Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: 2012  (Przeczytany 16543 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #45 dnia: Marca 24, 2010, 08:14:38 »
    Od samego początku ten wątek jak i sam "problem" to totalna głupota... Nostradamus, Majowie i przepowiednie innych ludzi można porównać do co najwyżej Gumisiów... tam też dzialy się historie nie z tego Świata... tylko problem polega na tym że wykształceni, inteligentni ludzie wierzą w takie głupoty... obudźcie się, to już nie dzieciństwo... to mi przypomina książki, które czytałem na temat mitologii greckiej, oni też wierzyli w różne bóstwa, bogów piorunów itd itp...Świat poszedł dalej, ludzie zaczęli używać więcej szarych komórek, byli bardziej obeznani, ale niektórzy, patrz wyżej na wypowiedzi, nadal tkwią w starożytności i ich sposób pojmowania rzeczywistości nie odbiega od tych ludzi sprzed 2-3 tysięcy lat... i może jeszcze mi powiecie, że ziemia jest płaska, i że są czarownice, czerwone kapturki, czarne koty, które niosą na nas nieszczęście... mi się czasami wydaje, że niektórzy ludzie żyją jeszcze w średniowieczu... weźcie przestańcie za przeproszeniem pieprzyć takie głupoty... koniec Świata w 2012... taaa.. jasne... jak przegramy pierwszy mecz na otwarciu mistrzostw europy


    Edit: jeszcze jedno... Świat skończy swe istnienie pod koniec grudnia tego roku... kalendarz na lodówce mi się na tej dacie kończy... jestem prorokiem!!!!! i teraz idźcie rozpisywać na innych forach, że Pifciowi kończy się kalendarz to nie ma bata.... będzie koniec Świata
    « Ostatnia zmiana: Marca 24, 2010, 08:29:05 wysłana przez pwi7aaf »

    Offline Daedalus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3917
    • Piwa: 143
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #46 dnia: Marca 24, 2010, 10:05:11 »
    Cytuj
    Nostradamus, Majowie i przepowiednie innych ludzi można porównać do co najwyżej Gumisiów... tam też dzialy się historie nie z tego Świata... tylko problem polega na tym że wykształceni, inteligentni ludzie wierzą w takie głupoty... obudźcie się, to już nie dzieciństwo...

    Oj, Pifcio, Pifcio... Toś Ty mało jeszcze rzeczy w życiu widział. ;) Wierz mi na słowo, że przyszłość jest w jakiś sposób spisana i są sytuacje, gdzie jakiemuś człowiekowi udaje się (celowo lub zupełnie przypadkiem) zajrzeć na stronice tej ciekawej księgi i przeczytać parę zdań. To, że Ty tego nigdy nie doświadczyłeś, wcale nie znaczy, że jest to niemożliwe. Powiem Ci krótko - da się.

    Cytuj
    Świat poszedł dalej, ludzie zaczęli używać więcej szarych komórek

    Mam taką swoją teorię, że to właśnie dlatego ginie wokół nas ta "magia", te niezwykłe zjawiska i zdolności ludzkie. Ot, ewolucja. W miarę rozwoju technologii człowiek po prostu traci swoje pewne... hmm... umiejętności, dary... pal licho jak to zwać. Nie potrzebuje ich już bowiem. Dla przykładu kiedyś "miało się przeczucie", że komuś bliskiemu coś się stało. Teraz po prostu dzwoni telefon i ktoś nas o tym informuje. Szybko, łatwo, bezstresowo. To tak jak z mięśniami - nie używane, niepotrzebne - zanikają. Jeśli cały czas wozisz tyłek autem, to nie dziw się, że nie przebiegniesz kilometra bez zasapania się na śmierć.

    Myślę, że zdolność odbierania tych różnych "tajemniczych bodźców" (czyli np. przeczucia, sny prorocze...) wiąże się bardzo z wrażliwością danej osoby. Z doświadczenia wiem też, że można sobie wyrobić coś w rodzaju "tunelu komunikacyjnego" z inną osobą, jeśli bardzo człowiek jest z nią związany emocjonalnie. Wówczas "czuje się" pewne rzeczy (np. czy dana osoba jest gdzieś blisko, czy przytrafiło się jej coś złego itp.). Wiem, brzmi jak bajka. Ale to prawda. :) Szkoda tylko, że świadome zapanowanie nad czymś takim jest albo niemożliwe, albo niezwykle trudne.


    Aby było jasne, nie bronię tu teorii 2012, musisz jednak mieć świadomość, że są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom, fizjologom i wszystkim innym. ;) Człowiek nauczył się rozszczepiać atom i już myśli, że wie wszystko na temat budowy i złożoności Wszechświata. A to nieprawda. Zawsze będziemy głupi i zawsze będziemy patrzeć na czubek własnego nosa, nie dostrzegając tego, co jest nieco dalej.


    « Ostatnia zmiana: Marca 24, 2010, 10:09:08 wysłana przez Daedalus »

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #47 dnia: Marca 24, 2010, 10:16:23 »
    Dobra my turn. :] Jeśli chodzi o mnie, to podchodzę do tego wszystkiego "czysto naukowo" (o ile tak to można nazwać :p) i jakoś nie trafiają do mnie ci wszyscy naciągacze z różdżkami, wizjonerzy, prorocy, jasnowidze, wróżki, bogowie, etc. Więcej mi się nie chce w tej sprawie rozpisywać, bo... nie i już. :p

    Dla przykładu kiedyś "miało się przeczucie", że komuś bliskiemu coś się stało.

    Ja coś napiszę... Nie będzie to do końca związane z 2012, ale daje to do przemyślenia, choć sam uważam, że...hmm, trochę to dziwne. :]

    Nie pamiętam kto przeprowadził te badania, ale... Przez ok. 50 lat zbierał dane na temat katastrof lotniczych i samolotowych. Następnie porównał trzy główne czynniki, tj. liczbę osób biorących w katastrofie, liczbę ofiar oraz pojemność "pojazdu". Następnie porównał te liczby z tymi samymi danymi, ale w "pojazdach" które nie odnotowały wypadków. Jaki wyszedł wniosek? Samoloty i pociągi z kompletem pasażerów bardzo rzadko ulegają wypadkowi. Samoloty oraz pociągi, w przypadku których wydarzyły się wypadki, były zapełnione w ok.60%, natomiast te których wypadki nie dotknęły były zapełnione w ok. niecałych 78%. Różnica jaka wychodziła była rzędu ok. 18%. Pamiętam że były przywołane dane z kilku takich kursów, ale pamiętam tylko jeden. 13 stycznia 1982 roku, Boeing 727 rozbił się wpadając do rzeki Potomac z 74 pasażerami i 5 członkami załogi... Jednak na ten lot bilety miało 109 pasażerów... Z prostego działania matematycznego wychodzi, że 35 osób nie stawiło się na lot, podczas gdy średnia takich "braków" to ok 5-8 osób... Na tym przykładzie wysnuł on tezę, że człowiek może "przeczuć" (podobnie jak zwierzęta) niebezpieczeństwo i podświadomie go uniknąć, co tłumaczył spuścizną po dawno zapomnianych przez człowieka zmysłach, które jego praprzodkom były niezbędny by przeżyć.

    Oczywiście podaję to tylko jako ciekawostkę, która do mnie jakoś specjalnie nie przemawia, ale osoby wierzące w 2012...

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #48 dnia: Marca 24, 2010, 10:25:02 »
    No nie mogę... Dedal uważałem Ciebie za człowieka twardo stojącego na ziemi, realiste... wg mnie jesteś ostanią osobą, którą bym podejrzewał o postawienie tego w takim świetle:).... jak będe w domu zacznę pisać rozprawkę na ten temat i spróbuje przedstawić swój punkt widzenia w całej tej sprawie magii, technologii, stronnic, czarownic, snu itd, itp

    Offline Kąbiner

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 563
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #49 dnia: Marca 24, 2010, 11:44:06 »
    Czynni racjonaliści to straszni egoiści. Ludzie kochają mistycyzm i rzeczy nadprzyrodzone a oni bezwzględnie odbierają, im to zastępując suchymi prawidłami naukowymi.A to wszystko w imię wziętej z sufitu idei.Jakby komuś przeszkadzało to,  że kilku ludzi modli się do słońca  albo sterty głazów.Na pewno każdy z was kiedyś wierzył, że pod jego łóżkiem żyje yeti albo z szafy, gdy tylko zamknie oczy wypadnie inne monstrum.Ale czy nie urozmaicały wam takie historyjki snu i ogólnie dzieciństwa?Później oczywiście rodzice musieli powiedzieć, że to wszystko bajki i rzucić was w "świat dorosłych".Racjonalnie to za 20 lat będą myśleć za nas maszyny, podczas gdy my powinniśmy trochę wyluzować z tym braniem wszystkiego na poważnie i pozwolić na dopuszczenie do siebie odrobiny "magii".Powiedz Mi Pif, ile świata zwiedziłeś,najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi, by teraz nam mówić, że to wszystko jest bzdurą?Ja rzadko, kiedy wyjeżdżam z Polski, a co dopiero z Europy, ale przynajmniej nie mówię, że na świecie nie ma rzeczy, która pozbawiła, by mowy najbardziej zagorzałego sceptyka.2012 to bujda i też nie wiem jak ktoś może w to wierzyć.W tym przypadku nie ma większych wątpliwości, ale osobiście uważam, że na ziemi musi być coś,  co się,  jak to deadal powiedział"Filozofom i Fizjologom nie śniło" xD

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #50 dnia: Marca 24, 2010, 11:49:17 »
    Czynni racjonaliści to straszni egoiści. Ludzie kochają mistycyzm i rzeczy nadprzyrodzone a oni bezwzględnie odbierają, im to zastępując suchymi prawidłami naukowymi.A to wszystko w imię wziętej z sufitu idei.Jakby komuś przeszkadzało to,  że kilku ludzi modli się do słońca  albo sterty głazów.Na pewno każdy z was kiedyś wierzył, że pod jego łóżkiem żyje yeti albo z szafy, gdy tylko zamknie oczy wypadnie inne monstrum.Ale czy nie urozmaicały wam takie historyjki snu i ogólnie dzieciństwa?Później oczywiście rodzice musieli powiedzieć, że to wszystko bajki i rzucić was w "świat dorosłych".Racjonalnie to za 20 lat będą myśleć za nas maszyny, podczas gdy my powinniśmy trochę wyluzować z tym braniem wszystkiego na poważnie i pozwolić na dopuszczenie do siebie odrobiny "magii".Powiedz Mi Pif, ile świata zwiedziłeś,najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi, by teraz nam mówić, że to wszystko jest bzdurą?Ja rzadko, kiedy wyjeżdżam z Polski, a co dopiero z Europy, ale przynajmniej nie mówię, że na świecie nie ma rzeczy, która pozbawiła, by mowy najbardziej zagorzałego sceptyka.2012 to bujda i też nie wiem jak ktoś może w to wierzyć.W tym przypadku nie ma większych wątpliwości, ale osobiście uważam, że na ziemi musi być coś,  co się,  jak to deadal powiedział"Filozofom i Fizjologom nie śniło" xD

    Co do potworach w szafie, ja nadal się ich boję ;p.

    A co do tego 2012, co ma być to będzie, jak ktoś ma coś na sumieniu to się przejmuje, a jak ktos nie ma nic na sumieniu, to jemu to obojętnie ;p

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #51 dnia: Marca 24, 2010, 12:21:40 »
    Ehhh Dedal...Dedal... :P Jak napisałem wcześniej, w życiu nie spodziewałbym się po Tobie takiego posta... realista, człowiek myślący, intelektualista, inteligentny...tak, to Twoje cechy, a tu nagle podważasz moje myślenie na temat realnego świata, w którym reguły są już sprawdzone empirycznie, coś co jest pewne, co obcuje z nami od dnia narodzin... hmm.. coś mi tu po prostu nie pasuje... albo jesteś w stanie upojenia alkoholowego, albo nie poznałem Twojego drugiego oblicza... spróbuję ustosunkować się do Twoich słów i poprzez analize przedstawić swój punkt widzenia... może zacznijmy od "księgi przyszłości"...zacznę od końca Twojego zdania... "da się", hmm... to może jakiś dowód?? jak istnienie takiej "rzeczy", "doznania" tak silnie bronisz, to musisz mieć dowód na istnienie... dla mnie to jest totalna bzdura... dowód: mózg, synapsy, analiza, rdzeń kręgowy, przepływ informacji w postaci impulsów nerwowych, informacje analizowane na bierząco, informacje, które mają stałe slady w naszym umyślę, ale nie ma tam niczego za wyjątkiem tego co doznaliśmy, tam jest tylko przeszłość... mózg zbiera informacje, to co się dzieje i to co się działo... oczywiście są odstępstwa od tego kiedy te informacje nałożą się na siebie, może dojść do złudzeń, tzw odrealnienia... z tego względu, że nasz organizm jest dość złożony, to czasami dochodzi właśnie do takich rzeczy... to co jest w nas to tylko "puszka informacji"... ona odbiera i analizuje wiadomości z zewnętrznego Świata, natomiast nie jest w stanie sama wygenerować żadnych dodatkowych zachowań... idziemy dalej... Czy ja w życiu mało widziałem?? hmm... swoje przeżyłem i gdybym nie miał spostrzeżeń na ten temat i swojego zdania wypracowanego przez kilkanaście lat, to wogóle bym sie nie brał do pisania tutaj czegokolwiek... spróbuje jeszcze wtrącić coś do posta Kąbinera... jakbyś zobaczył mój paszport i ilość pieczątek to byś padł na ziemie... ale wracając do tego co przeżyłem...oj, życie dało mi w kość i różne wpadki i wypadki spowodowały u mnie bardzo rygorystyczne podejście do realizmu... całe życie stałem twardo na ziemi i nie zamierzam tego zmieniać ze względu na jakieś "bajki"...o tych bajkach to później... dobra, walim:P dalej... co do magii i ewolucji... najpierw to pierwsze... przede wszystkim jesteśmy coraz bardziej wykształceni, coraz szybciej ludzkość kojarzy różne fakty, zjawiska... to nie postęp technologiczny zatracił w nas jakieś tam "bajki" ale nasza świadomość... już wiemy, że Świat nie jest płaski, już wiemy że nie ma smoków i już nie długo dowiemy sie, że nie będzie końca Świata wg Majów... na to potrzeba czasu... teraz wiemy, że nie da się przekroczyć prędkości światła a za 100 lat ta teoria pójdzie do lamusa... powtarzam to świadomość ludzi, ich intelekt powoduje to, że coraz mniej wierzymy w te "bajki"... kolejna sprawa... jakie dary, jakie umiejętności?? wiem, o czym teraz myślisz... a ja Ci powiem tyle, że to był przypadek... nie ma czegoś takiego jak ponadludzkie zdolności, umiejętność szukania w przyszłości... jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to prosiłbym o dowód...chociaż jeden 100% dowód na istnienie... co do zanikania tych "specjalnych zdolności"... czyli skoro tego nie używamy to to powinno zaniknąć, czyli wszystkie dzieci na świecie powinny mieć te zdolności, no bo one dopiero zaczynają żywot, ale skoro one mają mieć to skąd mają?? te zdolności przechodzą z genami?? tzn przechodzą z białkami? tak?? tzn gdzie w DNA ułożona jest sekwencja kilku aminokwasów, które odpowiadają za zdolności specjalne?? eee... bajka... kolejna sprawa... sny prorocze... czekaj, bo z tego co wiem to ludzie poznali dokładnie fazy snu, zrobili ich analize i wyszło na to, że podczas snu wychodzą zwykłe impulsy nerwowe wygenerowane z tego co się już działo...czyli przeszłość... nie ma tu magii... są oczywiście jakieś odstępstwa kiedy impulsy robią nam psikusa ale one naginają to co już wiemy, ale nie to co się stanie, no bo niby jak?? Dobra, teraz tunel komunikacyjny... przez powietrze?? przez ściane?? może telepatia?? Piszesz tak: " wiem, że to brzmi jak bajka" ... jak to tak brzmi i jak to tak wygląda tzn że to jest bajka...


    Cyt: "Aby było jasne, nie bronię tu teorii 2012, musisz jednak mieć świadomość, że są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom, fizjologom i wszystkim innym. ;) Człowiek nauczył się rozszczepiać atom i już myśli, że wie wszystko na temat budowy i złożoności Wszechświata. A to nieprawda. Zawsze będziemy głupi i zawsze będziemy patrzeć na czubek własnego nosa, nie dostrzegając tego, co jest nieco dalej."

    Fakt, są rzeczy, których nie rozumiemy, te które zrozumiemy w przyszłości i są takie, których nigdy nie pojmiemy, ale po to mamy narzędzia do tego, żeby je poznać... ja swoją drogę poznania kieruje na empiryzm... może faktycznie zamyka to przede mną niektóre drogi do poznania całego otaczającego Świata, ale jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie nie daje hipotez nie popartych żadnymi dowodami... ja wiem co mówię, a wg mnie Ty mówisz jak było by fajniej gdyby tak było... Dziwna sprawa, bo sumienie mi mówią żeby wierzyć w to co Ty mówisz, a główka podpowiada mi coś innego... tak naprawdę to ani ja ani Ty nie jestesmy w stanie powiedzieć jak jest naprawdę, więc to co nam zostało to puste domysły, gdybania, wróżenie z fusów... :)

    Offline Matix757

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 45
    • Piwa: 0
    • I'm coming...
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #52 dnia: Kwietnia 19, 2010, 17:09:29 »
    jak dla mnie żadnego końca świata nie będzie jestem za młody żeby umierać ;p

    ...oraz - patrząc na Twoje posty - żeby się publicznie wypowiadać.
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 19, 2010, 17:15:06 wysłana przez Daedalus »

    Offline Sir Leonidas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 63
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • For the Emperor!!!
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #53 dnia: Kwietnia 21, 2010, 23:08:50 »
    A więc 22 grudzień 2012 r. będzie końcem świata ? Śmiem wątpić. Posłuchajcie cyganów i jak im tam ( tych religjonistów co po domach łażą i dają ulotki). U nich koniec świata jest co miesiąc. Raz słuchałem takiego jednego mówił całej naszej wsi że 12 lipca 2008 to koniec świata akurat tego dnia miałem grilla. Cały dzień zleciał szybko. Czyli że tym końcem świata miały być smażone kiełbaski XD ? Dla mnie koniec świata może być w 2012 byle Polska zwyciężyła Euro. Dalej może być... ( łeee różne są tego teorie XD )

    Offline Pifcio

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2243
    • Piwa: 11
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #54 dnia: Kwietnia 22, 2010, 08:10:16 »
    A więc 22 grudzień 2012 r. będzie końcem świata ? Śmiem wątpić. Posłuchajcie cyganów i jak im tam ( tych religjonistów co po domach łażą i dają ulotki). U nich koniec świata jest co miesiąc. Raz słuchałem takiego jednego mówił całej naszej wsi że 12 lipca 2008 to koniec świata akurat tego dnia miałem grilla. Cały dzień zleciał szybko. Czyli że tym końcem świata miały być smażone kiełbaski XD ? Dla mnie koniec świata może być w 2012 byle Polska zwyciężyła Euro. Dalej może być... ( łeee różne są tego teorie XD )

    No jak Polska zwycięży mistrzostwa Europy to faktycznie będzie koniec świata... co się tyczy cyganów...to szczwane bestie są...zawsze mówią Ci to co chcesz usłyszeć... coś mi się wydaje, że po 2012 następnny koniec świata będzie w 2014 i tak co kilka lat... :P

    Offline Trebron2009

    • 2009
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2166
    • Piwa: 353
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #55 dnia: Kwietnia 22, 2010, 16:35:16 »
    Po 2012 to już chyba w 3000, lub 2100.

    Było już wiele, takich dat i żadna się nie sprawdzała.

    EDIT: Znalazłem coś takiego http://nedds.pl/topic/160110-rok-2012-ju-min-mnich-pomyli-sie-w-obliczeniach-o-6-7-lat/ :P
    « Ostatnia zmiana: Maja 25, 2010, 14:19:12 wysłana przez Trebron »

    Offline pancurPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 11
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #56 dnia: Czerwca 23, 2010, 17:58:12 »
    pomyłka być może fakt ale wiem jedno powoli lecz nieubłaganie zbliża się przebiegónowanie  ziemi czyli ziemia zacznie się kręcić w drugą stroną a co się z tym wiąże powodzie trzęsienia ziemi zmiany klimatu itp...


    W ilu postach jeszcze mam napisać, żebyś zaczął wstawiać takie coś jak znaki interpunkcyjne, np.: ","? Do tego zdanie z wielkiej litery zaczynamy.

    Że już nie wspomnę o ortografii... "przebiegónowanie"?
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 23, 2010, 18:38:01 wysłana przez Alkhadias »

    Offline Conrad Shieldcrusher

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 292
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #57 dnia: Czerwca 24, 2010, 00:26:36 »
    Przypominam wam, że Majowie byli świetnymi astronomami i... nie przewidzieli ŻADNEGO KOŃCA ŚWIATA! Ludy indiańskie wymyślały różne śmieszne legendy o potopach, kilku słońcach i inny pierdółach, ale sami Majowie nie wspomnieli NIC o żadnym końcu świata. Najlepsze jest to, że wielu ludzi na całym globie wierzy w 2012 jako koniec świata, a potomkowie Majów... Nie :D Wiedzą/wierzą, że COŚ będzie w 2012 r., ale nie mają pojęcia co.

    Powiem tak- jestem/staram się być racjonalistą, ale starożytni Majowie i Inkowie wzbudzają we mnie coś w rodzaju strachu. Jest w nich coś mistycznego i jestem pewien, że niektóre sektory nauki mieli z 10x bardziej rozwinięte od naszych np. astronomie, oraz (nie pamiętam jak się one nazywają) są w Ameryce południowej takie linie wyłupione w skalnym placu, dzisiejsi naukowcy sprawdzali jak ich szerokość i okazało się, że na KAŻDYM odcinku szerokość tego wyłupienia jest IDENTYCZNA co do któregoś tam miejsca po przecinku. W dzisiejszych warunkach byłoby to bardzo, bardzo trudne do zrobienia, nawet niemożliwe. Majowie/Inkowie (nie pamiętam do kogo należało to "dzieło") nie znali nawet techniki obróbki metalu, a mimo to wydziobali te obrazki z tych linii, dla tego swojego bóstwa. Fascynujące.

    Offline pancurPL

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 11
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #58 dnia: Czerwca 24, 2010, 14:45:55 »
    chodzi ci o rysunki z nazka

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: 2012
    « Odpowiedź #59 dnia: Czerwca 24, 2010, 14:51:50 »
    Pancur, masz ostatnią szansę, aby dostosować się do zasad polskiej gramatyki i ortografii. Zdanie rozpoczynamy wielką literą, kończymy kropką, pamiętając również o innych znakach interpunkcyjnych. Nazwy krain geograficznych, także rozpoczynamy wielką literą, tak więc nie "nazka", tylko Nazca. Jeszcze jeden post wyglądający jak ten wyżej i 2 warny zasiedlą Twoje konto.
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/