Hmmm nie wiem dokładnie jaka była moja najlepsza walka, moze to była ta jak walczyłem z 200 francuzami (konni + piechota) z moim skromnym odziałem, tracąc połowe jednostek, lecz wygrywając=D może to poprostu było to jak sam zabiłem 60 francuzkich piechurów (łucznicy z mieczem i tarczą w zanadrzu, halabardierzy, miecznicy itd)
Ta druga była dla mnie o wiele trudniejsza, wkońcu byłem sam a mierzyło we mnie łukiem 20 łuczników=p do tego halabardierzy tneli mnie jak szło=p a wygrałem chyba z 5 życiami =p to był chyba cufal =p armia czekała na mnie pare kroków dalej i obserwowała =p ale exp był niezły, dostałem chyba z 5k =D