No z nazewnictwem od początku były problemy, bo jednym pasowało tak, innym siak. Później wszyscy ucichli, więc uznałem, że na razie dobrze jest, jak jest, i zająłem się innymi sprawami. Ale skoro wróciłeś do tematu:
militia - ochotnik - ok, tylko że trochę się to kłóci, bo rekrut nagle awansuje na ochotnika. Moim zdaniem trzeba wymyślić coś innego, bo ani obecne, ani proponowane nie za dobrze mi pasują.
footman - zmienimy na "piechur" i zobaczymy jak się przyjmie. ;)
infantry - woj, wojownik (a może po prostu żołnierz) - ja bym był za "żołnierzem", ale niech się inni też wypowiedzą.
skirmisher - harcownik - no, tu też od początku był dylemat "harcownik, czy bojownik". Bardziej się skłaniam na "harcownika" i chyba tak w następnej wersji będzie.
looter - łupieżca - z początku tak właśnie było (i w sumie bardziej mi się podobało), dopiero później zmieniłem na "rabuś", bo w dzisiejszych czasach łupieżca się za bardzo z łupieżem kojarzy. ;) Ale niech i tu lud się wypowie, mnie to wszystko jedno.
vaegir_guard - Gwardzista vaegirski - uwzględnione, będzie "Vaegirski Gwardzista".
tribesman - plemieniec - co prawda nie ma takiego słowa w słowniku języka polskiego... ale niech będzie. ;) Brzmi lepiej i krócej.
sharpshooter - kusznik wyborowy (doborowy)
marksman - łucznik wyborowy (doborowy)Ten drugi mogę zmienić, by uniknąć pomyłki łucznika z kusznikiem, ale "strzelec" jako "sharpshooter" zostanie. Choćby dlatego, że z Rhodokami byłby kłopot i niepotrzebne zamieszanie (już mają kuszników, wyszkolonych kuszników, doborowych kuszników).
Edit: Ewentualnie może być "strzelec wyborowy". Brzmi majestatycznie. ;)
"Miecznika" już nigdzie nie ma. Choć był kiedyś.
"bardziej pasuje mi jako tłumaczenie mercenary określenie zaciężny niż najemny choć oba są poprawne."
Będzie zmienione. Dzięki, dużo bardziej mi się podoba. Proponuję jeszcze wymyślić jakieś nowe nazwy dla "najemne ostrze" i "siostra miecza", bo po prostu nie brzmią tak, jak trzeba.