Ja na początku grałem swadią (za względu na rycerzy), a potem zmienilem na nordów, bo lubie grać tylko piechotą, a sułtanatem nie zdarzyło mi sie jeszcze grać, ale przyznam żę mając 20 huskarli nie łatwo przetrzymać ich atak...
więc mój ranking ustawia się tak:
1. Nordowie - bo silna piechota i nieżli łucznicy, a brak kawalerii jakoś mi nie przeszkadza, ustawiam ich w linii i ostrzeliwuje łucznikami, a gdy podejdą na jakieś 20m to wydaje rozkaz do ataku dla huskarli, są również idealni do obrony miast
2 Sułtanat - nie grałem nim osobiście, ale po wielu walkach z nimi stoczonych myślę że są nieżli
3 Rhodokowie - włócznie świetne do zdejmowania konnicy, i wyśmienici kusznicy, szkoda tylko że mały proc. ich wojska ma miecze, ale zaletą wg. mnie są duże tarcze, dzięki czemu broń dystansowa jest przeciw nim mało skuteczna( przydaje się ro przy oblężeniach, a zwłaszcza prze pchaniu wieży oblężniczej...
4 khanat khergicki - są szybcy, ale słabo opancerzeni, przeszkadza mi u nich brak piechoty a cudem jest przetrzymanie szturmu na zamek prowadzony przez swadię czy nordów...
5 Vaegirowie - nie mają ani dobrej piechoty, ani konnicy są po prostu przeciętni
6 Swadia - kiedyś ją lubiłem, ale potem zrozumiałem że ona jest mocna tylko dlatego że ma rycerzy i zbrojnych, reszta wojska jest po prostu do niczego, a poza tym prawie zawsze u mnie toczą wojnę z 3 państwami, rzadko tylko z 2i nie da się obronić na tylu frontach naraz...