Mi się podobają Batmany od Burtona, szczególnie ten z Pingwinem, po prostu ten stary groteskowy styl Burtona świetnie do Batmana został wpasowany i wyszło całkiem oryginalnie. (pomija milczeniem perwersyjne twory Schumachera). Nolan z Batmanów próbował zrobić coś jakby działo się współcześnie i prawie by mu się to udało(poza jedynką z ninja-qui-gon-szaolin), gdyby nie poszedł nieco na skróty, w patos i nie pokazywał jakichś bezsensów, bo niestety wiarygodność wtedy ulatuje.
Ja aż nie hejtuję tych filmów(poza jedynką), po prostu bardzo chciałbym, żeby były lepsze :P
BTW, żeby odciąć się od hameryki... Ostatnio widziałem "Dziewczynę z szafy", dość ciekawy... nieco dziwny, ogólnie niby to komedia, ale pod tym kryje się fest smutna fabuła. Taki trochę czeski klimat można powiedzieć.