Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Twoje największe zwycięstwo  (Przeczytany 45254 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Lord Dawo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 241
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #195 dnia: Lutego 05, 2011, 19:45:54 »
    A ja 60 i 33 level i zbroja: płaszcz z płytek. Edit: nie wierzę ci napewno na kodach se trochę życia odnawiałeś. A tak wogóle to jak strzelcy nie mogli mieć cię w zasięgu? Dzisiaj obejrze ten zamek tylko muszę wywołać wojnę z rhodokami. Edit2: jaką miałeś trudność? pewnie najmniejszą ja ciągle na 108% gram.
    « Ostatnia zmiana: Lutego 06, 2011, 13:34:31 wysłana przez Lord Dawo »
    "Również mam tą grę z Komputer
    Świat i grałem w nią 4 lata a po 3
    latach się skapłem że żeby
    budować budynki muszą być one
    połączone chodnikiem."
    acoaco122

    "[Nd 12:01] <Elsevier> a ja nie mam kompa bo w naprawie! Od 3dni pisze na tawernie na komie. Jestem hardcorem :>
    [Nd 12:04] <Zowi> I teraz Dawo wchodzi do gry... :P
    [Nd 12:04] <Lord Dawo> Ja synku robię moda mając neta tylko na komórce to ja jestem hardcorem mnie nie przebijesz :D
    Nd 12:04] <Zowi> Haha a nie pisałem? :D"
    :D

    Offline Kinro

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 86
    • Piwa: 1
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #196 dnia: Kwietnia 04, 2012, 20:25:59 »
    Humm... Akt idiotyzmu z mojej strony (120na 120 rhodocy vs khergici a ja z tyłu zostałem...) musiałem zrekompensować atakiem solo na 110 khergickich łuczników konnych... Zabiłem 36, po czym uraczono mnie khergicką strzała po oku. Dopiero się zorientowałem, że miałem 16 level, a od czwartego nie rozdawalem statystyk... Dla khergitów przegrałem, ale dla mnie to był HUGE SUCCESS i nauka na przyszłość.
    Życie jest jak śmierć.
    Tylko... nie do końca...

    Offline Rapodegustator

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1334
    • Piwa: -38
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #197 dnia: Maja 16, 2012, 19:59:06 »
    A moje największe zwycięstwo to jak pokonałem z 7 wieśniakami armie leśnych bandytów liczącą ok. 60 osób!!!!!! Pobijcie mnie :D
    Zeby osiagnac rzeczy trudne potrzeba czasu. Zeby osiagnac rzeczy niemozliwe potrzeba go troche wiecej.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #198 dnia: Maja 17, 2012, 10:03:16 »
    Moje największe zwycięstwo? Mógłbym teraz "pobawić się w Tuwima " jak niektórzy ale co mi tam.
    Ja(14lvl),wielkość bitwy na 300,poziom trudności na maxa. Ja oraz 12 kuszników najemnych zostaliśmy dogonieni przez leśnych bandytów(20).I już w tedy wiedziałem że nie mamy prawa tego wygrać, ale wiele nie myśląc ustawiłem kuszników na wzgórzu,a sam wyjechałem ostrożnie i powoli do przodu. Tak jak myślałem po  chwili dostrzegłem zakapturzonych bandytów wyłaniających się za wzgórza. Strzeliłem panicznie z kuszy w tłum wroga ale pech chciał że bełt wbił się w drzewo obok. Zasłaniając się tarczą ruszyłem do swoich lawirując pod nawałą strzał wroga. Gdy już niemal dosięgałem swoje pozycje dostałem strzałą w plecy. Połowa życia poszła na marne...
    Zsiadłem z rumaka(ten też ledwie zipiał),i za plecami strzelców przeładowałem kusze...
    Potem ,wiadomo, wymiana , strzała za bełt. Nim bitwa dobiegał końca, i nie wiedziałem do ostatniej sekundy jak to się potoczy....Zachciało mi się wychylić i ustrzelić ostatniego wroga, jak pięknie i efektownie zostałem poczęstowany strzałą w głowę. Nic to,Ostatnia trójka najemnych kuszników go rozsiekła.
    Efekt końcowy? Możecie mówić że żałosny ale na tym poziomie trudności to dla mnie sporo(Zapomniałem że gram na modzie Nowa Ojczyzna,a on sam z siebie ma lekko podniesiony poziom trudności).
    Mimo że nie przytomny,to wraz z ostałą trójką, 2 rannymi, zebraliśmy sporo łupów(zdobywanie łupów na 5 poziomie).Opłaciło się stracić tylu ludzi,teraz stać mnie było na dwa razy tyle;)
    Pozdrawiam, na tle takich "Herosów" którzy sami zabijają po 500 luda wypadam jak taki chłop walczący o pajdę chleba z kundlem;)
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #199 dnia: Maja 18, 2012, 23:19:21 »
    Zaiste, fajne zwycięstwo :D

    Ja również w NO ojczyznę grając, mając już rozwiniętą dosyć armię (nie pamiętam ilu ich było), będąc równocześnie wasalem króla Gravetha zaatakowałem jakiegośtam emira sarranidów. Pierwsze fazy bitwy rozegrałem nieodpowiednio - myśląc że dam sobie radę wyruszyłem z najemnymi jeźdzcami i kusznikami na koniach naprzeciw armii. Wszystko fajnie było do momentu tego, gdy u sarranidów zrespili się templariusze (!!!), którzy zdjęli z nachylonej lancy konia. Co prawda udało mi się doczłapać do muru tarcz rhodoków z ciupeńką hp, a tam wybronienie się przed resztkami sarranidów doprowadziło mnie do zwycięstwo - to najbardziej mnie zdziwiła obecność templariuszy walczących po stronie MB'owych saracenów. Skutek bitwy był taki - wycofanie się przez pewien czas z pola zmagań, uzupełnienie strat wśród konnicy(i nie tylko) w wioskach, i expienie na górskich bandytach. A raczej expienie armii, bo sam udziału nie brałem ponieważ miałem wystarczający lvl by uciupać nawet Harlausa, z trudnościami ale cóż. Może i bitwa nie zachwyca - lecz na pewno każdy by się zdziwił gdyby ujrzał spam templariuszy walczący w ramię w ramię z saracenami. :D

    Offline DjKowalski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 0
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #200 dnia: Maja 20, 2012, 12:04:24 »
    moje zwyciestwo to 11 towarzyszy+ja na 398 albo na 498 nie patrzyłem zbyt bardzo atak na Tulge oczywsicie na kodach grałem :)

    Offline DjKowalski

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 21
    • Piwa: 0
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #201 dnia: Maja 20, 2012, 12:07:36 »
    gdy podbijałem jakis zamek chyba khergicki to dopiero było każdy został został zabity lub ogłuszony a po tym wybiciu mojich musiałem sam (bez kodów) rozwalić chyba z 30 ludzi

    Offline Tomavinius

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 6
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Loobie yabweshnick
      • Wideotopia - Rzucamy filmami o ścianę, ale tylko najlepszymi ;)
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #202 dnia: Listopada 25, 2012, 16:37:43 »
    Ja kiedyś mając 34 wojowników (5 huskarli 7 kuszników 13 pieszych reszta konnicy) rozwaliłem jakiegoś swadianskiego lorda władającego 145 ludźmi :)
    Lubię cię. Tak do ciebie mówię. No co tak głupio się patrzysz. PATRZ MI W OCZY JAK DO CIEBIE MÓWIĘ !!!

    Offline Valambir

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 124
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #203 dnia: Listopada 26, 2012, 12:52:21 »
    Wczoraj miałem zajebistą bitwe :D byłem marszałkiem Swadii i prowadze kampanie , nacieramy się na kampanie wojenną sułtanat sarranidzki , naszych jest  około1300 przeważnie piechota a ich około 1400 XD , grałem na 122 % trudności i zwyciężyliśmy !!! straty około 1000 ludzi moich
    Cytuj
    "Jeżeli już macie pić, to pijcie jak Polacy" - Napoleon Bonaparte

    Offline Piotr246

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 76
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Kto pyta nie błądzi
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #204 dnia: Listopada 30, 2012, 21:59:50 »
    Sam. Na ok. 10 Vaegirskich Mistrzów Łuku. Oddział wycięty w pień. Ja bez tarczy. Na ok 5% HP zdążyłem się schować za drzewem, i szedłem tak żeby drzewo nadal mnie zasłaniało aż doszedłem do konia. Wsiadłem. I zdążyłem jeszcze zabić z 7 łuczników. Normalnie czułem się jak w filmie xD
    Polecam - http://www.youtube.com/watch?v=EEznaaNTbKQ
    Jedna z najlepszych gier ze Steama, poniżej 10 euro (bez przeceny)

    Offline koninsiu

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #205 dnia: Grudnia 01, 2012, 21:32:31 »
    Sam na 15 sarrandzkich mameluków.
    Zostało 8 hp na 5 lvl a walczyłem tasakiem 2 ręcznym

    Offline Aydenhow

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 7
    • Piwa: -1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #206 dnia: Grudnia 30, 2012, 19:31:04 »
    Native.
    Rozmiar bitwy: 800
    Moja armia: 134 Swadiańscy Rycerze
    Wroga ARMIA: 717 Rhodoków
    Jedno starcie, walczyła tylko moja armia; ja nie, bo cięło mocno.
    Straciłem 93 jednostki, większość ogłuszona.
    WYGRANA
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 31, 2012, 10:07:43 wysłana przez Aydenhow »

    Offline maxf10

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 38
    • Piwa: 0
    • Wasal królestwa Vaegirów
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #207 dnia: Kwietnia 23, 2013, 14:11:54 »
    Ilość ludzi: ok. 20 ludzi plus posiłki pod dowództwem Lorda Tansugai, który wsparł mnie z 30 osobowym odddziałem - łącznie ok 50 żołnierzy.

    Trudność: najłatwiejsza \m/-_-\m/

    Miejsce: okolica Zamku Tulbuk

    Powód: wojna chanatu khergitów z królestwem vaegirów, próba oblężenia zamkui moja nieudana ucieczka

    Wróg: kampania wojenna Vaegirów - wyprawa licząca ponad 1000 (!) ludzi w tym kilku lordów i Król Yaroglek.

    Uzbrojenie: z tego co pamiętam to zbroja lamelkowa, rękawice kolcze, koń bojowy, elitarna tarcza jeździecka, lekka lanca, ciężka szabla, buty kolcze, khergicki hełm kawalerii.

    Przebieg bitwy: bitwa rozegrała się w górach. Nieliczny oddział podążył wraz z Tansugaiem razem z moimi żołnierzami. Sam znalazłem dość dogodną do szarży dolinkę. Po rozwaleniu khergickich sił Vaegirowie ruszyli na mnie. I tak cała bitwa polegała na tym, że jeździłem w kółko biorąc wrogów z lancy i tnąc szabelką. Jeźdźcy jechali w kółko za mną, piechota próbowała mnie dogonić a łucznicy - tu chyba miałem fuksa.

    Rezultat: oddziały mój i wroga rozbite i wyrżnięte. Straciłem ok 3/4 życia. Przegrałbym, gdyby konia mi zabili, jednak tak się nie stało.

    Pomimo, że Vaegirowie to moja ulubiona frakcja to klęska pod Tulbuk skompromitowała ich całkowicie dając negatywny obraz innym królestwom Calradii.

    PS. Nie użyłem kodów bo po prostu nie wiedziałem, jak się je wpisuje :D
    Piszę poprawnie w języku polskim.

    Offline Rycerz woku

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 257
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Twoje największe zwycięstwo
    « Odpowiedź #208 dnia: Marca 21, 2014, 16:11:34 »
    sam zdobyłem Tir z 300 osobowym garnizonem.nie mogli zejśc z murów a ja w nich strzelałem i tak do skutku a potem po jednym za pomocą włóczni z drabiny.i dałem rade