Moim zdaniem kuszy niestety daaaleko do łuku.
Zwyczajnie - powinna jednak zadawać większe obrażenia. Wtedy miałoby sens jej używanie.
Łuk nie jest oczywiscie doskonałą bronią, co dobrze widac jak w turnieju się nam dostanie łuk, a paru przeciwników będzie z mieczami - mogiła.
Łuku w bitwie używam praktycznie tylko na Khergitów, jest lepszy niż lanca na cięzkim koniu, plus dla zabawy jak naciera piechota.
Natomiast przy obleganiu zamku zazwyczaj biorę łuk, dwa kołczany + miecz.
Moja ekipa drapie się na drabinę, a ja za koleją zdejmuję wrogich łuczników...
A co do inwestowania punktów, to... i tak nie mają znaczenia. Liczy się doświadczenie, czyli punkty nabite przy używaniu broni w walce. od początku ładuje punkty tlko w dwuręczne, ale ich nie używam, za wolne.
Uzbierałem może 170, a drzewcowe i łuk mam na ponad 300.
Na zjeżdzanie i rozjeżdżanie się celownika ma wpływ jeszcze jeden element. Różnica między naszą wartością power draw, a tą wymaganą przez daną broń. Mam khergicki łuk który wymaga +3, a mam power draw na 5, mam też wojenny który wymaga +5. Róznica jest KOLOSALNA. A już ten treningowy łuk co wymaga +1 który dają na turniejach, to chyba moge godzinami trzymac naciągnięty i się nie rozjeżdża.