W WD zwierzęta nie były wielkości konia, miały normalny wzrost, wszystko wglądało jak powinno. Pobierz moda i sobie zobacz ;)
Już wcześniej sprawdzałem. Teraz jeszcze raz odpaliłem, by sobie obejrzeć jak to dokładnie wygląda. I miałem rację, zwierzęta są wielkości konia. Nie chodzi tu bowiem o to, by były idealnie tej samej wysokości czy szerokości. Chodzi o to, by były na tyle duże, aby można je było podpiąć pod szkielet i animację. Z krowami tutaj oczywiście nie ma problemów, ale zobacz, jakich rozmiarów jest świnia w WB. Niewiele ustępuje koniowi. A i tak jest jeszcze za mała, bo można zauważyć jak się model paskudnie rozciąga przy animacji (dodatkowo, gdy jedną zabiłem, to się jej zadek zawinął na grzbiet). Co za tym idzie, zrobienie np. psa czy kota odpada, chyba że byłby to cholernie wielki pies czy kot, na dodatek podkuty (o czym niżej). ;)
Co prawda można z kurami tylko rozmawiać, z innymi nie ma gracz interakcji
Już wiem dlaczego tylko z kurami... Kury w tym modzie zrobione są jako ludzie, a nie jako zwierzęta, by nie było słychać odgłosu kopyt, gdy się poruszają. :)
Wygląda to nie najgorzej, wspominałem, że wydają prawidłowe odgłosy?
O ile są to odgłosy konia. ;) Te odgłosy, o których wspominasz są odpalane przez skrypty, a zrobienie czegoś takiego jest banalnie proste. Zresztą mam już coś podobnego, tyle że dla ludzi, by okazywali więcej życia. Zaś te ważniejsze, "naturalne" (w sensie, że zahardkodowane i nie da rady ich zmienić za pomocą MS) odgłosy zwierząt w M&B to odgłosy koni. Odgłos kopyt oraz rżenie w przypadku śmierci to coś, czego się niestety nie sposób pozbyć. Nie wierzysz? Zabij świnię. Mało tego, że zarży podczas śmierci i jej ciało najprawdopodobniej zegnie się w dość dziwny sposób, to jeszcze jej duch będzie wydawał odgłosy kwiczenia, bo autor moda podczas pisania skryptu wydawania dźwięków najwyraźniej zapomniał dodać sprawdzanie warunku, czy dany agent żyje. ;)
Ogólnie rzecz biorąc to WB wprowadza dość fajne zwierzęta, ale robi to w okropny sposób. Raz, że te krowy i świnie łażą po całej wsi jak... święte krowy. Należało je zamknąć w jakiejś zagrodzie, by się za bardzo nie "rozprzestrzeniały". Dwa, że autor nie dopracował głosów i niektóre są wydawane w 2d (a w M&B przekłada się to na to, że za każdym razem rozbrzmiewają tak samo intensywnie w obu kanałach dźwiękowych, niezależnie od pozycji agenta, który dźwięk wydawał), przez co dłuższa przechadzka po wsi to istna udręka. Na głośnikach może tego tak nie słychać, ale na słuchawkach to koszmar.
edit: @Kasparus
Się zobaczy. ;)