Do HUtH:
No to nie ma być krucjata przeciw Dukajowi, ale takie zaproszenie do dyskusji, bo myślę, że temat wymaga wielostronnego spojrzenia, a nie nakręcania się na zasadzie kto ma większego świra na punkcie WIELKIEGO JACKA. Dla równowagi Dukaj zaskoczył mnie tym, że przyznał się do tego, że opiera się głównie na Wikipedii, że uznaje swoje eksperymenty za nieudane i tym, że napisał "Lament miłośnika cegieł" - artykuł o tym, że za komuny literatura była lepsza. I to jest dla mnie istota problemu, bo on doskonale wie, że adaptuje "pomysły" komunistyczne, czyli dajmy na to Lema, czy Sonde do warunków literatury rozrywkowej dnia dzisiejszego. Nie ma potrzeby udawać, że jest inaczej, czy że nie spłyca problemów, lub źle je interpretuje. W sumie czy ktoś inny w ogóle to robi? Czy jest ktoś w polskiej fantastyce, kto się tym interesuje? ALE,....!!! Nie ma prawa tłumaczyć, że twórczość Komudy nie ma sensu i odbierać mu prawa do tworzenia! Musisz sam przyznać, że tu można w jego intencji popukać się w czoło, a dział "Książki", na forum to chyba dobre miejsce.
Dukaja znam głównie dzięki mojemu przyjacielowi, który zachęcał mnie do jego literatury tak skutecznie, że sam możesz ocenić jak skończyło się jego przedobrzenie. Mój przyjaciel mówi Dukaj takim tonem jak Gandalf mówiący o Nieprzyjacielu, robi też podobną minę, stąd też moja reakcja jest logiczną antytezą. Za każdym razem, gdy podawał przykład na genialność Dukaja, trafiał na pomysy, które mi wydawały się zadziwiająco podobne do Lovecrafta, a to Tesla, a to geometria nieeuklidesowa, a to bezkresne zimno,... Czytałem tylko pierwsze 60 stron z "Króla Bólu". Dotarłem do zdania "wyrywać sobie zęby z dupy", i od tej pory nie jestem już wstanie przestać się śmiać jak słyszę Dukaj, dlatego chętnie słucham jak ten człowiek zaczyna mówić i czytam z nim wywiady. WIELKI JACEK nigdy mnie nie rozczarował, zawsze są jaja.
Zdecydowanie nie staram się go rozpracowywać, bo niby co? Facet kończy wypowiedź takim fajnym "nie", co dwa trzy zdania, to co ja ma w nim rozpracowywać, chyba co mają znaczyć te jego modne wstawki w stylu "mainsteam", czy "real". :)
NIE! NIE! NiE! - kod to bardziej szyfr niż język. Nie ma czegoś takiego jak kod polski, czy język enigmy. Enigma sama nie mówi, dlatego to kod a nie język. Nie zasłaniać mi się tu ignorancją, przykład Lema jest czytelny, odpowiedź Dukaja, jak sam to przedstawiłeś to rozpaczliwa próba obrony własnej twórczości, bo te zabawy narracją to właśnie "zabawa" z Lem i Szulcem - po prostu zrzynanie.
Dokładnie tak jak napisałeś:
"gada jak mu pasuje(a kto mu zabroni :P), to w sumie w jego twórczości też wychodzi, mnóstwo w niej przecież fałszu" - tu masz rację HUtH, tak właśnie jest. Olejmy więc jego tezę o moralności o to tylko bełkot będący częścią promocji jego książki, a nie poważna opinia.
A co znaczy te jego:
"wyrywać sobie zęby z dupy"? Co WIELKI JACEK w ten sposób chce nam powiedzieć - HUtH?