Panowie, jeśli ta ustawa wejdzie w życie, to ja odłączam się od internetu. Jeśli przechodzi taka "bombka", to niedługo posuną się dalej.
Cenzura w internecie? Proszę bardzo, może frytki do tego? Ja czekam, aż w internecie ogłoszą "godziny policyjne" - nie można wchodzić na strony od 18:00, żeby ludzie grzecznie się wyspali przed pracą. A od rana do roboty!
O, albo lepiej: czuję przez nos, że niedługo internet będzie się kupowało na "pakiety tematyczne". To by było dobre: koniec stron internetowych (prywatnych, mam na myśli) firm, bo ktoś, żeby na nie wejść, musiałby wpierw zakupić drogi pakiet na biznesowe strony, gdzie szuka tylko jednej i wejdzie na nią raz w życiu. Już to widzę.