Hmm, koniec świata?Nikt tego nie przewidzi...Np. prawie nikt w magię nie wierzy to dlaczego nagle Majowie mieliby przewidzieć przyszłość?No ludzie...Rozumiem - uszanuję czyjeś zdanie, lecz Majowie wg. tych ich wszystkich super-hiper-ziuper kalendarzy przewidzieli by kiedy jest koniec świata , bo im nagle kamienia zabrakło, żeby wyryć następny kalendarz.Jak powiedział Jef - "Bo, wyrżnęli ich" - najbardziej popieram jego zdanie.Robili kalendarz, coraz dalej i dalej, a tu nagle wpadli sobie od tak inni ludzie i wyrżnęli ich wszystkich, a że zobaczyli na kalendarzu majów kółeczko na 2012 roku (żeby jeden z "pracowników" Majów wiedział gdzie zacząć kolejny kalendarz...) pomyśleli - "O nie!Będzie wielki kataklizm!!" i pózniej ojciec synowi, ten syn swojemu synowi itd. itd...Teraz ktoś to rozpowiedział i tyle ;P.Wiem, że to mój pseudo wywód, ale dla mnie to jedna wielka ściema.Jednak co do dalekiej przyszłości to Słońce powiększa się z każdym dniem, a planety krążąc wokół zostają na tej samej orbicie.Teraz Ziemia jest na "idealnej" osi i dlatego nie mamy tak jak na planetach bardziej zblizonych do Słońca, pustynie, piaski i żadnej roślinności i wody.Ognista Kula kiedyś powiększy się do takiego momentu, że Ziemia znajdzie się w jej zbyt bliskim otoczeniu i jedyne co z nas zostanie to popiół.Pamiętajmy jednak, także o samej Ziemi.W jej wnętrzu jest ognista magma, a także "pryszcze" na powierzchni w postaci wulkanów.Przyznam się - oglądałem pewien program dokumentalny, lecz nie opieram na nim całej swojej wiedzy.Pewna rzecz, która mnie zaciekawił to wzmianka o parku Yellowstone (chyba dobrze napisałem).Mówili, że jest to rodzaj pewnej "tykającej bomby".Pod tym prakiem jest bardzo cienka płyta tektoniczna, która w każdej chwili może pęknąć lub przesunąć się tak, że nałoży się w jednym miejscu i trysnie tam jak to niektórzy ludzie mówią - "Diabelska Kąpiel" (SiC,WTF?!)
Mam nadzieje, że będzie się komuś chciało to przeczytać ;P