Musiałeś się nieźle zaprzeć, żeby przeczytać Silmariliona. ;o Mordęga.
To już zależy od gustu, ja Silmarilliona przerobiłem w wieku 13 lat w ciągu kilku dni, wciągnął mnie niesamowicie, potem przeczytałem go po raz drugi na spokojnie. Ale zawsze lubiłem wszelkiego rodzaju mitologie, historie antropogeniczne itd, więc Silmarillion wpasowywał się w moje gusta idealnie ;)
Mi natomiast przypadła do gustu książka z nieco innej półki, "Sekrety komunikacji niewerbalnej", autorstwa Joe Navarro. Świetne opisy, zdjęcia, ogólnie polecam jako poradnik, część rzeczy jest oczywista, jest natomiast kilka smaczków o których warto się dowiedzieć, zaskakujące jak bardzo mowa ciała może zdradzić to o czym myślimy ;)