.

    Bierzesz sobie go w sklepie, jesz ale przy wyjsciu za niego placisz :)

    No chyba ze potem nie placisz to juz gorzej.
    Retarded are everywhere

    Offline Trynithy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 506
    • Piwa: -1
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #174 dnia: Kwietnia 08, 2012, 10:18:26 »
    tympod123 zgadzam się z Tobą, napisać na tutaj, że ma się pirata to samobójstwo i nie mówię tutaj o Warbandzie, chociaż nawet jeżeli chodzi o tą grę, to w niektórych tematach możemy zobaczyć posty typu " masz orginała czy pirata ? " lub " kup orginała to będzie działać ". Co ma orginalna gra do ruchu wojsk na mapie etc. Rozumiem, że na forum nie toleruje się piractwa, ale jak ktoś grzecznie się pyta, nie mówi nic o piraceniu to po co nawiązujecie do "orginalności" gry ?


    Nie stać cię = nie masz. Narażasz go na straty, bo używasz produktów, w które on zainwestował, bez płacenia, czyli go okradasz.

    Nie zgadzam się. Jestem tylko szarym użytkownikiem który chce zagrać w grę a nie stać go na nią bądź najbliższy sklep jest 30 km dalej. Pobierając grę twórca nawet się o tym nie dowie i automatycznie nie ponosi żadnych strat, co innego gdybym ukradł coś ze sklepu. Sam kupuję gry w które pograłem dłużej i uważam , że są warte kupna. Tak było w przypadku M&B grałem na piracie przez rok, gra zasłużyła na kupno i tak się stało. Zawsze lepiej ściągnąć grę przed kupnem niż potem żałować, sam miałem takie przypadki i kilka leży jeszcze w folii. Ciekawe czy bana dostane :D:D:D Ps ciekawe czy czy wielcy obrońcy prawa mają wszystkie oryginalne programy.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #175 dnia: Kwietnia 08, 2012, 10:33:09 »
    A gdyby Ci się nie spodobał Warband, to byś nie kupił, tak? Logika jak z batonikiem.

    Jeżeli o mnie chodzi, to nie martw się. Wszystkie gry, oprogramowanie, filmy i całą muzykę mam oryginalną.

    Przy wszystkim trzeba myśleć. Jeżeli po zakupie coś Ci się nie spodoba, to zwyczajnie możesz to sprzedać. Wtedy może to być strata 10-15zł. A myślę, że skoro stać Cię na kupowanie gier, to i taka strata nie powinna Cię zaboleć.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Haazheel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 465
    • Piwa: 17
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #176 dnia: Kwietnia 08, 2012, 10:39:02 »
    Jestem przekonania że nawet że nikt nie ma większości oryginalnych oprogramowań, ale załóżmy że kupiłem film( z wielkim trudem ), nikt nie ma znajomości by zdobyć. Więc dają go na neta i każdy może stać się nowym posiadaczem tego filmu. Czy ja piracę?. Zapłaciłem za film i  chyba mam prawo robić z tą rzeczą co chce. Dla mnie piractwo to było gdybym takim dobrem handlował za pieniądze.

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #177 dnia: Kwietnia 08, 2012, 10:42:05 »
    Nie masz prawa udostępniać plików w internecie. W tym cały sęk. Jakbyś się zainteresował prawem, o którym wspominasz wiedziałbyś co możesz pobierać, a czego nie oraz co możesz udostępniać w sieci, a czego nie.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Haazheel

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 465
    • Piwa: 17
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #178 dnia: Kwietnia 08, 2012, 10:59:45 »
    No dobra niech Ci będzie, ale sam pewnie przyznasz że ciężko się oprzeć pokusie co?
    Ja kupuje oryginalne płyty ponieważ kolega kiedyś dawał mi crackowane gry i nie zachęciło mnie to do nich ponieważ albo były niedokładnie zrobione albo często się wyłączały. Jednakże co poradzę na to że producenci gier czy filmów, już nie udostępniają jakiegoś towaru a można go tylko ściągnąć z neta, co byś wówczas zrobił?

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: Piractwo
    « Odpowiedź #179 dnia: Kwietnia 08, 2012, 12:07:12 »
    Cytuj
    Jestem tylko szarym użytkownikiem który chce zagrać w grę a nie stać go na nią bądź najbliższy sklep jest 30 km dalej.

    Jestem tylko szarym człowieczkiem, który chciałby sobie pojeździć najnowszym Mercedesem, a nie stać mnie na niego, zaś zarobić na niego mi się nie chce, więc... Brzmi żałośnie, prawda? No właśnie. Tak wyglądają wasze tłumaczenia.

    Sprawa z oprogramowaniem, grami komputerowymi, jest jasna. Piracisz = jesteś skończona szuja. Można sobie wmawiać, że się tylko testuje, że producent na tym nie traci, że oryginalny towar nie znika, że trzeba sprawdzić przed kupnem, i tak dalej, i tak dalej... Mnóżcie sobie te wymówki, na zdrowie. Prawda jest taka, że moralnie niewiele różni się to od kradzieży luksusowych towarów (trzeba to podkreślić - luksusowych - wszak nie jest to rzecz pierwszej potrzeby) w sklepie. Tych ze sklepu nie kradniecie tylko z jednego powodu - ze strachu przed zostaniem złapanym i późniejszymi tego konsekwencjami. W sieci jesteście bezkarni, toteż mnoży się tu złodziei i różnych pokemonów. Nie ma konsekwencji, to i można robić, co się chce, a jak! Anonimowość tworzy tego typu patologie i sprzyja rozwojowi debilizmu, niestety.

    Sprawa legalności się trochę komplikuje, gdy mowa o filmach i muzyce. Według polskiego prawa można tu "beknąć" tylko za udostępnianie ich, za posiadanie już nie. Zasada ma miejsce jednak tylko wtedy, gdy "dzieło" miało już swoją premierę w mediach masowych, gdy zaistniało publicznie. Z moralnego punktu widzenia też sprawa nie jest prosta, bowiem jeśli ściągających nazwie się piratami, to równie dobrze można zacząć ścigać osoby, które nagrywają sobie na kasety płyty filmy puszczane w telewizji i utwory usłyszane w radio. Tu więc ciężko jest stwierdzić, gdzie znajduje się granica i co jest w porządku, a co nie. Tak czy siak, raczej ciężko mi sobie wyobrazić sytuację, gdy np. po koncercie do zespołu podchodzi jakiś człowiek i mówi "Jesteście świetni! Uwielbiam was i jestem waszym wielkim fanem! Mam na dysku wszystkie wasze albumy ściągnięte z torrentów!" ;)


    Cytuj
    Mozna posiadać sciągniety plik legalnie przez 24h

    Sam tę głupotę wymyśliłeś? Czy tylko powtarzasz idiotyzmy wymyślone przez innych, równie obeznanych z tematem internautów?

    Cytuj
    Zapłaciłem za film i  chyba mam prawo robić z tą rzeczą co chce.

    Płacisz za możliwość oglądania, nie za film. To, że wyłożyłeś parę złotych wcale nie oznacza, że jesteś właścicielem filmu, a co najwyżej - nośnika, na którym film się znajduje. Taka "maleńka" różnica.