Taka mała sugestia która z pewnością dodałaby troszkę klimaciku to żeby postacie mówiły gwarą średniowieczną czyli coś w tym rodzaju:
Dla Boga! A jakeś ty go wyłowiła?
Jak? Wlazłam do wody i tyla! Mnie nie pierwszyzna, a ciebie nie chciałam puścić bo kto tam nie wie, jak pływać, zaraz go
muł wciągnie.
A jam ci tu czekał jak głupi! Chytra z ciebie dziewka.
No to i co? Miałam przy tobie rozdziewać czy jak?
Toś i grotów nie zapomniała?
A nie, jeno cie chciałam odwieść od brzegu.
Fragmant książki "Krzyżacy". Chodzi o słowa: tyla, jam, dziewka, toś, grotów, jeno.
Rozumieta?