Format gry ustalony. Czas przejść dalej - co sądzicie o lidze z picknightami? I znowu - zanim zaczniecie rzucać mięsem, to pamiętajcie, że z jakiegoś powodu poddajemy to dyskusji. Jak będzie narracja w stylu Laalii albo Fiksa, że zły native dokonuje inwazji, to znowu przeniesiemy dyskusje na priv z pułkownikami, jak zrobiliśmy z formatem meczowym. Dyskutować też trzeba umieć.
Jakby to miało wyglądać? Najłatwiej zerknąć na Puchar Polski, bo stosujemy tam ten system od 2016. Pozwala on na rozegranie tabeli ligowej w kilka tygodni (gra na zasadzie „każdy z każdym” zajęłaby mnóstwo czasu). Działa to tak, że każdy team sam wybiera swojego przeciwnika na następną kolejkę, według ściśle określonej kolejności i ze ściśle określonej grupy (np. nie można wybrać drużyny, z którą się już grało). Po np. (podkreślam - NA PRZYKŁAD) 5 tygodniach ligi następuje tydzień lub dwa (jeśli byloby te 8 druzyn i w górę) na półfinały i finał dla pierwszej czwórki.
Oczywiś ie w grę wchodzą też normalne grupy, czy podwójna eliminacja. Jednak oba te systemy są zależne od ilości i stabilności drużyn, co może wywołać problemy z turniejem (na PP wprowadzilismy ligę po incydencie z 2015, gdzie odpadły dwie druzyny... obie z tej samej grupy, co oczywiscie przystworzyło dużo problemów). Liga jest wolna od tych problemów, ale bez picków będzie trudna w realizacji na te kilka tygodni.
I serio - nie jest argumentem, że „zawsze tak było i jesteś głupi!!1!1”, bo tu chodzi też o waszą zabawę. A picknighty byłyby fajnym urozmaiceniem, które w dodatku nie ingeruje w sam system rozgrywki.