Khergitami można także stosować wiele wymyślnych taktyk,piechota i piesi strzelcy nie stanowią przewagi.
Prymitywni mogą się bardziej wydawać Nordowie,szczególnie jak ktoś barbarzyńsko gra wymachując tylko toporem bez zastanowienia.
A frakcja która dobrze jeździ konno i dobrze strzela z łuku na szybkich koniach zasługuje chyba na jakieś uhonorowanie w grze.
I chciałem dodać że w tamtej wypowiedzi mówiłem i o multi i o single.
Ich "puszki" jak dostaną ode mnie headshota to obrywają 70 damage i na tym lansjer kończy swoją robotę. A jeśli ustawi się odpowiednio rozproszonych strzelców i osłaniających ich część piechoty, to są zdejmowani całkiem szybko, czasem kosztem nawet 10 takich strzelców, ale i tak wychodzi to bardzo efektywnie.
Wiadomo że każdy gracz ma pewną przewagę w singlu walcząc z botem,ja też zadaję dużo obrażeń i potrafię sporo zrobić więc nie ma się czym chwalić.
Gracz zawsze ma większe szanse na zwycięstwo,tak samo jak ty tniesz Khergitów Swadianami,tak samo ja Khergitami tnę Swadian,Vaegirowie mają tylko 1 miasto i kilka zamków za sprawą Khergitów i Nordów,Swadia się nie może zorganizować bo ciągle ją podgryzamy z Nordami a Sutanat stracił bardzo dużo zamków,mamy cały ich środek a Bariqq z 2 zamkami ( czy jakoś tak,to miasto Sułtanatu) jest odcięte od Shariz i pozostałych 2 zamków przy nim,Emirowie są niezdolni do walki a wszystkie ich wsie płoną,a to dopiero 190 dzień a wszystko było robione powoli,tak więc nie mów że w Khanacie nie ma zorganizowania i że Swadianami spokojnie kładziesz Khanat,bo ja robię odwrotnie to samo,tu chodzi o gracza.
Chodzi mi po prostu o to że niektórzy nie traktują Khanatu jako frakcji i dziwi mnie to że tak mało ludzi potrafi docenić ich zalety.
Każdy gra tym kto mu się podoba,tak naprawdę każda frakcja jest równa drugiej,nie ma frakcji najlepszej,każdy gra według gustu,można wygrać każdą,wystarczy nauczyć się i umieć wygrać strategią danej frakcji,nauczyć się zgaszać strategię wrogów,frakcje różnią się tylko lokacjami,głównym trzonem i siłą armii,strategią,jednostkami i tym że u jednej na początku jest najłatwiej u innej trudniej,np w Khergitach na początku można na samym początku zwalić sobie grę bo Khanat posiada nasilniejszych bandytów
U Swadian jest najłatwiej zacząć,nie wiem jak u was ale u mnie Swadię podgryzają wszystkie frakcje i im jest naprawdę trudno,wystarczy ich zaatakować z jakimś innym państwem i już niszczysz ich główną,najsilniejszą armię,potem idzie gładko bo każdy Hrabia ma rekrutów i bojówkarzy,po jakimś czasie w kampanii czyli koło 200 dnia,jeżeli Swadia nie przetrwa i nie wyjdzie na plusie z silnego uderzenia,ich szanse gwałtownie spadają.
Każdą frakcją można wygrać w wiele różnych sposobów,wiele osób to wie,ale co po niektórzy mówiąc "każdą" ma na myśli tylko 5,bez Khanatu.