Teraz na szczęście jest tak, że 99% gier, jakie wychodzą ma aktywację poprzez Internet i nie wymaga płyty w napędzie. Do tego dochodzą serwisy takie, jak Steam lub Origin. Nie dość, że płyta w napędzie nie jest potrzebna, to w ogóle przestaje być wymagana, bo grę po aktywacji można ściągnąć z serwera danego serwisu.
Pamiętam, jak rzucałem blzugami przy ostatniej części UFO - Afterlight. Gra miała najdurniejsze zabezpieczenie - SecuROM, które to nie działało poprawnie z systemami nowszymi niż WinXP, przez co niemożliwe było aktywowanie tego systemu zabezpieczeń, bo wciąż i wciąż wymagał restartowania kompa. Jedyne wyjście to oczywiście crack. Ale to był wyjątek. Reszta to dla oszczędzenia czasu.
Nie wiem jak to jest z tymi crackami na dzień dzisiejszy, ale w dawnych czasach cracki były całkowicie legalne, właśnie po to, aby oszczędzić czasu na wiecznym wertowaniu płytami i zapobiec szybkiemu zużyciu/porysowaniu tychże płyt. Przynajmniej tak gdzieś coś kiedyś wyczytałem, ale to stare czasy.
Dzisiaj pewnie, ze względu na to, że gry już nie wymagają płytki, cracki są nielegalne i traktowane jako element piractwa. Oczywiście mówimy tu tylko i wyłącznie o crackach do nowych gier. Stare gry (powiedzmy sprzed 6-7 lat) to wyjątki.