Ehhh Dedal...Dedal... :P Jak napisałem wcześniej, w życiu nie spodziewałbym się po Tobie takiego posta... realista, człowiek myślący, intelektualista, inteligentny...tak, to Twoje cechy, a tu nagle podważasz moje myślenie na temat realnego świata, w którym reguły są już sprawdzone empirycznie, coś co jest pewne, co obcuje z nami od dnia narodzin... hmm.. coś mi tu po prostu nie pasuje... albo jesteś w stanie upojenia alkoholowego, albo nie poznałem Twojego drugiego oblicza... spróbuję ustosunkować się do Twoich słów i poprzez analize przedstawić swój punkt widzenia... może zacznijmy od "księgi przyszłości"...zacznę od końca Twojego zdania... "da się", hmm... to może jakiś dowód?? jak istnienie takiej "rzeczy", "doznania" tak silnie bronisz, to musisz mieć dowód na istnienie... dla mnie to jest totalna bzdura... dowód: mózg, synapsy, analiza, rdzeń kręgowy, przepływ informacji w postaci impulsów nerwowych, informacje analizowane na bierząco, informacje, które mają stałe slady w naszym umyślę, ale nie ma tam niczego za wyjątkiem tego co doznaliśmy, tam jest tylko przeszłość... mózg zbiera informacje, to co się dzieje i to co się działo... oczywiście są odstępstwa od tego kiedy te informacje nałożą się na siebie, może dojść do złudzeń, tzw odrealnienia... z tego względu, że nasz organizm jest dość złożony, to czasami dochodzi właśnie do takich rzeczy... to co jest w nas to tylko "puszka informacji"... ona odbiera i analizuje wiadomości z zewnętrznego Świata, natomiast nie jest w stanie sama wygenerować żadnych dodatkowych zachowań... idziemy dalej... Czy ja w życiu mało widziałem?? hmm... swoje przeżyłem i gdybym nie miał spostrzeżeń na ten temat i swojego zdania wypracowanego przez kilkanaście lat, to wogóle bym sie nie brał do pisania tutaj czegokolwiek... spróbuje jeszcze wtrącić coś do posta Kąbinera... jakbyś zobaczył mój paszport i ilość pieczątek to byś padł na ziemie... ale wracając do tego co przeżyłem...oj, życie dało mi w kość i różne wpadki i wypadki spowodowały u mnie bardzo rygorystyczne podejście do realizmu... całe życie stałem twardo na ziemi i nie zamierzam tego zmieniać ze względu na jakieś "bajki"...o tych bajkach to później... dobra, walim:P dalej... co do magii i ewolucji... najpierw to pierwsze... przede wszystkim jesteśmy coraz bardziej wykształceni, coraz szybciej ludzkość kojarzy różne fakty, zjawiska... to nie postęp technologiczny zatracił w nas jakieś tam "bajki" ale nasza świadomość... już wiemy, że Świat nie jest płaski, już wiemy że nie ma smoków i już nie długo dowiemy sie, że nie będzie końca Świata wg Majów... na to potrzeba czasu... teraz wiemy, że nie da się przekroczyć prędkości światła a za 100 lat ta teoria pójdzie do lamusa... powtarzam to świadomość ludzi, ich intelekt powoduje to, że coraz mniej wierzymy w te "bajki"... kolejna sprawa... jakie dary, jakie umiejętności?? wiem, o czym teraz myślisz... a ja Ci powiem tyle, że to był przypadek... nie ma czegoś takiego jak ponadludzkie zdolności, umiejętność szukania w przyszłości... jeśli ktoś się ze mną nie zgadza, to prosiłbym o dowód...chociaż jeden 100% dowód na istnienie... co do zanikania tych "specjalnych zdolności"... czyli skoro tego nie używamy to to powinno zaniknąć, czyli wszystkie dzieci na świecie powinny mieć te zdolności, no bo one dopiero zaczynają żywot, ale skoro one mają mieć to skąd mają?? te zdolności przechodzą z genami?? tzn przechodzą z białkami? tak?? tzn gdzie w DNA ułożona jest sekwencja kilku aminokwasów, które odpowiadają za zdolności specjalne?? eee... bajka... kolejna sprawa... sny prorocze... czekaj, bo z tego co wiem to ludzie poznali dokładnie fazy snu, zrobili ich analize i wyszło na to, że podczas snu wychodzą zwykłe impulsy nerwowe wygenerowane z tego co się już działo...czyli przeszłość... nie ma tu magii... są oczywiście jakieś odstępstwa kiedy impulsy robią nam psikusa ale one naginają to co już wiemy, ale nie to co się stanie, no bo niby jak?? Dobra, teraz tunel komunikacyjny... przez powietrze?? przez ściane?? może telepatia?? Piszesz tak: " wiem, że to brzmi jak bajka" ... jak to tak brzmi i jak to tak wygląda tzn że to jest bajka...
Cyt: "Aby było jasne, nie bronię tu teorii 2012, musisz jednak mieć świadomość, że są na tym świecie rzeczy, o którym nie śniło się filozofom, fizjologom i wszystkim innym. ;) Człowiek nauczył się rozszczepiać atom i już myśli, że wie wszystko na temat budowy i złożoności Wszechświata. A to nieprawda. Zawsze będziemy głupi i zawsze będziemy patrzeć na czubek własnego nosa, nie dostrzegając tego, co jest nieco dalej."
Fakt, są rzeczy, których nie rozumiemy, te które zrozumiemy w przyszłości i są takie, których nigdy nie pojmiemy, ale po to mamy narzędzia do tego, żeby je poznać... ja swoją drogę poznania kieruje na empiryzm... może faktycznie zamyka to przede mną niektóre drogi do poznania całego otaczającego Świata, ale jednak ja w przeciwieństwie do Ciebie nie daje hipotez nie popartych żadnymi dowodami... ja wiem co mówię, a wg mnie Ty mówisz jak było by fajniej gdyby tak było... Dziwna sprawa, bo sumienie mi mówią żeby wierzyć w to co Ty mówisz, a główka podpowiada mi coś innego... tak naprawdę to ani ja ani Ty nie jestesmy w stanie powiedzieć jak jest naprawdę, więc to co nam zostało to puste domysły, gdybania, wróżenie z fusów... :)