Czy dałoby się zaimplementować AI przebywającym w mieście, tawernie, itp, dodatkowe skrypty, by reagowała na wyciąganie przez gracza broni?
Pewnie dało by radę. Nie wiem tylko czy warto się z tym babrać. ;) Na razie więc zostaje, jak jest.
Dopiero, gdy gracz zaatakuje kogoś (żeby była taka możliwość), strażnicy wyjeliby broń i rozpoczynaliby pościg. W przypadku wsi -- zabójstwo osoby = bunt chłopów i walka z nimi we wiosce.
Każdy taki pojedynczy atak (morderstwo) kosztowałby gracza -10 relacji z miastem(wsią) -1 z relacją z królestwem i -5 z władcą owego miasta (oczywiście to jest przykładowa kara). Gdy gracz zostałby złapany trafiałby do więzienia...
Myślałem, że wspominałem już o zabijaniu ludzi w miastach i wioskach. Miałem nawet przygotowany filmik z tego, ale chyba dobrze, że go nie zamieściłem, bo jest to jeszcze trochę zabugowane. W każdym razie działa to tak - można w mieście (i wsi) atakować zarówno strażników, jak i przechodniów. Jedyne ograniczenie jest takie, że można to zrobić tylko za pomocą broni dystansowej. Warband pozwoli wprowadzić również atak wręcz, ale na razie zostaje tylko atak z dystansu. Po zabiciu albo ogłuszeniu kogoś w mieście dopieprza się do gracza strażnik i w zależności od tego, czy było to tylko ogłuszenie, czy zabicie, zażąda odpowiedniej grzywny lub wtrąci nas do lochu.
Oczywiście można tu zgrywać twardziela i stawić opór. Wtedy rzucą się na gracza wszyscy strażnicy, a pospólstwo zacznie uciekać. Mamy wtedy dwa wybory:
1. Ratować się ucieczką. Zbrodnia zostanie nam zapamiętana, relacje z miastem się nieco obniżą i wyznaczona zostanie drobna nagroda na głowę gracza (to będzie groźne dopiero, gdy wartość przekroczy pewną granicę). Jeśli kiedyś później zostaniemy przez straże tego miasta złapani (np. po bójce w gospodzie,po rozpoznaniu lub po innym przewinieniu), to przyjdzie nam zapłacić zaległą grzywnę/odsiedzieć w lochu.
2. Walczyć ze strażnikami. Konsekwencje takie same jak powyżej z tym, że wzrosną znacznie wraz z każdym zbitym lub ogłuszonym strażnikiem.
Za same ogłuszenie człowieka w mieście jest tylko grzywna w wysokości bodajże 200 denarów (400 za strażnika). Jeśli ją zapłacimy, to mamy spokój. Jeśli nie mamy gotówki, lub nie chcemy zapłacić, to można swoje odsiedzieć w lochach.
Inną sprawą są morderstwa, bo te kosztują dużo więcej denarów (1000 mieszczanin/2000 strażnik) oraz zawsze wiążą się z wizytą w lochu (chyba, że gracz jest panem danego miasta, wtedy cierpią tylko relacje z miastem, gdyż nasi strażnicy nie będą działać przeciw nam).
Odsiadka w więzieniu trwa od kilku dni do nawet paru tygodni. Podczas pobytu w lochu może się nadarzyć szansa na ucieczkę, lecz trzeba się liczyć z tym, że wówczas nasze zbrodnie będą nadal nad nami wisieć i każda kolejna wizyta w owym mieście będzie się wiązała ze sporym ryzykiem. Owej misji ucieczki jeszcze nie mam co prawda zrobionej, ale planuję w niej wykorzystać system otwierania zamków (by dostać się do skrzyni, w której będzie przechowywany ekwipunek gracza) + jakieś drobne walki ze strażnikami.
Tak jak wspomniałem, miasto zapamiętuje nasze zbrodnie i za każdy nieuregulowany występek wzrasta cena za naszą głowę. Gdy już nagroda będzie wystarczająco duża, to zainteresują się nami osoby trzecie, którym miły jest brzęk monet i może się okazać, że oto mamy na karku grupę łowców nagród, lub oddział jakiegoś niezależnego łowcy przygód. Te pościgi za nami są na razie jeszcze w fazie planów, ale trudne do zrealizowania to nie będzie.
Jeszcze drobna sugestia odnośnie "pielgrzymowania":
Po tym, jak uda nam się dostać do miasta jesteśmy nietykalni. Chciałbym, by przebywanie w pobliżu strażnika skończyło się rozpoznaniem, a co za tym idzie -- pościgiem. Gracz musiałby znajdować się niemal twarzą-w-twarz ze strażnikiem przez ok 5 sek, wówczas strażnik wymawiałby "Hey! It's you!", po czym wyciągał broń i nas gonił (a raczej wszyscy strażnicy w pobliżu). Dodać do tego uciekających w popłochu mieszczan i mamy scenki rodem z filmów... :>
Aha... to nie byłoby trudne -- każde nieudane prześlizgniecie się do miasta i wyeliminowanie straży kończyłoby się ujemnymi punktami z miastem (w zależności od liczby zamordowanych -2 za każdą ofiarę). Świetnie by było, gdyby strażnicy respawnowaliby się (np pod drzwiami do posterunku (w okolicach zamku). Jakbyś mógł, to Przywróć jeszcze oldschoolowy system ucieczki z miasta --- czyli po prostu ręczne opuszczenie lokacji (wyjście za bramy miasta), a nie eliminacja strażników.
Wiem że sugestie wyjęte z kosmosu, ale mam nadzieję, że spodoba Ci się chociaż jeden :P
Owszem sugestie innym mogą się nie podobać, bo wszystkie wiążą się z łamaniem prawa, a co za tym idzie poważnymi konsekwencjami w postaci relacji, ale pamiętajcie, że to gracz decyduje, co robi. Wszak nic nie dzieje się bez przyczyny.
Respawnujący się strażnicy jak najbardziej do zrobienia. Kary za ich zabicie również (i będą się komponować z tym, co napisałem wyżej)
Nie wiem jak to wygląda od środka ale chciałbym pobawić się z rozkazami i formacjami zależnymi od tego, z jakiego rejonu pochodzimy (przykład: Rhodocy - ściana z pik, Nordowie - jakiś czworokąt czy żółw, Khergici - zapewne najtrudniejsze do zrobienia ale marzy mi się prawdziwe otaczanie wroga i prowadzenia ognia z łuków bez podjeżdżania). Głupio by to wyglądało gdybyś rozkazał Rhodokom krążyć wokół wroga i strzelać z łuku. Stąd pomysł aby bohater znał tylko te formacje, które mógł np oglądać jako dziecko podczas przemarszu wojsk przez miasto czy samemu będąc wojakiem. Myślę że ograniczyłoby to też skakanie z państwa do państwa tylko po to, aby zaspokoić swoje zachcianki (ja chcę ten zamek bo ma trupa przy stole!). Oczywiście są to też sugestie dla ciebie, Daedalusie. Jeśli uznasz że to ciekawe pomysły, spróbuj coś z tego spłodzić. Mógłbyś też powiedzieć czy jest możliwe ingerowanie w okienko rozkazów i tworzenie formacji na taką skalę?
Formacje to dość śliski teren. Można się tu bawić i próbować, ale ja zostawię to mądrzejszym od siebie. ;)
moim zdaniem podczas oblężenia wszyscy jeźdźcy powinni być na koniach a nie konie znikają podczas oblężenia
(oczywiście tylko gdy atak jest przy pomocy wieży oblężniczej lub przez bramę zamku)
Zapomnij.
Jeszcze coś: Zero płonących strzał
to mnie bardzo zainteresowało ... taka salwa przy oblezeniu zamku lub miasta i jeszcze w nocy to by fajnie sie prezentowało .. a te plonące strzały bysmy mogli uzywac tylko przy oblezeniu i obrony zamku itd.
Dopóki nie da się dokładnie śledzić toru lotu pocisku, ogniste strzały i inne takie bajery odpadają. Ponadto M&B nie obsługuje dynamicznego oświetlenia, więc na pewno ogniste strzały w nocy nie wyglądałby tak, jak powinny. Inna sprawa, że przy większych bitwach taka ilość efektów cząsteczkowych mogłaby Ci zabić kompa. ;)
Ja tak odskakując od tematu. Czy dało by się stworzyć drużynę bohatera? chodzi mi o 5 czy 10 jednostek które by się wybierało i na początku bitwy pojawiamy się z nimi tuż obok wydawało by się im osobne rozkazy.
W Warbandzie tak. Teraz nie. Przynajmniej nie bez całkowitego przerabiania systemu rozkazów, a w tym grzebać nie mam zamiaru.
Będzie taka możliwość (kiedyś screen był nawet). Zresztą w informacjach jest wzmianka:
To dotyczyło mianowania towarzyszy dowódcami oddziału i przydzielenia im żołnierzy, a nie wydawania im rozkazów podczas bitwy. Nie będzie można stworzyć sobie takiej grupki podkomendnych.
Trochę ulepszyć ekwipunek "pielgrzyma"
Obecnie jest już znacznie przegięty. Te łachmany mają lepsze właściwości obronne, niż niejedna zbroja.
Ja mam swój pomysł będziemy mieli własne państwo, czy będzie możliwość zbierania i wyznaczania podatków dla naszych lordów z ich ziem ?
Bo tak troche głupio, jesteśmy panami i nie mamy z tego nic i sami musimy latać za kasą...
Jest to zaimplementowane ?
Obecnie jeszcze nie. Jednak podatkami się jeszcze zajmę.
Można by dodać taką opcję w przedostawaniu się do wrogiego miasta -- wybierając opcję "dostań się w przebraniu do miasta" przekierowywało nas do dwóch opcji:
1. "Spróbuj wejść" -- czyli standardowo istnieje szansa, że zostaniemy wpuszczeni.
2. "Znajdź bezpieczne wejście" -- trwałoby to godzinę w grze (oddział czekałby na zewnątrz i narażony by był na ataki). Po tym czasie pokazywałby się komunikat:
2.1. "Udaje Ci się znaleźć wejście, którego strzeże przemęczony/podpity strażnik, będziesz mógł spokojnie przedostać się do miasta" -- czyli zostajemy wpuszczeni bez żadnych przeszkód,
2.2. "Niestety, wygląda na to, że straż jest czujna i może nie udać Ci się dostać do miasta. Czy chcesz kontynuować?" -- dwa warianty wyboru:
2.2.1. "Spróbuj wejść" -- szansa byłaby zależna tak samo jak w przypadku 1.
2.2.2. "pomyślmy o czymś innym" -- powrót do menu głównego miasta,
3. Wróć -- powrót do menu głównego miasta.
Pozdrawiam!
Się zrobi. ;)
W Kazdym modzie jaki grałem a było ich sporo brakowało mi czegos takiego jak niezalezni bochaterowie
Jeszcze co prawda ich nie dodałem, ale będą. Mapa świata będzie bardziej żywa i poza lordami, karawanami, chłopami i bandytami pojawi się trochę innych grup.
Brakuje mi jeszcze spawnujacych sie wiosek Bandytów
Do zrobienia. ;)
Z innej beczki, to mod obecnie strasznie sypie się pod Windows 7. Nie są to najszczęśliwsze nowiny, ale niewiele na to mogę poradzić. Co chwilę wywala mnie do pulpitu. Najpierw pojawiły mi się słynne problemy z "vertex bufferem", których na XP nigdy nie miałem, ale te już w dużej mierze rozwiązałem optymalizując Polished Landscapes. Teraz gra wysypuje się losowo, bez żadnych komunikatów. Ot, kochany Windows 7. Problemy z wywalaniem zdają się znikać po obniżeniu nieco bajerów graficznych w opcjach (zwłaszcza jakości tekstur), ale jak dla mnie to nie jest rozwiązanie. Pogrzebię jeszcze przy tym, a jak nic się nie będzie dało z tym zrobić do wracam do sprawdzonego XP.