Przecież ludzie nie potrafią dokładnie przewidzieć pogody na następny tydzień, a wy tu coś gadacie o końcu świata. Koniec świata będzie wtedy, kiedy będzie odpowiednia pora, a tej pory nikt nie przewidzi (chociaż według mnie końca świata nie będzie, ludzie sami się pozarzynają).I nie mówcie tutaj o jakiś liczbach czy innych majach którzy obliczyli blablabla że koniec świata będzie w 2012 roku bo to jest po prostu idiotyzm. A to że ich kalendarz się kończy, to nic takiego, myślicie że chciało im się robić kalendarz do 204902 roku? I tak są nieźli, że zrobili do 2012. Idąc tym myśleniem, można przewidzieć że koniec świata będzie 2099, bo wtedy kończy się kalendarz Microsoftu!!! A co do świetnego opanowania astronomii przez majów - co z tego? Obserwowanie ruchów innych planet i gapienie się w gwiazdy nie ma prawa dać informacji o końcu świata, równie dobrze można by wywróżyć koniec świata z trawy, to jest to samo, chociaż brzmi mniej prawdopodobnie. Co by tu jeszcze dodać ... aa tak, przebiegunowanie Ziemii. Jeżeli takie coś nastąpi (napewno nie nastąpi w 2012), to będzie to niegroźne dla ludzi pod względem zdrowotnym, takie wydarzenia miały miejsce wiele razy w historii Ziemii i co? Wszystko jest wporządku! Przebiegunowanie pewnie będzie mieć zły wpływ na sprzęt, a dokładnie skutki przebiegunowania, ale bez internetu,radia,komputerów,telewizji człowiek przeżyje, ale będzie lekki chaos :D
Wiem że piszę trochę chaotycznie, ale mam nadzieje że ktoś to zrozumie :)