Dobra.. opiszę na przykładzie:
Mamy postać, która nigdy z kuszy nie strzelała, więc jej biegłość w posługiwaniu się kuszą wynosi 30. Owy bohater wie, jak działa kusza, ale nie ma całkowicie wprawy. Wiec przy próbie przeładowania jej istniałaby duża szansa, że przeładowanie jej nie uda się i musi ponownie ją przeładować. Z czasem rozwoju owej biegłości malałaby szansa niepowodzenia, aż po przekroczeniu pewnego progu (250?) - znikałaby. Jak wiadomo człowiek uczy się na błędach, więc mógłby uczyć się również na niepowodzeniach (0,5% przyrostu biegłości, niż normalnie).
W przypadku łuku postać mogłaby automatycznie wystrzelić strzałę podczas napinania łuku - jej ręka się omsknęła. Strzała wylatywałaby na kilka metrów powodując minimalne obrażenia, jeśli kogoś by trafiła.
Co do broni miotanej - bo rzucać, to umie niemal każdy: im mniejsza biegłość tym większe prawdopodobieństwo, ze oszczep, nóż, kamień, rzutka, cokolwiek, czym można rzucać poleci zupełnie nie tam, gdzie planowaliśmy.
Jak już wcześniej wspominałem, wątpię, by dałoby radę zrobić coś w ten deseń, ale co mi tam.. dzięki temu +2 posty mam :>
Pozdrawiam!